- śpiewa Bono wprost do kamery w jedenej z poruszających wstawek w piosence "Sunday Bloody Sunday". Rzeczywiście - musiałem otrzeć wtedy łzy, które płynęły mi niemal nieprzerwanie przez cały seans. Nic dziwnego - jestem zagorzałym fanem U2 od wielu lat, a film ten wreszcie pozwolił mi stanąć z moją ukochaną kapelą na jednej scenie :). Przywołał też wzruszające momenty z niezapomnianego koncertu w Chorzowie. To prawda - z tamtym koncertem nie może równać się żaden, nawet najlepszy, film. Niemniej jednak to doświadczenie 3D jest też jedyne w swoim rodzaju, które tylko intensyfikuje muzykę i teksty, poruszające najczulsze struny w moim sercu. Czyste VERTIGO! Polecam wszystkim - nie tylko fanom grupy.
Ja może nie jestem zagorzałą fanką U2 ale miałam ochote dotknąć wyciągnientej ręki Bono, a łzy płyneły mi tylko, a moze aż, na dwóch utworach. Koncert naprawde super!!!Wspaniałe wrażenia!!!!
zgadzam sie w 100%
przezycie niesamowite, Bono na wyciagniecie reki... wrazenie pozostaje na dlugo - warto mi sie bylo przejechac 3h pociagiem, bo u mnie niestety nie ma kina 3d :/