Na filmwebie od:
25 stycznia 2017
169
66
641

Fassassin

Michujel Assbender

Podobieństwo

? %
Poziom Waszego podobieństwa nie jest znany. Zaloguj się.

najwyżej oceniane

  • Siki
    1992
    { t:1509847456 ,eId:347012 ,uId:3743433 ,r:10 ,f: 1 ,c:'Po powtórce zawyżam ocenę, nawet mimo tego, że dużo bardziej wolę "Kupę"' ,d:{ y:2017 ,m:8 ,d:8 } ,cc:2 , a: 0 }
  • { t:1507900441 ,eId:734 ,uId:3743433 ,r:10 ,f: 1 ,c:'NIECH TA OCENA TU WIDNIEJE DLA POKOLEŃ. Sequel będzie gównem. EDIT: O kurwa, nie jest.' ,d:{ y:1982 ,m:6 ,d:25 } ,lc:6 ,cc:9 , lu: [ 1852947 , 2741608 , 2816661 , 977019 , 3793880 , 2169768 ] , a: 0 }
  • { t:1513281582 ,eId:671049 ,uId:3743433 ,r:9 ,f: 1 ,c:'Spodziewałem się wielu odważnych rzeczy, ale nie zrobienia z Luke\'a postaci LGBT' ,d:{ y:2017 ,m:12 ,d:14 } ,lc:7 ,cc:34 , lu: [ 2282116 , 3839748 , 2529830 , 2800449 , 594525 , 2900622 , 2300941 ] , a: 0 }
  • { t:1510448401 ,eId:32356 ,uId:3743433 ,r:9 ,f: 1 ,c:'AAT100 9-10, Michalski chce chyba sobie utorować drogę do mojego łóżka' ,d:{ y:2017 ,m:11 ,d:12 } ,lc:4 ,cc:13 , lu: [ 3793880 , 2282116 , 2800449 , 2354106 ] , a: 0 }
  • { t:1499480440 ,eId:664257 ,uId:3743433 ,r:9 ,f: 1 ,c:'Trier to geniusz, ale oczywiście jak pokażesz w filmie kilka cycków i fiutów, to od razu przeginasz i jesteś zjebem!' ,d:{ y:2017 ,m:7 ,d:8 } ,lc:1 ,cc:25 , lu: [ 852641 ] , a: 0 }
  • { t:1508585733 ,eId:980 ,uId:3743433 ,r:9 ,f: 1 ,c:'4 najlepsze sci fi w historii kinematografii , ocenię sobie 2 raz. Moje jajka też mają w sobie w pewnym sensie twarzołapa.' ,d:{ y:2017 ,m:5 ,d:13 } ,lc:5 ,cc:65 , lu: [ 2659379 , 3718399 , 1654647 , 2052540 , 977019 ] , a: 0 }
  • { t:1499453649 ,eId:722146 ,uId:3743433 ,r:9 ,f: 1 ,c:'Przez ten film po 6 latach w końcu pozbyłem się mastki. Tak, jest tak zajebisty.' ,d:{ y:2017 ,m:5 ,d:5 } ,lc:3 ,cc:5 , lu: [ 113943 , 3743433 , 2741608 ] , a: 0 }
  • Klient
    2016
    { t:1493586678 ,eId:763805 ,uId:3743433 ,r:9 ,f: 1 ,c:'Dawno film mnie tak nie zdenerwował i nie trzymał w napięciu. Oceny ludzi powodują, że ten film jest zgwałcony bardziej od Rany Etesami.' ,d:{ y:2017 ,m:4 ,d:30 } ,cc:6 , a: 0 }

