Mroczne godziny

The Dark Hours
2005
5,9 2,8 tys. ocen
5,9 10 1 2771
Mroczne godziny
powrót do forum filmu Mroczne godziny

Ciężki film i mocny zarazem. Jest bardzo zakręcony i tak do końca nie wiadomo o co w tym filmie chodzi. Mimo to nie jest zły choć może rozczarować pod koniec, gdyż tak naprawde koniec filmu niczego nie wyjaśnia.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
Latok

Mylisz się... Koniec wyjaśnia że pani doktor miała chore jazdy po tym leku którym się szprycowała (lub/i gózie mózgu), i że jej pacjenta i gier które wymyślał w rzeczywistości tam nie było. Tak jak nie było tego chłopaczka, który był z nim (jak się okazało to był ten chłopiec którego kiedyś zgwałcił Harlan). Jedyna wątpliwość to czy pani doktor naprawdę zabiła męża i siostrę czy to również jazda po leku. Ale wydaje mi się, że to też była faza, bo jak padła na końu na podłogę w szalecie to ktoś szarpał za klamkę (najprawdopodobniej mąż - akcja z początku filmu, z przed przyjścia "gości")

ocenił(a) film na 7
The_Master

Moje relacje po filmie są identyczne...Końcowa scena z tą szarpaną klamką może faktycznie dowodzić tego, że to wszystko co się wydarzyło to były tylko urojenia Pani doktor...Wszystko zaczeło sie od momentu, kiedy weszła do łazienki. Wtedy dał o sobie znać guz, lub działanie leku. Dostała wizji, a cała historia odbyła się w tylko jej umyśle. Silne uczucie realizmu sprawiło, że się samookaleczyła (zajebista i bardzo realistycznie wyglądająca scenka)

ocenił(a) film na 10
The_Master

Zauważcie, że pani doktor przy zabijaniu męża i siostry, zbryzguje sobie twarz i ręce ich krwią. W końcowej scenie (jak ktoś szarpie za klamkę), dalej ma plamy krwi na twarzy i w dodatku w tym samym układzie - krople krwi na prawej części twarzy, idące jedna za drugą, z góry na dół (takie symetryczne ślady pozostają po machnięciu przedmiotem np. kropidłem, a w tym wypadku siekierą).
Rozważałem też teorię, iż nasza bohaterka mogła się ochlapać krwią, tylko przy zabijaniu psa. Jednak psa zastrzeliła, co tworzy inne ślady (miała by wtedy, ułożone asymetrycznie maleńkie kropki krwi na twarzy i dłoniach - mniej więcej takie, jakie zostawia użyta z odległóści pół metra, farba w sprayu).

Może to policja szarpie za klamkę?

ocenił(a) film na 7
azurr0

Wg. mnie The Master jest najbliższy prawdy (przynajmniej tak mi się wydaje). Film bardzo dobry, jedynie niektóre reakcje w krytycznych sytuacjach wydały mi się czasem nierealne [szczególnie gdy zamknięto ich w piwnicy i podczas gry 'truth or dare' - te gadki z psychopatą, jakby byl dobrym znajomym]. Niemniej wart obejrzenia. Korba :).

ocenił(a) film na 7
Pr0t0n

Psychopata był wytworem umysłu pani doktor, podświadomymi wyrzutami sumienia. Umysł starał się oczywiście upodobnić go jak najbardziej do tego nad którym doktor prowadziła badania, jednak to wciąż był jej wytwór dlatego znał jej myśli.

azurr0

Te azurr0.. do policji to ty się zapisz. Oni mają podobnie oszałamiające teorie.

azurr0

Co za gość. Może jeszcze opisze jakie ślady krwi zostawia pierdnięcie rozrywające dupe.

