moja ulubione scena to jak zabil tego kolesia w domu bo myslal ze to zombie ^^ ;p 7/10 nie byl zly tylko sioe zastanawiasz czy to ma byc parodia czy komedia?
może specjalnie nie podał o kogo chodzi aby nie zabrać przyjemności tym, którzy jeszcze nie widzieli filmu
Ta, dobre bylo - Murray umiera, a Witchita dostaje glupawki. To mnie dobilo. Dobre tez wejscie dziewczyn - dramatyczna scena, a tu nagle: "Wezmiemy bron, kluczyki i amunicje." Haha. Duzo momentow w tym filmie smiesznych bylo - 8/10.
Dla mnie też 8/10. Osobiście najbardziej podobała mi się scena w której Tallahase uderzył z basebala tego zombika w hipermarkecie.