Druid

nie podano imienia i nazwiska

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Filmy
| 21 komentarzy
Dlaczego oglądamy filmy?Czego w nich szukamy?Czy film powinien być rozrywką,lub czy tylko rozrywką ,czy może czymś więcej - skłaniać do przemyśleń, uczyć , demaskowac pewne postawy , pokazywać prawdę lub fałsz , uzupełniać literaturę i muzykę?Czy filmy w jakimś stopniu są w stanie wpływać na nas , tzn.mam tu na myśli ,to czy są w stanie kształtować widza/człowieka?Jeżeli tak to w jakim stopniu?Czy może są tylko naszym odbiciem tzn. mają pewien wpływ na nas , lecz tak na prawdę oglądając je tylko odkrywamy siebie?

komentarze

dobre pytanie (pytania), ale minute po polnocy to norma ;) mysle ze 10 muza nie jest uzupelnieniem dla zadnej z pozostalych, jako jedyna moze jednak je wszystkie w sobie laczyc (takze naraz, inna sprawa ze takiego miszmaszu chyba nikt nie strawi). dlaczego ogladamy filmy? hmm, najlepsza odpowiedz: bo jestesmy ludzmi ;) myslimy i czujemy (teoretycznie wszyscy :p). a to co widzimy zawsze w jakims stopniu na nas wplywa, od tworcow filmu zalezy jaki ten stopien bedzie. ufff to zapowiada sie na naprawde dlugi temat , ale warto sie nad nim zastanowic (chociazby po to by podwyzszyc nieco poziom dyskusji na portalu :p)

Czołem Nakfie! Pytam bom ciekaw , jestem co wytrawni zanawcy filmu na ten temat sądzą - sam w zasadzie podzielam Twoją opinię , ale może ktoś coś jeszcze dorzuci , uzupełni - i może wpłynie to na moją opinię .Wszyscy "myślimy czujemy (teoretycznie wszyscy ;P)" :))) mam taką nadzieję .Temat długi a i odpowiedź nie łatwa ( w każdym razie mam nadzieję zmusza to chwilowego zastanowienia - Po co ja właściwie te filmy oglądam ?lub czy musi w ogóle istnieć jakiś tego powód?) ...

Dlaczego oglądamy filmy?
Jest wiele powodów – m.in. np. ze względu na wzruszenia, jakie w nas wywołują.
Jednak sądzę, że głównym bodaj powodem wytłumaczenia tego zjawiska, będzie fakt, iż w życiu rzeczywistym dążeniem człowieka jest wchodzenie w konflikt, w spór z drugim człowiekiem, któremu za wszelką cenę chcemy udowodnić swoją wyższość.
Chcemy zaprezentować się z naszą wątpliwą elokwencją, naszym brakiem umiaru, naszą gwałtownością, bystrością umysłu i bóg wie czym jeszcze. Dlaczego? Bo jesteśmy ludźmi. Tępymi, zadufanymi w sobie ludźmi, zagłuszającymi tylko nasz strach... Zajętymi nieustającym przepędzaniem lęków i demonów gnieżdżących się w nas.
Natomiast na styku ze sztuką – czy to będzie książka, czy film właśnie – otrzymujemy tę szansę, aby wreszcie zamilknąć. Aby wsłuchać się w siebie. Aby nie gadać, gadać, gadać, tylko wreszcie przycupnąć, wyrównać oddech, popatrzeć, posłuchać i zacząć w cichości stawiać samemu sobie podstawowe pytania.
Sława Kieślowskiego na zachodzie wzięła się np. przede wszystkim stąd, że on sam wręcz stawiał w swoich filmach wyłącznie pytania. Podstawowe a jednak bez odpowiedzi bądź z nieskończoną ilością możliwości interpretacyjnych. Czyli takie pytania, nad którymi trzeba się zadumać jeszcze i po wyjściu z kina...
Twoim ostatnim pytaniem mam wrażenie że wyrażasz wątpliwość – mnie się wydaje, że właśnie tym ostatnim pytaniem trafiłeś w samo sedno! Sztuka to jest szkoła życia! Tak – odkrywamy siebie! Tę być może zagubioną cząstkę siebie! Dlatego też niekiedy jesteśmy przepełnieni wręcz falą zdawałoby się irracjonalnych wzruszeń, bo sztuka może dotknąć obszarów nie uświadamianych.

wiesz na to pytanie starało się odpowiedzieć mnóstwo ludzi:) nie będę wyjeżdżać tutaj z tekstami Metza, czy Lacana... no ale niewątpliwie musi coś być, że ciągle wracamy i chcemy oglądać nowe (chociaż w gruncie rzeczy chyba te same:) historie... a ja nie tyle wracam co uciekam:) od czasem troche szarej rzeczywistości i przyziemnych spraw na miękki fotel w 4 rzędzie...

