Oglądałem ten "film" czekając aż zacznie coś się dziać, no ale po godzinie oglądania dałem sobie spokój. Strata czasu ! Zasłużona 1/10 :)
Przez cały film dużo się dzieje ale najwidoczniej Ty spodziewałeś się kina akcji którym Moon nie jest.
Nie nie oglądam filmów akcji ani też naciąganych komedii. Mam prawo oceniać film jak każdy.
A co by się miał dziać skoro film przedstawia monotonie pracy i osamotnienie głównego bohatera ? Od połowy filmu zaczynają się problemy więc i dochodzi akcja ale nie bardzo wiem co byś chciał zobaczyć w filmie z taką fabułą.
I po co takie oburzenie do jednych film trafia do innych nie. Każdy ma prawo oceniać na swój sposób i takie teksty, że kogoś przerasta intelektualnie to świadczą,że dyskusja raczej Ciebie przerasta. Film genialny w swej prostocie, polecam.
Ma prawo Ocenić na 1 ! Jego film nie wciągnął ! W sumie to ma racje, że Film jak by nie patrzeć jest nudny, oczywiście tylko dla tych widzów którzy nie rozumieją tego typu produkcji ! Film swoją prostotą zabija, oby więcej takich ekranizacji życia w przestrzeni a nie bzdetny avatar
9/10
Owszem oceniam zawsze film a nie wypowiedzi innych, a już na pewno się nimi nie kieruję przed obejrzeniem filmu. Niektórzy dają oceny filmu a często jest tak że nawet go nie widzieli. Zawsze będzie tak przy każdym filmie że jednym się będzie podobał a drugim nie, bo w przeciwnym wypadku było by monotonnie.
A ja myślę że jesteś jednym z tych gości którzy próbują podbudować swoje ego surową krytyką na temat dziedzin o których nie mają absolutnie żadnego pojęcia. 1/10 ? To kpina tyle nie można dać nawet reklamie Domestosa, co jedynie poświadcza o tym że nie wiesz o czym piszesz.
No jasne bo mi przecież żaden film się nie podoba w tej dziedzinie :)
"Podbudować ego" - nie widzę związku :) To moja sprawa czy mi się podoba czy nie, w takim razie nie czytaj opinii użytkowników bo tylko niepotrzebnie się spinasz.
a wiec:
- jesli ci sie film nie podobal, to przynajmniej ocen go adekwatnie. daj mu 4 - ponizej oczekiwan, albo 3 - slaby, bo dajac pale, a wedlug systemu oceniania to nieporozumienie, to nawet z twoich wypowiedzi nie wynika, bo po prostu napisales, ze sie nudziles i tyle
- ocena 1/10 i 10/10 to moim zdaniem stopnie, ktore rzadko padaja na filmwebie. ile jest filmow totalnie do dupy, a ile jest naprawde zajebistych, majstersztykow w swoim gatunku ze dasz 10. dajac 1 i piszac ten twoj marny komntarz powinienes chociaz napisac dlaczego tak wlasnie oceniasz film, bo 1 to najbardziej krytyczna ocena. jesli nic madrego za tym nie idzie, ze postawiles 1, ale tak na serio nie wiesz czemu, to moglbys sie po prostu nie udzielac, bo trafiles w czuly punkt uzytkownikow, ktorym sie ten film podoba, a jak widzisz po ogolnej ocenie jest ich calkiem sporo, a z tego co widac, zdecydowana wiekszosc.
mogles dac pale i spadac, ale wolales napisac jakis niczym niepoparty belkot, wiec mi gosciu nie mow, ze to nie jest jakas twoja marna prowokacja, ale znajac takich jak ty, napiszesz finalnie, co juz zreszta uczyniles, ze kazdy moze oceniac film jak mu sie podoba i sa inne gusta i to tyle na co cie stac. po prostu genialne...
No dokładnie mogę oceniać jak chcę bo to moja sprawa i wcale nie muszę nic uzasadniać tym bardziej że dużo było ludzi którym ten "film" się nie podobał i gówno mnie obchodzi czuły punkt innych użytkowników i zdania nie zmienię 1/10 !!!
Film piękny, wzniosły z licznymi przesłaniami. Muzyka klimatyczna, ujęcia świetnie skadrowane. Dobrze spędzony czas - polecam! Zasłużona 9/10 :)
Brak kultury jest na Filmwebie porażający. Nie da się przedstawić swojego dania, bo w trzy sekundy później zbiegają się internetowe trolle.
Obrażanie kogoś z powodu prywatnego i subiektywnego osądy, do którego każdy ma prawo, jest objawem totalnego braku jakiegokolwiek wychowania. Strach pomyśleć co robicie kiedy zostaniecie potrąceni na ulicy. ;)
"Oglądałem ten "film" czekając aż zacznie coś się dziać, no ale po godzinie oglądania dałem sobie spokój. Strata czasu ! Zasłużona 1/10 :)"
Nie jest zasłużona. Może innego typu filmu oczekiwałeś: z szybkimi zwrotami akcji, intensywnego, nie wiem.