The_Master

mistrz ! placze ze smiechu :D

ocenił(a) film na 7
corigan

jaki mistrz? raczej burak.

ocenił(a) film na 6
The_Master

Ciezko jednoznacznie stwierdzic która wersja jest bardziej prawdopodobna - na koncu filmu ktos szarpie klamka - trwa to kilka sekund, nie slychac zadnego wolania - wiadomo, ze gdyby to byl maz, procz szarpania klamka wolal by Samanthe aby otworzyła drzwi. Tyle, ze ona tego wolania moze nie slyszec, podobnie jak nie slyszala rozmow w barze slyszac jednoczesnie glosne dzwieki np. kapiacej wody czy smazacego sie jajka. Jednak ten dzwiek klamki akurat wydawal mi sie calkiem normalny i przytlumiony - dzwieki w barze byly bardzo mocno podkreslone, slyszane przez nadwrazliwe ucho (co bylo spowodowane zwiekszona dawna leku). Mimo wszysto uwazam jednak, ze faktycznie pani doktor zamordowala siostre i meza (krew na twarzy w ostatniej scenie), po czym sie samookaleczyla. W momencie gdy ktos zaczal szarpac klamka, Samantha zaczela miec wizje (które zaczynaja sie wyjsciem z lazienki).

użytkownik usunięty
Cameron

pierwsze 'psychojazdy' u gł. bohaterki zaczynają się dopiero gdy wchodzi do łazienki. Zamiast strzykawki w jej ręce 'pojawia sie' jakis deodorant czy coś takiego.. Od tego momentu zaczyna sie ten 'sen'. To oznacza że psychopata istnial, ale go nie wypuścili z psychiatryka. To jest tylko w jej wyobraźni. Na pewno nie bylo go w domu mężą Sammy. Jest moment kiedy odcina siekierą włosy siostrze gł. bohaterki, a później gdzieś 5-10 min jest scena kiedy ta z kolei bzyka sie z jej mężem, wtedy to widać u niej wyraźnie długie włosy (widocznie cały ten wcześniejszy epizod nie mógł istnieć)
Z kolei drugim problem jest krew na twarzy. Może być po psie, ale znowu scena mordu na siostrze i mężu była zaraz przed z zastrzeleniem tego psa, wiec nie moglo sie tylko jedno z tych zdarzeń wydarzyć :/ Musiala zatem powybijać wszystkich.
A ta klamaka na samym końcu to prawdopodobnie jej wyobraźnia (myślę, że reżyser zamieścił tę scenę tylko po to żeby skłonić widzów do myślenia, no i żeby sie pogubili.... :). PS: Sorry za błędy i niepoprawną składnię :D

ocenił(a) film na 7

myślę, że pani doktor naprawdę przyłapała męża z sistra no i zabiła ich ( guz mógł już u niej powodować różne schizy), potem weszła do łazienki no i dała sobie dawkę, a reszta to tylko jej wyobraźnia. Myśle, że nie trzeba się trzymać chronologii w filmie, wtedy można wymyślać rózne interpretacje :)

ocenił(a) film na 7
evev

A co wy na to, że p. doktor na końcu filmu zapadła w śpiączkę po tym leku, ale tak jak to było u jej pacienta była świadoma co się dzieje.

Latok

Też uważam iż pierwsza scena w łazience (przed przyjściem nieznajomego) gdzie zamiast szczykawki ma perfumy była momentem w którym zaczęły się jej zwidy! Prawdziwe jeszcze było upuszczenie perfum oraz owinięcie skaleczenia bandażem, prawdopodobnie wtedy zemdlała i zaczęły się jej urojenia. Kulminacją była scena gdzie odcina sobie palca (tak sobie prawdopodobnie tłumaczyła to skaleczenie) Oraz dobijanie się męża do łazienki..

