Co? Dlaczego tylko dobry? Nie jestem zdecydowanie fanem filmów noir i źle bym się czuł jakbym określił ten film bardziej pochlebnym przymiotnikiem.
Najmocniejsza strona filmu? Postać głównego bohatera. Nie jest mdła i jednobarwna.
Wada? Cóż, nie przekroczył ram gatunku w żadnym momencie.
Tak jak wspomniałem - nie jestem fanem gatunku. Ale jeśli miałbym wskazać w nim swoich ulubieńców to zdecydowanie będzie to - filmy noir i kryminały w starym stylu robione przez Kurosawę. Mimo wszystko zawsze są czymś więcej niż zwykłymi ponurymi kryminałami.
Sokół maltański ma u mnie - 7/10