Im dalej od premiery tego filmu, tym mniejsza moja sympatia do niego.
Po seansie w Multikinie w 2008 roku bylam oczarowana, zachwycona, mozna powiedziec ze w pewnym sensie nawet podniecona tym filmem.
Na dzien dzisiejszy jedyne co z niego pamietam to Ledger jako Joker, rozbite Lamborghini, zachwycające Gotham i oczywiście muzyka. Spowodowało to do obniżenia oceny z 10 na 7.
Dla mnie Mroczny Rycerz nie jest już filmem niezwykłym, takim który trzeba koniecznie obejrzeć kilka razy, który by mnie po raz drugi pochłonął.
Jest to film iście Hollywoodzki, bez klimatu, bez zachwytu. Ledger w niesamo
wity sposób ciągnie bardzo przeciętną reszte filmu, by ten stał się wart uwagi.
TDK jest filmem dobrym. I wysokie oceny tego filmu tutaj, oraz na imdb swiadcza o dobrze rozbudowanej machinie marketingu.
Oczywiscie nie uwazam, by czas jaki spedzilam w kinie byl stracony.
To co ty zauważyłaś dopiero teraz ja widziałem od razu. Jak napisałaś Ledger ciągnie ten przeciętny film. W pełni zgadzam się z tym co napisałaś. Mroczny rycerz to film niezły ale bez szału.
"Przereklamowany" trafniejszego określenia nie mogłaś użyć. Napisałbym jeszcze coś od siebie, ale za chwilę zjawią się fanatycy, prawdziwi znafcy kina i mnie zjadą.
Dla mnie ten film to kaszana, w ogole nie mial klimatu zreszta tego typu filmy charakteryzuja sie mnostwem roznorakich gadzetow i tym podobnym....a tutaj tego brakowalo bardziej podchodzil mi pod jakis dramat wnetrza głownego bohatera niz film akcji film na podstawie komiksu zdecydowanie wole batmana i powrot batmana tima burtona.
Zgadzam się, że jest przereklamowany, ale uważam, że nie jest dobry, jest po prostu słaby.
Joker był jedynym powodem, dla którego ten film obejrzałem, był jedyną wyrazistą in plus postacią, nie mogę powiedzieć, że batman się nie wyróżnił, ale o akurat ogromnie mnie denerwował, miałem nadzieję, że w którejś scenie przewróci się, złamie sobie kark, czy w jakiś inny głupi sposób zginie, ale to stać się nie mogło niestety.
Przepraszam bardzo, ale jeśli ten film nie ma klimatu, to ja nie wiem co ma.
Osobiście moje odczucia są całkowicie odwrotne od autorki tematu. Po seansie w kinie, byłem nieco rozczarowany. Jednak ostatnio, po ponownym obejrzeniu, cały film spodobał mi się dużo bardziej. Genialny Ladger, świetna reżyseria, ciężki, mroczny klimat i muzyka, która idealnie pasuje do całości. Scenariusz też niczego sobie.
Postać Jokera rzeczywiście zdominowała cały film, bo Bale nie pokazał niczego nowego i jest to minus filmu, ale z drugiej strony aktorstwo i sama postać psychola- Jokera rekompensuje resztę.
ja ten film obejrzałem juz z 8-9 razy i nie mam wrażenia rozczarowania, wręcz przeciwnie w obu filmach pokazał to co najlepsze w jednym z moich ulubionych komiksowych herosów.
Ok, obejrzałem drugi raz i mogę powiedzieć, że film jest dobry, powiedziałbym bardzo dobry, gdyby nie denerwował mnie tak bardzo batman, jego ton głosu i ogólnie sposób w jaki mówi, z zaciśniętymi zębami. Podoba mi się motyw z Dentem i jego monetą, która także została przypalona z jednej strony. Tak czy siak Joker bije całość jak chce i zapewne wrócę do tego filmu jeszcze nie raz, jedynie dla tej postaci.
Typowy hollywoodzki filmik o niczym. Wstawione jest kilka linijek niby ambitnego dialogu z przesłaniem żeby film można było reklamowac jako "epicka opowiesc o walce dobra ze złem" itp. Legder to ciągnie na tyle, że z 6/10 w porywach można dac. Mnie martwi fakt, że zdolni reżyserzy walczą o kręcenie takich gniotów. Ile można robic filmów o milionerze zakładającym na noc gumowy strój? Nie rozumiem jakim cudem ludziom wciąż chce się to oglądac, ta historia jest już totalnie wypalona, zakładając że kiedykolwiek nie była wypalona... Reklama rządzi światem jak pokazuje ten film. Śmiesznie wyglądający koleś jedzie tirem i rozwala z bazooki szkolone przez pół życia służby SWAT, następnei za pomocą dwoch lin jego koledzy rozwalaj helipoter, którym zapewne lecą niewidomi, litości... Kubrickowi nawet przez myśl by nie przeszło marnowanie życia na kręcenie takich bezsensownych filmów.