ostatnio oglądane

  • Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi
    • 2017
    • Star Wars: The Last Jedi
    { t:1513281582 ,eId:671049 ,uId:3743433 ,r:9 ,f: 1 ,c:'Spodziewałem się wielu odważnych rzeczy, ale nie zrobienia z Luke\'a postaci LGBT' ,d:{ y:2017 ,m:12 ,d:14 } ,lc:7 ,cc:34 , lu: [ 2282116 , 3839748 , 2529830 , 2800449 , 594525 , 2900622 , 2300941 ] , a: 0 }
  • LEGO® NINJAGO: FILM
    • 2017
    • The LEGO NINJAGO Movie
    { t:1512942023 ,eId:712208 ,uId:3743433 ,r:2 ,c:'Wiedza o ninja oparta na Naruto, a humor na komplikacjach "śmiesznych filmików" z yt. Najbardziej cringeowy film ever. Jackie Chan gra pedofila.' ,d:{ y:2017 ,m:12 ,d:10 } ,lc:3 ,cc:2 , lu: [ 1852947 , 2354106 , 2501452 ] , a: 0 }
  • Opowieści o rodzinie Meyerowitz (utwory wybrane)
    • 2017
    • The Meyerowitz Stories (New and Selected)
    { t:1512327026 ,eId:771768 ,uId:3743433 ,r:6 ,c:'6-7, bardoz fajny, ale pewnie zapomnę o nim po 2 dniach' ,d:{ y:2017 ,m:12 ,d:3 } , a: 0 }
  • Wojownicy
    • 1979
    • The Warriors
    { t:1512272149 ,eId:39936 ,uId:3743433 ,r:7 ,c:'AAT100 Farfocel | 6-7 Z set upem scen akcji w tym filmie jest jak z kampaniami promocyjnymi gier ubisoftu - zapowiada się zajebista rzecz, której nie dostajesz.' ,d:{ y:2017 ,m:12 ,d:3 } , a: 0 }
zobacz więcej

blog (Przyrodzenie Łazarza)

RSS
  • Zbrodniarz z Filmwebu

    "Wiele starszych aktorek mi się podoba. Tak jak i wiele młodszych. Ocenienie czyjegoś wyglądu nie ma nic do pedofilii. Tak jak i żarty o gangbangu " ~ John "Bangchildren" Dragontown
     
    Kto z nas spodziewałby się, że osoba, z którą rozmawialiśmy od przynajmniej dziesięciu lat, która była bardzo pomocna i która zawsze dzieliła się z nami promienistym uśmiechem może być niebezpiecznym pedofilem-mordercą?
    Pewnie tylko jej ofiary.
    Ofiary, które tych dziesięciu lat nawet nie miały; zostały uwikłane w sieć przemocy zmieszanej z dewiacjami seksualnymi, a wszystko było niezależne od ich woli.
    W momencie, w którym piszę to, co piszę, większość opisanych osób nie żyje, bądź pozostaje gdzieś w otchłani ponad naszym prawem i jurysdykcją.
    Rzecz, jaką ujrzycie w poniższym tekście jest czystym koszmarem.
    Marą, wynaturzeniem, obelżywością w swojej najochydniejszej postaci.
      
    Kobieta wyraźnie się denerwuje, ledwo trzyma papierosa w swojej drżącej ręce.
    Po chwili jednak porządnie się zaciąga, a następnie oddaje się już w pełni mi i rozmowie.
     
    JA: Wiem, że dla pani to naprawdę ciężki temat, ale czy mogłaby pani opowiedzieć o całej sytuacji ze swojej perspektywy?
     
    PANI SIKORA: Perspektywa? Czym jest perspektywa w obliczu czegoś takiego... To znaczy stało się...to co sie stało. Więc jakie mogą być na to perspektywy?! Sytuacja, do której doszło zawsze pozostanie TAMTĄ SYTUACJĄ i nie ma żadnych alternatyw czy punktów widzenia. O nie. To się po prostu STAŁO! A ja.. Ja jestem temu po części winn.. Nie...przepraszam...
     
    (kobieta zaczyna płakać, ale szybko się ogarnia. Mimo to, rozmazuje swój makijaż)
      
    No dobrze... Czy w takim razie moglibyśmy porozawiac o tej sytuacji, jako po postu obiektywnej sytuacji? Porozmawiać o...
     
    Danielu? 
     
    Jeśli czuje się pani na siłach...
      
    W porządku, a jak mam się czuć?
     
    (Pani Sikora rzuca mi odważny, wyzywający uśmiech młodej i pewnej siebie dziarskiej dziewczynki. Widac, że kobieta potrafi się ogarnać, jak trudne nie byłoby to w tej sytuacji. Mamy w końcu rozmawizć o jej martwym synu.)
      
    Wszystko zaczęło się tego wrześniowego dnia. Daniel wrócił po rozpoczęciu roku szkolnego do domu, promieniejąc jak nigdy. Mówił mi, że musi wybrać się do Krakowa na wycieczkę w imieniu szkoły, bo potrzebują sprowadzić coś tam z tamtego miasta dla siebie, do klasy...
     
    Coś tam?
     
    Nie pamiętam dokładnie co... Daniel był przewodniczącym swojej klasy i prymusem.
    Ciągle jeździł na te wycieczki reprezentujące szkołę. Był tak ambitnym chłopakiem, że w pewnym momencie przestałam słuchać gdzie i po co jeździ. Bo miałam do niego zaufanie... Nie wiedziałam, że... że tak mądry chłopak zrobi coś tak lekkomyślnego...
     
