To za co dałaś 4/10 skoro jest beznadziejny?
Co do samego filmu to taki nijaki, jakoś tak nie mam o nim zdania.
5/10
bo jest na podstawie dobrej książki, więc na to mozna przymknąć oko.
ale samo wykonanie... beznadzieja
Prawda, książka może być, ale film? Najgorszy dobór aktorów jaki kiedykolwiek widziałem. Przepraszam fanów itp, ale to jest taki szajs że historia.
Zgadzam się. I chcę od razu zmienić to co napisałam wcześniej- otóż widziałam dziś Zmierzch po raz drugi i bardziej sobie wszystko poukładałam. Film przesłodony do granic możliwości, złe aktorstwo (wyjatkiem, moim zdaniem, jest Billy Burke), kiepski scenariusz. Tylko muzyka w jakiś sposób się wybija. Nie wiem, jak ostatnio oglądałam to chyba miałam klapki na oczach. Przepraszam za taki zamęt- 2/10
A to ciekawa opinia. Moim zdaniem natomiast, film stanowi i tak nieco
przydługą kwintesencję nudnej do bólu i nieprzyzwoicie wprost infantylnej
książki (czytadła właściwie). Bez obrazy dla rzeszy fanów, ale naprawdę nie
potrafię zrozumieć zachwytów. Innymi słowy, film jak film. Dobrze to ktoś
określił - taka masówka. Rzemieślniczo poprawna ale nic ponadto.
Film jest dobry Kolejna cześć nieco gorsza. Trzecia słaba/przeciętna. Pierwsza część jest wg. mnie wyznacznikiem nowego rodzaju kina łączącego dramat z elementami fantazji i horroru w oddających emocje w barwach i dynamice ujęć scenach. Postaci i sposób budowania atmosfery jest wzorcowy, a sposób ukazywania wydarzeń paranormalnych budzi podziw i szacunek / nie łamie się z realizmu i założeń świata, a jednocześnie wzbudza wielki niepokój i tajemniczość w świecie tego filmu. Zdecydowanie wybija się.