"Mroczny rycerz" byl nakrecony z mysla o Jokerze. tzn pokazac troche inna postac niz ta ktora stworzyl Nicolson i to filmowi dodalo uroku. Ledger pokazal swoj talent ale niestety odszedl. coz... RIP. mi osobiscie Bale jako Batman podobal sie bardziej w "Poczatku" ale ten jego zachrypniety glos jest naprawde mroczny. fajne filmisko jak dla mnie. poprostu dobra rozrywka.
Hmm, dla mnie jedynym plusem w tym filmie był Joker, nie oglądałem "Początku", więc nie mogę porównywać gry Bale'a, ale w "Rycerzu" był fatalny, zwłaszcza, gdy zakładał strój batmana, a ten zachrypnięty głos dla mnie brzmiał komicznie, nie miał w sobie nic mrocznego.
Wszyscy piszecie, że film przereklamowany,marketing itp itd. Może się mylę ale czy wy właśnie nie wpadliście w tą całą machinę marketingu?, ( ja tak :P Film to świetne kino rozrywkowe), ktoś napisał " wszystko czym może się poszczycić Hollywood" jest jak najbardziej trafione, zarówno Joker jak i Batman byli dla mnie świetni. Każdy pokazał to co w nim najlepsze Joker szaleństwo i nie przewidywalność a Batman "porządek" i mroczną dusze ( czy w komiksach było inaczej?) Gdyby nie to całe zamieszanie w związku ze śmiercią aktora (RIP), Oskar i cała ta otoczka, nie jeden z forumowiczów nie był by tak ślepo zapatrzony w postać Jokera. Bale fatalny ? Obaj byli bardzo dobrzy. No ale marketing :P
I takie uwagi na temat jego głosu wydają mi się śmieszne. To tak jakby ktoś napisał- dlaczego Joker ma zieloną kamizelkę. Pozdrawiam
Hmm, dla mnie jedynym plusem w tym filmie był Joker, nie oglądałem "Początku", więc nie mogę porównywać gry Bale'a, ale w "Rycerzu" był fatalny, zwłaszcza, gdy zakładał strój batmana, a ten zachrypnięty głos dla mnie brzmiał komicznie, nie miał w sobie nic mrocznego.
Wytłumacz sobie logicznie dlaczego używał takiego głosu... Ta, lepiej ponarzekać...
Taa, wiem dlaczego, nie zmienia to jednak faktu, że efekt był komiczny, sprawił, że miałem nadzieję, że mroczny rycerz zginie z rąk jakiegoś przygłupiego bandyty
Nie ważne jaki był tego powód, ważne że wyszło idiotycznie ;P
Ilekroć batman coś mówił ja zataczałam się ze śmiechu ;]
Co ty tak z tym przereklamowaniem? :) Wiadomo że po pewnym czasie każdy film nie czaruje tak jak świeżo po seansie.
Nie chodziło mi że ma przestać się podobać, lecz o to że nie siedzi cały czas w głowie jak bezpośrednio kilka dni po wyjściu z kina.
Ten film nie zmalał w moich oczach i nadal bez wahania dam mu 10. :)
Ja nadal oglądam The Dark Knight na swoim DVD, i wcale nie uważam, abym z biegiem czasu lubił go mniej, niż przy pierwszym obejrzeniu. Swojej oceny dla tego filmu na FW też nie zmieniłem.
TDK filmem wybitnym jest - i basta!
Koleżanka ma racje TDK nie jest filmem wybitnym lecz dobrym (7) fajne zdjęcia dobry montaż, aktorstwo wszystko ładnie tylko Jocker ( pisałem o tym już wiele razy ) jest postacią tak naprawdę dla mnie dziwną sam siebie określał mianem osoby która niczego nie planuje, idzie na żywioł, a jednak wszystko od początku misternie uknuł i podążał wyznaczonym przez siebie scenariuszem może jestem dziwny , ale razi mnie to gdy oglądam film, wiele osób nawet uważało, że to film o Jockerze nie Batmanie, że Bale charczy i jest sztuczny, a Ledger wybitnie podołał swojej roli oczywiście dobrze zagrał, ale nie zapominajmy, że to Bale-Batman jest kluczową postacią tego filmu i wszystkie te teatralne zagrywki mają maskować kto tak naprawdę ukrywa się za maską. Nie wiem jak dalej potoczy się historia Mrocznego Rycerza czy go uśmiercą ( tu popis mógłby dać Bone) czy też rozszerzą Universum i pójdą w stronę Ligi Sprawiedliwych tak jak to teraz czyni Marvel ze swoimi filmami, mam tylko nadzieje, że kolejna odsłona Gacka będzie tak spójna i wciągająca jak Batman Początek.