Czy jest aż tak źle z tym światem , no chyba nie za każdym razem od czegoś uciekamy , jesteśmy "głupi i zadufani w sobie" ?Czasami tak , ale nie dramatyzujmy kino robią też ludzie :) No i jeszcze jedno mało wprawdzie odkrywcze ale trzeba napisać ,że kino (przynajmniej te tzw. ambitne) pozwala nam zrozumieć świat , który nas otacza - stawia pytania ,lecz czasami też daje odpowiedzi (lub wskazuje gdzie ich szukać).Ja zdaję sobie sprawę ,że my tu Ameryki nie odkrywamy , ale czasami dobrze coś sobie przypomnieć ,czasem uświadomić ,że szkoda marnować czas , którego mamy tak niewiele na filmy puste , że istnieje w kinie coś poza zabawą , a właściwie to oglądając te wypełnione treścią filmy też się przecież bawimy .

Kochany Druidzie, to ja mam pytanie z innej beczki. Oglądałeś kiedys film Wędrowne ptaki podróż do inari, skąd go wziąć? Chciałabym go obejrzec, ale nigdzie w moich okolicach nie moge go pożyczyć ( Warszawa i Marki k. Warszawy), pomóż mi, coś możesz podpowiedziec na ten temat? A TY skąd go miałeś? pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
Beata

Najukachańsza Beato - musze Cie zmartwić - film widziałem na satelicie i to po niemiecku , kiedyś chyba leciał w TVP 2 ,ale niestety nie nagrałem.Wiem , z innych źródeł ,że film ten popularny jest w kręgach hobbystów kolei - popytam tu i tam , ale myślę ,że będzie ciężko :( Pozdrawiam

Najukachańsza Beato - musze Cie zmartwić - film widziałem na satelicie i to po niemiecku , kiedyś chyba leciał w TVP 2 ,ale niestety nie nagrałem.Wiem , z innych źródeł ,że film ten popularny jest w kręgach hobbystów kolei - popytam tu i tam , ale myślę ,że będzie ciężko :( Pozdrawiam

Kochany druidzie, dzieki serdeczne czekam z niecoierpliwościa na jakieś sygnały od miosników kolei, pozdrawiam i dziekuję za wyciągnięcie pomocnej reki;

No niestety Beatko - kolejarze filmu nie mają , trzeba będzie poczekać kiedy w TV poleci .

Sadzę, że powinien być wszystkim po trochu :))) Nawet, jeśli oglądam film dla czystej rozrywki, to gdy nie ma w nim nic, co by mnie poruszyło, zastanowiło itp., to po zakończeniu projekcji czuję jakiś niedosyt...

No właśnie a co to właściwie znaczy oglądać film dla czystej rozrywki ?Niektórzy ludzie rozgraniczają filmy rozrywkowe , gdzie się wyluzowują , gdzie nie trzeba myśleć od filmów "intelektualnych" - i ja to w pewnym sensie może i rozumiem - ale tak na prawdę do oglądanie tych drugich jest dla mnie właśnie rozrywką , rozrywką - intelektualną - czy myślenie podczas filmu jest aż tak męczące ??Tzn tak na prawdę to nie rozumiem chyba tych ludzi , którzy oglądają filmy które zwalniają ich od myślenia ( ja nie mówię ,że wszystkie filmy inteligentne są nudne, dołujące, filozoficzne czy super skomplikowane - są przecież inteligentne komedie itd.) nie rozumiem tego trudu myślowego podczas oglądania filmów tzw. ambitnych .
I w tym co napisałaś jest racja - czuć niedosyt , a właściwie ( choć staram się rzadko , ale zdarza mi się oglądać filmy słabe ) to żal tego zmarnowanego czasu i ewentualnie kasy (zachodzę w głowę jak ludzie łatwo dają się wpuścić w ten cały hollywoodzki marketing , jak chodzą na głupawe filmy , nakręcane taśmowo , różniące się tylko scenografią i aktorami (czasami) , na tę intelektualną pustynię , gdzie wszystko już było - i czasami są to ludzie naprawdę inteligentni tylko jakby zagubieni , gdzie brak im po prostu kogoś kto nauczyłby ich oglądać kino wartościowe - myślę ,że może w szkole powinien być przedmiot pt."fim" czy "historia kina" wystarczyłoby ,że tylko przez jeden semestr – może chociaż znikomy procent ludzi dało by się uratować i pokazać im wspaniałe niebanalne kino ??:)))

Mówiąc "film dla czystej rozrywki" miałam na myśli dokładnie to, co napisałeś, bo większość ludzi własnie tak to rozumie.
Niemniej jednak oglądanie kompletnie "głupiego" filmu tez jest męczące i to bardzo :)
A co do zagubienia ludzi, to trafiłes w dziesiątkę, i nie odnosi sie to tylko do kina - po pierwsze: brak im czasu na szukanie wartościowych rzeczy
i biorą to, co im sie podaje na tacy, a najczęściej jeszcze wmawia im się, że to jest własnie sztuka, cudo itp. I taki przeciętny człowiek to chwyta, przekonany, ze zabiera sie za "dzieło". A że żyjemy w czasach takich, jakich zyjemy... Po drugie: przyczyną jest także to, że te bardziej wartościowe filmy, książki, obrazy, wystawy etc. są eksponowane bez większego nagłośnienia i często człowiek z ulicy nawet o tym nie słyszy, nie wie. Ile mi już fascynujących rzeczy koło nosa przeszło to aż mnie na samą myśl...wrrr...
A co do nauki - dokładnie, uważam, że taki przedmiot wcale nie byłby złym pomysłem - ludzi trzeba nakierowywać. Choć z drugiej strony wiemy, jak traktuje się przedmiot narzucony - ale to już inna bajka :)