    Spokojnie, jeśli pani nie chce o tym mówić... 
     
    Nie, jest dobrze. Muszę to z siebie wykrztusić. Bo jest coś jeszcze. Ja chciałam, żeby Daniel pojechał tego dnia do Krakowa i dał mi spokój na jedną noc. Wszystko przez tego mężczyznę, Michała Kasperczyka...
      
    Jaki jest jego związek z historią?
     
    On miał tak wielkiego.. wielkiego... przepraszam, musze to powiedzieć. Kvtasa.
    Imponował mi. Dawno nie widziałam tak pewnego siebie przystojnego mężczyzny z końskim fiutem, który polowałby na kobiety w moim wieku. Chciałam mieć go na tę noc dla siebie, dlatego też wolałam, żeby Daniela nie było w domu. Sama dałam mu luzem pieniądze na wycieczkę do Krakowa, w sprawie "sprowadzenia rzeczy dla samorządu szkolnego". Nie wiedziałam jednak, że nie chodzi wcale o samorząd szkolny(czy tam jego klasę), a spotkanie z jego internetowym "przyjacielem"...
     
    Przerwijmy tu na sekundkę. Przed rozpoczęciem wywiadu, powiedziała mi pani, że Daniel często rozmawiał przez telefon z tym internetowym przyjacielem na portalu filmweb. Nie wydało się to Pani podejrzane albo dziwne?
     
    Wiem jak to zabrzmi, wiem, że może jestem złą matką, ale... Nie, nawet przez moment nie pomyślałam, że ten śmieć z Krakowa to p***doloy pedofil. Pederasta. Dziecioj*b. Świnia. Skur...
     
    Spokojnie, niech Pani po prostu przejdzie do faktów. Dobrze?
     
    Heh... Wy dziennikarze. Lubicie udawać, że wam zależy, co? Lubicie udawać, że obchodzi was coś, poza waszym pi*rdolonym sukcesem. A tak naprawdę wjeżdżacie w emocje ludzi, których - gdy się otworzą - używacie tylko do nabazgrolenia waszych śmiesznych pop*erdółek w gazetkach.
    I co wam to da, skoro utrzymacie się w gorących tematach bodajże tydzień, a potem będziecie znaczyć mniej niż zeszłoroczny śnieg?
    Sprawa jest nad wyraz prosta, dupku.
    Synek chciał się spotkać ze swoim internetowym kumplem, ale nie powiedział mi o tym, bo wie jakbym zareagowała.
    Ułożył kłamstwo, którego nawet nie weryfikowałam, bo myślałam tylko o sobie i nocnym pi*rdoleniu.
    Więc dałam synkowi wyjechać do innego miasteczka, gdzie został zgwałcony oraz zamordowany.
    Szczęśliwy koniec. 
    Jak w bajkach disneya, brakuje tylko śpiewanej wstawki.
    Nareperujemy ten problem? Mogę zacząc teraz panu śpiewać.
    OOOOO, ZABIŁAM SWE DZIECKO.... BO DAŁAM MU SIĘ NABIĆ NA PAAAAŁĘĘĘĘ MORDERCY PEDOFILAAAAA.... NANANANANANnna. NANANANA NA PAM DI DAM DI DAM... MÓJ DANIEL SIKORA... TRAFIŁ DO WORAAAA... TARARARARA, TEJ NOCY RVCHAŁAM NIE TYLKO JA!!!! 
     
    (Widząc, że z kobietą nie da się już dogadać, bo oszalała, wychodze z jej domu. Schodząc po schodkach jej domku jednorodzinnego słyszę jak jej przerażający śpiew coraz ciszej ciągnie się za mną, niczym smród zepsutych jajek. "nananananana" pani Sikory mrozi mi krew w żyłach, ale w końcu wychodzę na świeże powietrze. Po raz pierwszy w życiu mam ochotę zapalić papierosa.)
     
