widzieliście gdzieś takie laski? bo ja jak żyję to ani jednej. rozumiem
dzielnicowe lachony i solary, ale z dupodajkami za kozaczki nigdy się nie
spotkałam.
nigdy.
W ogóle chyba trochę przesadzają ze skalą tego zjawiska, co prawda niby
niektórzy twierdzą, że znają takie przypadki. Poza tym galerianki wcale
nie muszą nosić białych kozaczków i mini. Sama nie spotkałam się z czymś
takim. Mam w szkole dwie takie dziewczyny, ale zdaje się, że jedynie
wyglądem przypominają galerianki.
Bzdura osadzona nie w tej rzeczywistości. Chyba pomylili kraj z dawnym NRD
i berlińskim dworcem ZOO.
tak, ja sie spotkalam 2 razy niemal osobiscie z tym zjawiskiem, bo bylam swiadkiem takich scen. za 20 zl w centrum handlowym dziewczeta w wieku kolo 15 lat oferowaly pewna usluge... i nie zgadzam sie z wypowiedziami, ze to zjawisko nie istnieje. wystarczy popatrzec na to, co sie dzieje w galeriach, ten kto tego nie widzi widocznie nie zwraca na to uwagi.
Przecież one nie afiszują się i reklamują na potęgę.
Wystarczy troche poszukać i zwracać uwagę, a na pewno znajdziesz. Z resztą aby one Ciebie wybrały, musisz mieć prezencję, musi być widać, że masz kasę i jesteś dziany. DO zwykłych szaraczków nie podchodzą i nie zawracaja sobie głowy.
Często bywam w galeriach (nie jako galerianka ;D !), bo wyszukuje nowych trendów na różnego rodzaju fashionblogi, strony poświęcone modzie itp itd więc nie raz nie dwa widziałam takie dziewczyny. Nie zawsze noszą białe kozaczki i krótkie spódniczki, a zazwyczaj normalne dżinsy i koszulki. Podchodzą do facetów , nawet raz gdy mój chłopak czekał na mnie przed Bershką laska podeszła do niego i spytała czy za seks kupi jej buty. To jest przerażające.
Bo jesteś kobietą! Po co galerianka ma cię zaczepiać, pomyśl chwilkę zanim coś napiszesz. Za to pogadaj z facetami, najlepiej takimi 30-40 lat, dobrze ubranymi... mam kilku takich kolegów, wystarczy że taki zaświeci lepszym telefonem, a propozycje sypią się ze wszystkich stron. I są to dosłownie teksty pokroju tego z dżinsami. Nie wiem jak to wygląda w innych miastach, ale w Warszawie jest to naprawdę przerażająco powszechne zjawisko! Film w moim odczuciu średni, ale młodzi aktorzy zagrali całkiem przyzwoicie, a temat poruszony myślę, że jest wart uwagi. Prawda jest taka, że niestety ale to przez nas dorosłych te dzieci wpadają w takie patologie, co również myślę, wyraźnie zostało nakreślone w tym obrazie.
tak, niestety widziałam takie dziewczyny. Miały z 15 lat... trudno powiedzieć ile dokładnie, bo na buźkach miały odpowiednią ilość tapety.
Zjawisko baaaardzo rzadko spotykane, a nawet jeśli to nikt o tym nie mówi. Film nie pokazywał realiów naszych czasów, według mnie miał być trochę karykaturalny i wyolbrzymiał problem który coraz bardziej dotyczy młodzieży.
Hola hola jak sie nie reklamuja, a to to co?
