Temat zdalnie sterowanych robotów pojawił się już w polskiej literaturze ćwierć wieku temu, w książce Stanisława Lema "Pokój na ziemi". Roboty te nazywały się zdalnikami i sterowało się nimi przez przywadzianie kombinezonu który odczytywał ruchy użytkownika i przekazywał je zdalnikowi (coś jak w mechach). W przeciwieństwie do wizji z filmu, zdalniki nie zlikwidowały przestępczości, ale umożliwiły dokonywanie doskonalszych przestępstw - np zdalnik morduje człowieka, policja wyśledza operatora, a tam drugi zdalnik w kombinezonie. Policja odkrywał dalsze ogniwa łańcuszka (kolejne zdalniki) a sprawca już się ulotnił. Zdalniki mogły tez służyć dla ludzi w podróży do utrzymywania kontaktów z rodziną (opisana była sytuacja w której małżeństwo nie mogło się zdecydować kto będzie obcował z zdalnikiem małżonka - w końcu postanowili obydwoje korzystać z zdalników i tak się kontaktować), a także do wykonywania niebezpiecznych prac. Główny bohater, korzystał z różnych rodzajów zdalników w niebezpiecznej misji na zmilitaryzowanym księżycu.
No tak... Między innymi "cyberprzestrzeń" też wymyślił, ale wszystkie
DZIECI myślą, że to dopiero bracia Wachowski i ich Matrix.
A młodsze dzieci myślą, że fantasy to dopiero od Harry'ego Pottera, a
śpiąca królewna to ta śmiesznie wypadająca z wozu w Shreku...
Przykre :(
SORRY ale ja mam 13 lat i uwielbiam czytać książki s-f Matrix jest spoko ale tylko pierwsza cześc HP jest nawet nawet chociaż wolę troche bardziej poważne na przykład miłość ponad czasem (ale film okropny) Sherek jest fajny na wieczór z koleżankami ,a śpiąca królewna no sorry ale to ja oglądam przy każdej nadażającej się okazji bo moja młodsza siostra to uwielbia I JEŻELI KTOŚ UWAŻA ŻE DZISIEJSZA MŁODZIEŻ SCHODZI NA PSY TO SORry BO JA OD WRZEŚNIA PRZECZYTAŁAM 152 KSIĄŻKI I NIEWIEM CZY NIEKTÓRZY LUDZIE PRZECZYTALI TYLE W CAŁYM SWOIM ŻYCIU!!!!
Film spoko naprawdę chociaż wolę willsa w innych rolach naprzykład szósty zmysł to jest dopiero film!!!!
I człowieku źle odmieniłeś bracia wachowscy a nie wachowski!!!!
Piszesz wolnym strumieńiem świadomości? No fajnie że coś czytasz wogóle, ale szkoda że to nie przekłada się na twój styl pisania i wysławiania się.
Co do Lema...
Lem nie tylko to wymyślił :D
A miniaturowe kalkulatory o których Lem pisał wtedy kiedy jedyne maszyny do liczenia czyli komputery były wielkości jednego pokoju ??
Taaak... Lem był genialnym pisarzem i tyle. Co do tej książki "Pokój na ziemi" to jej jeszcze nie czytałem a to co napisałeś o tych zdalnikach bardzo mnie zainteresowało więc będę musiał gdzieś ją dorwać.
Bless
Hmm,
Mi się jakoś wydaje oczywiste, że większość pomysłów w filmach SF bierze się z literatury, a to, że do napisania książki trzeba zdecydowanie mniej "logistyki" niż do nakręcenia dobrego SF jest oczywiste, stąd niektóre pomysły są realizowane dopiero teraz.
Jak by ktoś chciał podobnie skrytykować np. jakieś filmy o atomowych łodziach podwodnych mógłby napisać, że owe wymyślił już Verne :-)
pozdr Filozof71