To fajnie ,że myślisz podobnie , racja - nie ogranicza się to niestety tylko do kina :)Racja oglądanie głupawych filmów jest męczące i strasznie nudne .Wiem ,że ludzie są zapracowani , ale to moim zdaniem wcale nie tłumaczy ich odmóżdżenia , tego ,że jak stado baranów idą na sznurku marketingu/reklamy itd.Ludzie naprawdę wartościowi ( inteligentni czy jak to nazwać nie obrażając nikogo - sami znajdują ścieżkę , a przynajmniej powinni ;) Przeglądałem ostatnio , którąś z gazet kobiecych ( siostra to czasem czyta :)) i kurcze tam wszystko jest reklamą , sponsorowane artykuły , pokazują co ma się nosić i gdzie to kupić traktują ludzi jak przygłupów a te wszystkie pułapki reklamy są przecież tak widoczne - teraz mamy sezon na leki i samochody :)) Mnie też wiele rzeczy ominęło bo za późno się dowiedziałem ,a le generalnie staram się trzymać rękę na pulsie.
A co do nauki - przedmiot narzucony czy nie (może wybrany w ramach jakiegoś fakultetu) to jednak jakaś mozliwość wyboru , szansa odkrycia "nowych lądów" kto będzie chciał skorzysta , kto nie trudno jego strata.

Ze wszystkim sie zgadzam, ale obstawac będę przy swoim, że najbardziej winna temu jest machina komercji tudziez jej brak tam, gdzie potrzeba...
Właśnie wczoraj na onecie była mowa o kolejnym festiwalu filmów i co sie okazuje? Że praktycznie żaden z tych filmów nie posiada polskiego dystrybutora! Wielce budujące...
http://film.onet.pl/0,0,995408,wiadomosci.html
A co do tych gazet to masz zupełną rację... :( porażka.
Zresztą, za obecny stan świata obraczam winą właśnie media - bo to one kreują nasza rzeczywistość. Gdyby nie lansowano sieczki tylko bardziej sensowne rzeczy, byłoby inaczej, równiez odnosi się to do postaw i zachowania na co dzien, ale to znowu inna bajka ;)

Hejka, ciekawe filozoficzne pytanie, dlaczego? Uważam że dlatego iz szukam spełnienia fanstazji, marzeń, chocna chwile zapomniec o relanym świecie, mozna stać się brytyjskim agentem, krwiozerczym wampirem, pięknym kochankiem itd. :) pozdrawiam

A pod tym też mogę się podpisać :))))

Dzięki za głos w dyskusji .Kino jako ucieczka od codzienności , iluzja innego ciekawszego życia ?Tak , też się mogę pod tym podpisać chociaż ja nic sobie raczej nie wyobrażam , ale czasami uciekam do kina w inny świat , niekoniecznie aby być tajnym agentem , supermanem itd.:)) ale raczej aby podglądać inną rzeczywistość , zobaczyć czyjeś życia za lustra weneckiego .Ostatnio bardzo podobał mi się czechosłowacki (wł. słowacki ) film pt."Słońce w sieci" - świetnie nakręcony i opowiedziany - piękny , smutny film o magii codzienności

No własnie, chętnie poczytam, co warto zobaczyć, bo okazuje się, ze u mnie tez będzie ten przegląd :D Może sie zdołam na cos wybrać.

Witam!
Ja ze sowjej strony polecam pierwsze 4 ,tzn te widziałem oraz nie polecam przedostniego filmu - fajny opis ale film nudny i dziwny - mi się w każdym razie nie podobał.
tutaj stronka festiwalu http://www.dkfkwant.pl/fpsn/

Patrzę na twoje ulubione ale nie mam siły zastanawiać się nad tym co je łączy. Są to nie złe filmy i gdybyś się nad tym zastanowił, znałbyś już odpowiedź na swoje pytanie. Ja powiem tak. Oglądając film, który w moim mniemaniu jest filmem wybitnym, mam wrażenie, że biorę właśnie udział w czymś czego jeszcze dotąd nie poznałem. Czuję sie lepszym człowiekiem, choć to może brzmi trywialnie, ale tak jest. Lubie ten stan i chciałbym tak sie czuć znacznie częściej, dlatego oglądam wciąż nowe, choć po pewnym czasie kształtuje się we mnie gust. Dlatego oglądam i cieszę sie jak dziecko, kiedy coś mi sie spodoba. Rozrywką jest zaś szukanie perełek, a nie ich oglądanie. To już z całkiem inna historia.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Dodaj komentarz