    Śledztwo dziennikarskie w tym wypadku wymaga oczywiście podróży do Krakowa.
    Tam czekam w barze na dwie osoby, które mają pojęcie o Johnie "Bangchildrenie" - człowieku, odpowiedzalnym za gwałt i morderstwo małego Daniela Sikory.
    Pierwszy wchodzi Mikołaj.
    Na pewno znacie tego człowieka.
    Z zakompleksionego nastolatka ze skrywanym homoseksualizmem przepoczwarzył się w utalentowanego projektanta mody.
    Do rodzinnego miasta przyjechał specjalnie z Paryża, żeby spotkac się ze mną i omówić problem.
    -Na razie jesteśmy tylko my? - pyta, wymieniając ze mną porozumiewawcze spojrzenie.
    Wiem, co ma na myśli, więc zamiast odpowiedzieć mu słowami, zamawiam nam dwa kufle z piwem.
    -Perła? Ten Lublin chyba nigdy z ciebie nie wyjdzie - odpowiada drwiąco Mikołaj.
    Niezależnie jak bardzo byśmy tego chcieli, rodzinne miasto ciągle w nas pozostanie.
    Nie cierpię Lublina, nie mogę wytrzymać myśli, że będąc wybitym dziennikarzem, moje korzenie sięgają do tego zadupia, którym wręcz się brzydzę. 
    A mimo to piję piwo, będące specjałem tamtego gówna i należy ono do moich ulubionych.
    Ironia.
    Mam mu już odpowiedzieć, gdy usta zamyka mi odgłos otwierających się drzwi.
    Wchodzi przez nie niezwykle przystojny mężczyzna, który na progu drzwi żegna swoją śliczną, koreańską żonę.
    -Miasto moich studiów i dzieciństwa! KOCHAM KRAKÓW!
    Obydwaj z Mikołajem patrzymy się na niego zmieszani.
    Cały bar również zwraca się ku Andrzejowi G., słynnemu pisarzowi, który zasłynął ze swoich pięknych powieści, dziejących się w Korei Południowej.
    Dzieje się tak dlatego, że od czasu sytuacji Bangchildrena nikt nie lubi Krakowa.
    Każdy omija to paskudne miasto szerokim łukiem, bo ciage czuje się tu odór sytuacji małego Sikory.
    Nie bez powodu zebraliśmy się tu we trzech - każdy z nas pisał z Johnem Dragontownem przez portal filmweb.pl, gdzie się z nim kolegowaliśmy.
    Wydawał nam się normalny i ogarnięty, a każdy jego pedofilski tekst traktowaliśmy jako żart.
    Teraz trzech mężczyzn, połączonych portalem filmowym oraz pobieżną znajomością z pedofilem siedziało razem w barze, próbując zebrać do kupy czemu to zrobił, a także co nim kierowało.
    Celowo wybrałem użytkowników powiązanych z Krakowem; miałem wrażenie, że "duchowe" przywiązanie do miasta pomoże nam w odpowiedzi na pytania.
    Żeby się rozluźnić, zamówiliśmy oczywiście trzy piwa na głowę, jednak trwało to zbyt mozolnie.
    Wzięlismy po 4 shoty razem z jakimiś frytkami na zagryzkę. 
    Frytki były tak tłuste, że ciężko było nam trawić, więc postanowiliśmy zamówić coś dodatkowego do picia.
    Następnie ocknąłem się w zupełnie innym barze.
    Obudził mnie Andrzej nasypujący mi na rękę soli.
    -Tequila! - ryknął radośnie, po czym obaliliśmy po kieliszku.
    Zauważyłem, że coś jest nie tak.
    Nie wiedziałem co, wiec poszedłem do toalety, napić się wody z kranu.
    Po pierwsze - nie postąpiliśmy nawet na centymetr wprzód w sprawie Bangchildrena - nie ustaliliśmy NIC!
    Po drugie - Mikołaj zniknął.
    Szybko wybiegłem z toalety, żeby znaleźć geja. 
    Nie wiem jak, ale odzyskując przytomność znalazłem się tuż przy nim.
    Ten siedział przy stole z jakiś młodym podpitym chłopaczkiem z kolczykiem w jednym uchu i ewidentnie go zarywał.
    Po chwili podszedł do nas zataczający się Andrzej.
    Wszyscy wydawali się spokojni, więc, żeby się trochę samemu uspokoić(byłem jakiś poddenerwowany) zamówiłem jeszcze jedno piwo.
    Mikołaj ewidentnie miał się ku chłopakowi, który był niestety heteroseksualny.
    Niestety, bo gdy Nikike chciał dobyć bliżej jego strefy prywatnej, ten rzucił się na niego z pięściami, krzycząc, że został napastowany przez homoseksualistę.
    Czterech rosłych mężczyzn rzuciło się na gejowskiego projektanta mody, a my z koreańskim pisarzem musieliśmy interweniować.
    Nie wiem jak dokładnie potoczyła się walka, ale wiem, że przeżyliśmy, bo po chwili znaleźliśmy się w innym barze, trochę pokrwawieni.
    -Ku**a mac, dlatego właśnie tak nienawidzę tego j**anego kraju - ryknął Mikołaj uderzajac pięścią w stół - mam wrażenie, zę jest tu teraz jeszcze gorzej niż wcześniej, ku**a!
    -Bo jest - dodał Andrzej - od czasu... Zresztą wiecie.
    Przez moment milczeliśmy.
    -Wciąż, utożsamianie każdego geja z pedofilem jest nie na miejscu. Wszyscy patrzą na tę orientację przez pryzmat Johna - precyzuje pisarz, żeby przerwać ciszę.
    -Nie, ku*wa, im trzeba było pretekstu - odzywam się w końcu - tu nie chodzi o to, że obawiają się kolejnego pedofila. Tu chodzi o to, że nie znosza pedała, więc pobiją go pod pretekstem tego, że może być pedofilem jak Bangchildren. To samo było z tymi... p**rdolonymi ciapakami i innymi. Ludzie sa ku**a źli i chcą takiego pretekstu, ale jak sp**rdolisz za granicę, to tego nie widzisz. A im trzeba... Pretekstu... Bo kur*a wiesz, oni muszą mieć ten...
    -Pretekst? - wtrąca się Mikołaj.
    Po chwili usłyszeliśmy jak z barowego radia dobywają się dźwięki "I ran" od A Flock Of Seagulls.
    -A j*bać to, miło było was znów spotkać. Idę do domu - mówię, kończąc wieczór.
     
