Jestem bardzo zawiedziona zakończeniem filmu... jak to możliwe, że Henry po swojej śmierci podróżuje aby spotkać się z córką i żoną? bez sensu!!!
Tak samo jak mógł spłodzić dziecko po sterylizacji. Podróżował w przeszłość i przyszłość. Kiedy spotyka swoją córkę w wieku 10 lat mówi nawet że nie podróżował dotąd do czasów po swojej śmierci. Tak samo na końcu ma 39 lat a zginął kiedy miał ponad 40.
A logiczne jest to że podróżuje w czasie??? To jest Sci-Fi !!!
Ale moim zdaniem skoro przeniusł się (jeszcze jak żył) do swojej córki to zostawił tam jakiś swój "ślad" i ten jego "ślad" podróżował dalej ... hmm nie wiem czy to rozumiecie ale ważne ze ja swoje zdanie wyraziłam :D
Ciekawa koncepcja ale jednak skłaniam się ku temu że w pewnym momencie zaczął podróżować również w przyszłość. Pierwszy raz widzimy go kiedy spotyka swoją córkę, która mówi mu kiedy zginie a potem w końcowej scenie mówi dokładnie ile ma lat i skąd przybył.