Latok

prawdopodobnie pani doktor zabila siostrre i meza o czym swiadcza slady krwi ktore sa takie same jak w scenie zabicia jak i na koncu. natomiast wydaje mi sie ze w koncowej scenie do drzwi dobijaja sie lekarze tudziez policja poniewaz pozniej przed samymi napisami koncowymi slychac dzwiek przypominajacy odglos pracy respiratora. a co do palca to wydaje mi sie ze go obciela a nie bylo to tylko jej wyobrazenie. wystarczy porownac scene ze skaleczenia i scene koncowa. po tym porownaniu odrazu widac ze w tej ostatniej palca nie ma.

ocenił(a) film na 8
Latok

Z większością się zgadzam. Według mnie było tak:

Wchodzi do chatki, jej mąż Dave i siostra Melody zabawiają się. Nakrywa ich in flagranti, bierze siekierę i dokonuję dzieła. Jednak z powodu guza i/lub skutków ubocznych leku (zwiększyła dawkę) jej umysł tylko wyrywkowo zarejestrował sytuację (np przycięcie palca Dave'a) a część dorobił sobie (skaczący pies). Potem ma urojenia o Harlanie i Adrianie jak to oni się zjawili. Gra w telefon - wydaje mi się, że w tym momencie zupełnie nieświadomie Sam zadzoniła, może na policję. Po grze w skorpiona, Sam uświadamia sobie częściowo, że Dave nie żyje (ala scena jak zakrwawiony Dave siedzi na łóżku i nie reaguje). Gra w prawdę/wyzwanie - wtedy usprawiedliwia swoje postępowanie, miała powód, mąż zdradził ją z siostrą, która miała się opiekować Sam. Popijając winko nadal snuje fantazje. Następnie odcina sobie palec. Być może wywołany tym ból ukazał jej co zrobiła (ta gadka o rzeczywistości). Idzie do łazienki, przedawkowuje lek (być może celowo) i zapada w śpiączkę. Ktoś szarpie klamkę, pewnie policja, karetka, słychać jakieś szmery - mnie kojarzą się z odgłosami przewożonego na łóżku pacjenta (w śpiączce słyszy otoczenie).

Albo:
po morderstwie, idzie do łazienki, przedawkowuje, zapada w śpiączkę i reszta jest fantazją.

Przychylam się jednak do pierwszej wersji, bo jej bardziej dramatyczna.
Film jak dla mnie bdb

Marro

Wszyscy się łapiecie na wciągającą pułapkę tzw. kina schizofrenicznego.
Reżyser (Scenarzysta) sobie myśli "Och nakręcę (napisze) coś nie do końca trzymającego się kupy,wszyscy potem się będą zastanawiać i snuć teorie, o seansie długo nikt nie zapomni". Nie dziwie się, pomysł sprawdzony. Najsłynniejszy przykład Donnie Darko.

Gość co sam wymyślał pewnie sam do końca nie wiedział jak to jest z historią tego filmu. Rozwiązania w Mechaniku i Podziemnym kręgu były
zdecydowanie bardziej przeyślane. Mrocznym godzinom bliżej do bełkotu,
nie jest to jednak wielka wada ale bardziej pójście na łatwiznę.
Wbrew pozorom ten film taki fantastyczny niestety nie jest.

ocenił(a) film na 10
methiu2

Pleciesz bzdury. Dlaczego? Bo wbrew pozorom zakończenie jest oczywiste. Wszystko trzyma się kupy a jedyne co reżyser nam pozostawia to domniemania co było realne a co wymysłem chorego umysłu.
Także mocium Panie film jak najbardziej przemyślany a Twoja opinia jest w moim odczuciu w 100% błędna.
Pozdrawiam.

ocenił(a) film na 10
Latok

Przeczytajcie sobie ciakawostki. Hehe, film zarobił na 20 letniego Opla Kadeta albo telewizor 32 calowy. Trochę mało...

ocenił(a) film na 6
Latok

Wszystko to co się działo po tym jak główna bohaterka weszła do łazienki było fikcją , urojeniami , negatywnymi reperkusjami szprycowania sie tym "lekiem" . I to właśnie wyjaśnia końcówka . Ale Ty chyba jesteś świerzak jeśli chodzi o tego typu kino psychologiczne że nie potrafiłeś tego rozkminić . Polecam " Lokatora " Polańskiego , " Lokatora " z 2009 r , " Klatke " Hypnos " " Listopad " z Courteney Cox . Kno Lyncha bym polecił ale to już wyższa szkoła jazdy .