http://www.galerianki.pl/
Takie dziewczyny sa i istnieją naprawde, tylko jak ktos napisał wyżej nie podchodzą do byle kogo, ubierz się raz porządnie i spędź w centrum handlowym min: 1,5 h a sam się o tym przekonasz. to rodzaj prostytucji, tylko że zapłata wystepuje w formie materialnej czasami nieco tanszej niz za normalna tirówe bo wystarczy apaszka za 50zł z Monnarri i juz na pewien serwis powinno starczyć, gdzie w przypadku ssaka lesnego to wydadek 100 w górę. co do filmu, to muszę przyznać, że został zobrazowany bardzo dobrze, poruszony został problem, często nie dostrzegany przez wiekszości ludzi. Gra aktorska, słownictwo dialogi na właściwym poziomie (tekst: "jak kupisz mi dżinsy to zrobię ci loda" może śmieszy ale jest często spotykany wśród tej kategorii dziewcząt). jak przystało na dramat, na końcu musiało się cos wydarzyć, ale mogło to być coś innego niz smierć młodego Mostowiaka który nie umiał zaspokoić panny, bo przeciez tym dziewczynom przydarzają się o wiele gorsze rzeczy. Ogólnie film pokazuje to że niektóre dziewczyny wcale nie są dojrzalsze od chłopaków przynajmiej nie w sensie psychicznym i że w przyszłości wrócą do tego samego środowiska z jakiego się wywodzą.
Plusy
- Gra aktorska
- muzyka, polski hip hop musze przyznac, ze pasuje do tego typu filmów
minusy
- gruba galerianka, nie wiem kto by taka wziął chyba jakiś desperat
- w całym filmie skupili sie więcej na przekształceniu się skromnej dzieczyny w galeriankę, misztrzyni i uczennica anizeli na samym zyciu
dla mnie film na 7
Pozdrawiam
Wszystko co mówisz sama prawda, ale czy wiek bohaterek nie jest trochę przesadzony? Może mi się wydaję ale kojarzę, że miały po 14 lat?
Co do muzyki całkowicie się zgadzam, kawałki ostrego idealnie się wpasowały ;)
Dziewczyny były w ostatniej klasie gimnazjum to jest chyba wiek 15-16 nie
14. Natomiast, nawet wiek 14 lat nie byłby w tym przypadku przesadzony. To
jest właśnie bardzo duży problem, ze te dziewczęta często są poniżej tzw.
granicy karalności, czyli maja poniżej 15 lat. Niestety potencjalny
delikwent chętny na wdzięki takiej pannicy, po wyglądzie może się nie
zorientować, czy dziewczyna ma lat 13,14 czy może już 16, widać, że to
młoda osoba z tona tapety i tyle. Więc często panowie korzystający z usług
galerianek dopuszczają się czynu karalnego, nawet o tym nie wiedząc.
Prawdę mówiąc miałam kiedyś wątpliwą przyjemność rozmawiać z dziewczyną
właśnie 13 letnią, opowiadającą o swoim sposobie zdobycia pieniędzy na
wakacje, który polegał na tym, że za świadczenie usług seksualnych
wyhaczonemu w galerii osobnikowi, on zabierał taką gówniarę na tydzień do
Ustki. Rodzicom nie było co o tym mówić, bo to była rodzina obrazkowo
patologiczna. No i dziewczyna na 13 lat zupełnie nie wyglądała, no
przynajmniej w moim wyobrażeniu 13 - latki. Więc myślę, że wiek bohaterek
był dobrze dobrany, patologia galerianek to głównie niestety gimnazjum,
później zaczyna się trochę poważniejsze życie i raczej nawet najgorsze
kołki na tyle mądrzeją, że jak się prostytuują to nie za 50zł!
istnieja takie dziewczyny, ja pamietam jak chodzilam do gimn (zaznacze ze to bylo jakies 7 lat temu kiedy wogole w moim miescie galerii nie bylo ;)) mialam w klasie dziewczyny ktore jak mowily "potrzebowaly sponsorow".. aczkolwiek obie pochodzily z patologicznych rodzin gdzie kasy nie bylo a one bardzo kochaly pieniadze, i zaznacze ze nie zarabialy tym sposobem na jedzenie tylko na drogie ubrania, telefony, bizuterie. pozniej rowniez napotykalam takie dziewczyny (tylko juz mialy po 17 w gore) aczkolwiek wszystkie powtarzaly ze lubia sposob w jaki zarabiaja kase i nawet nie skonczyly sredniej szkoly czyli widocznie nie chcialy zmienic sposobu zarabiania kasy. jedyna roznica to taka ze nie nazywano ich "galerianki"