V jak Vendetta

V for Vendetta
2005
7,4 300 tys. ocen
7,4 10 1 299846
7,2 54 krytyków
V jak Vendetta
powrót do forum filmu V jak Vendetta

Widać Twoje kompletne niezrozumienie filmu i jego przesłania. Scena w telewizji z Sutlerem to był przecież program satyryczny, który był jedną z form wyrażania wolnej woli w totalitarnym państwie, zakończony łatwym do przewidzenia skutkiem (czyli aresztowaniem Satyryka). Nie znalazłem absolutnie żadnych "nietrafionych" dialogów. Każdy element, w tym filmie (scena, słowo) stanowi nierozerwalną całość i faktycznie dla Ciebie mogło to sprawić problem, jeśli nie potrafiłeś tego wszystkiego połączyć w całość. Poza tym dobry film to nie tylko gra aktorska. Dla mnie powinien mieć także i duszę, a tego nie da się wstawić w sztywne ramki... Moja ocena filmu to 10/10

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 1
srogov

Będąc poza waszym sporem, jak dla mnie film słaby i raczej zgodzę się z mandelinho. Dużo do rozumieia nie było, dialogi nużące, efekty słabe jak na ten gatunek, akcja w miarę. 4/10 i odradzam wszystkim!

zaqzaq1212

Jak wiele jeszcze pośród nas jest mało uczuciowych i tępych ludzi... Jednym z przykładów jesteś Ty, ale szanuję Twoją wypowiedź (mimo wszystko) i pozdrawiam :)

ocenił(a) film na 1
srogov

Śmierdzielu, tępy to ejstes ty i twoja matka ze wydala na swiat takiego pokracznego karaczana! Ty łajzo!

zaqzaq1212

zaqzaq1212 właśnie wyszła z Ciebie cała Twoja kultura i potwerdzenie tego co wcześniej pisałem. Pozdrawiam :)

ocenił(a) film na 8
zaqzaq1212

Jeśli nie widzisz przesłania tego filmu, to weź do ręki pierwszą lepszą gazetę i poczytaj o aferze związanej z kupnem milionów szczepionek (o nieudowodnionej skuteczności) przeciwko świńskiej grypie, które prawdopodobnie zgniją w magazynach.

Albo poczytaj sobie o ostatniej inwazji na Irak.

Tak samo jak w filmie: politycy interesują się głównie tym ile mogą na czymś zarobić, nie interesując się życiem maluczkich...

Tak samo jak w filmie: głupota, strach czy lenistwo społeczeństwa stwarza warunki do rozwoju totalitaryzmu. Choćby Niemcy, kraj wielkich filozofów, kompozytorów, myślicieli, najpierw biernie przyglądał się marszowi Hitlera po władzę i nim się obejrzał, stał się niewolnikiem idei faszystowskiej.