Piszę dlatego, że uważam, iż ocena "1" używana jest, gdy film naprawdę... Uwe Boll takich not nie zbiera, choć ma blisko! Według ocenometru 1 to totalne nieporozumienie. tak, względem oczekiwań, owszem.
to film science fiction, osadzony mocno w thrillerze psychologicznym, gdzie akcja dzieje się głównie w głowie odbiorcy, ON ma się stresować "co dalej", ON - widz - ma to przeżywać, wywoływać burzę wywołaną konfrontacją sprzecznością z moralnością człowieczą, głównie tym, ze ten czlowiek pozbawiony zostaje... człowieczeństwa. stał się machiną do obsługi, a cała reszta jest tylkko zmyślnym dodatkiem, żeby zracjonalizować jego poczynania i rozterki.
wpisuje się ten film świetnie w nurt antykorporacjonizmu, a sposobem oddziaływania podobny jest do El Metodo.
Oczywiście, toleruję twój wybór oceny filmu (w końcu to tylko głupia ocena!), ale odzwierciedla podejście, które uważam za... trochę nieprzemyślane. Nie byłeś "targetem" tego filmu, nie przeżyłeś go tak, jak zamierzał reżyser.
Dla mnie film jets rewelacyjny, muzyka bardzo klimatyczna - daje poczucie osamotnienia i pustki, zupełnego odłączenia od świata w niesprzyjającym środowisku.
Fakt, stratą czasu może być wtedy, gdy oglądasz film o 12 w słoneczną sobotę, gdy kumple wołają "chodź na boisko!". Stratą czasu może on być także w momencie, gdy masz nastrój na zabawy i swawole.
Opinię mam zupełnie odmienną od ciebie i, ku zachęcie (lub przestrodze, zależy jakie kto ma oczekiwania):
*** Ten film najlepiej oglądnąć mając nastrój bynajmniej niewesoły, raczej lekkiego przygnębienia, osamotnienia - idealnie wręcz. Zalecane oglądać (późnym) wieczorem. I jeśli lubisz niepewność, co się wydarzy, gdy występuje dużo sprzeczności moralnych - kierowane jest to do CIEBIE ***
jeżeli zaś oczekujesz szybkiej, wartkiem akcji, z wieloma wątkami, w tym namiętnej miłości - odpuść, nie zaniżaj oceny tym, którzy teoretycznie będą lubic ten thriller.
a do ciebie, autorze, mam prośbę na przyszłość: rozejrzyj się dookoła dokładniej, powąchaj czulej nim weźmiesz się za ocenianie filmu, najlepiej słuchaj się emocji, nastroju. Ocena bedzie bardziej adekwatna, a innych nie odstraszysz.
Mnie ten film rozczarował, ale spodziewałem się po nim wiele. Mimo tego zgodziłbym się, że jest jedna z ciekawszych propozycji sf, jakie ostatnio wyszły. Przede wszystkim dlatego, że nie jest kinem akcji, a opowieścią w której sf jet jedynie scenografią, czymś, co podkreśla i uatrakcyjnia uniwersalny temat. Żałuję, że scenarzysta spoczął jednak na efektowności swojego 'twistu', a nie na dalszej eksploracji psychologii tematu. Mimo wszystko po dobrym początku i ciekawym rozwinięciu bardzo spieszna była ostatnia pół godzina filmu z szybko 'odciętym' finałem.
Co do oceny autora tematu, to uważam to za porywczość i jedyny sens tego, to próba sprowokowania innych do dyskusji. Tyle, że sama dyskusja na poziomie mi się nie podobał dam 1 i co miz robisz. Potem pyskownie 'coś jeszcze' nie daje żadnej dykusji, więc w sumie nic z tego nie wynikło. Na tle jakich filmów sf ten zasługuje na 1? Czemu 1, a nie 3? Czy poza subiektywną nudą w warstwie treści wizualnie film nie jest ładny? Czy muzyka sama w sobie nie jest intrygująca? Osobiście powracam często do tego soundtracka, jak i wizualnie film jest bez zarzutu. Rola Rockwella bardzo dobra.
W sumie zabawne jest to, że dla autora w filmie dzieje się za mało, a wg mnie jest scenariuszowo zbyt efektowny później, zbyt skupia się na popychaniu akcji do finała, zamiast na (nomen omen) nudzie psychologicznej... Jednak do "Solaris" mu wiele brakuje. Polecam autorowi ten film (bardziej oryginał Tarkovskyego, niż remake Soderbergha). Ciekawie, czy go zadowoli.
czasami nic nie musi się dziać, aby film był rewelacyjny!! I taki właśnie
jest "MOON"
PS. muzyka Clinta Mansell'a również rewelacyjna.
Dla mnie Tengu jesteś ignorantem, nie warto nawet z tobą (celowo z malej litery) rozmawiać.