A powiedz mi, gdzie widzisz realistyczność w "Cziłała z Beverly Hills", który został przez Ciebie oceniony na 9 pkt?
Oryginalność i niebanalna fabuła nie jest wyznacznikiem braku sensu.
Każdy ma swoje zdanie.W "Odlocie" nie widziałem realistyczności.W "Cziłała z Beverly Hills" ją widziałem stąd moja ocena.
Też jestem zawiwdzony brakiem realistyczności który był bardzo widoczny w innych produkcjach pixara jak choćby toy story czy potwory i spółka :) Pozdrawiam fanów odlotu :D
No widzieć realizm w Chihuahua z Beverly Hills to pozdrowienia dla Ciebie. Ja też codziennie gadam z psami, w drodze do piekarni, na przystanku urządzam pogawędki - naprawdę. W ogóle skoro oceniasz animowany film po realiźmie to musisz mieć rzeczywiście coś nie tak pod kopułą.
Każdy ma swoje zdanie.W cziłała z bevery hills zastosowano uosobienie postaci.W Odlocie treść przekazu była za bardzo przewidywująca.Inni wolą coś innego co niektórzy uważają za bóstwo.
Aha. A Chihuahua nie była przewidywalna? Okeeey :)
Wstydzę się za to,że ranking w Polce wygląda tak, a nie inaczej. Promowane są filmy bez wartości, które często są produktem dla masowego odbiory, który nie musi myśleć i nie potrzebuje jakiegokolwiek kontaktu z bohaterem filmu. Sam fakt, że taki jak film jak Odlot nie jest minimum w top200 jest dla mnie w tym momencie skandalem. W Ameryce, w której jest naprawdę o wiele gorszy podkład głosów bohaterów, film zajmuje miejsce 72. Średnia 8,5. A u nas? Szkoda gadać:/
Człowieku z kim ty dyskutujesz? Za samą ocenę Cziłały widać, że nie warto o czymkolwiek z nim rozmawiać:)
Oczywiści początek był genialny.Ale po burzy film stał się zbyt monotonny.Ten pies mnie wykańczał i reszta jego "ferajny".