Slaby film, obejrzalem go dzis i zaluje kazdej minuty starceonej na to
bezmózgie przedstawienie. 4/10 za Gibsona.
Znowu??? Ah, chyba niektórym nigdy się nie znudzi pisać tak nędznych prowokacji.
Oczywiście że nie wszyscy muszą lubić to samo, ale jeżeli ktoś pisze że "Braveheart" jest bezmózgim przedstawieniem to albo jest kolejnym trollowatym prowokatorem jakich ostatnio pełno, albo jest tak tępy że nie potrafił nic z seansu wynieść.
To jest prowokacja, widać na pierwszy rzut oka, bo nic wartościowego nie wnosi, a tylko mówi: "ten film jest głupi". oO
A mówiąc że to nie jest prowokacja...cóż, jak kłamca zaprzecza, ze kłamie....
uk.darujmy panu.wychował się na podwórku u sołtysa na schodach....a w telewizor widzał tylko przez szybę.oni po prostu nie kumają niektórych rzeczy...szkoda...
Moze i tak, nie staram sie byc nawet jakims pseudokrytykiem - ogladam filmy
zeby odciac od rzeczywistosci i milo spedzic czas ;)
90% ludzi ogląda filmy dla przyjemności. Nikt ci nie każe być "jakimś takimś" pseudokrytykiem, za dużo ich juz mamy na tym portalu. To co uważasz na temat tego filmu to twoje prywatne odczucia, oczywiscie nikt nie ma prawa ci w nie ingerować, ale jesli decydujesz sie wypowiadać je publicznie, zwłaszcza w takiej formie, jak to zrobiłeś to licz sie z odzewem i konsekwencjami. Gdybyś poszedł do sejmu i publicznie naszczekał na prezydenta, premiera, ich matke czy sąsiadke na pewno spotkały by cie za to konsekwencje. I w dupie by mieli, że to twoje prywatne zdanie i tak sobie myślisz popołudniami po pracy.