      
    "I Ran", klasyczny przebój lat 80-tych.
    Absolutny hit i klasyk, który nie dość, że jest esencją tak uwielbianego kiczu tamtych lat, to zapewnia ludziom rozrywkę do dziś.
    Osobiście go nie znoszę, ale nawet ja nie moge odmówić mu pewnej chwytliwości.
    Synthpopowy kawałek śpiewany przez Mike'a Score'a opowiada o mężczyźnie, który dostrzega kobietę tak piękną, że nie może wyrzucić jej z głowy.
    Ma wszystko, co podoba mu się w kobiecie - brązowe oczy i kasztanowe włosy.
    Człowiek wie, że pokochał jej wygląd, więc po prostu ucieka, ucieka, ale mimo to wciąż nie potrafi wyzbyć się myśli o dziewczynie.
    "I Ran" jest też ulubioną piosenką Bangchildrena.
    Podobno właśnie ona leciała w momencie, gdy policja wchodziła do jego domu, gdzie zastała go powieszonego na swoim żyrandolu, z połową ciała zjedzoną przez swojego kotka.
    Zwierzak musiał siedzieć z tym gnijącym ciałem przynajmniej tydzień.
     
     
    Deszczowa pogoda.
    Nie mogę otworzyć oczu, bo czuję na sobie szarość świata.
    Po chwili jednak słyszę tę piosenkę:
    Stopniowo otwieram do niej oczy i czuję na swoich plecach kobiecą dłoń.
    Promieniście się uśmiecham.
    W głębi pomieszczenia unosi się zapach kawy.
    Stopniowo przeciągam się, po czym mruczę w rozkoszy.
    Teraz nagle kobieca ręka staje się pięścią i uderza mnie w kręgosłup.
    Ze względu na słabe plecy nie mogę złapać oddechu.
    "GDZIE MOJE DWA TYSIĄCE, DUPKU? PRZESPAŁAM CIĘ TU CAŁA NOC, ALE TERAZ SP**RDALAJ. A JAK NIE PLACISZ DZWONIĘ DO SIERGIEJA!"
    Dziwka zaczyna być irytująca, więc po prostu wstaję, ignorując ją i idę do lodówki. 
    Stamtąd wyciągam żubrówkę, którą zapijam jej kawą.
    "DUPKU, TO MOJA KAWA! BĘDZIESZ ZA NIĄ DODATKOWO PŁACIŁ!!"
    Uśmiecham się szyderczo, po czym zabieram moje rzeczy i wychodzę z mieszkania bez płacenia ani nawet mycia się. 
    W przeciągu godziny orientuję się, że zabrała moją kartę kredytową, ale gdy próbuję wrócić na miejsce, dostaję solidnego kopniaka w brzuch od nieźle przypakowanego Ruska.
    Zrezygnowany odkrywam, że w portfelu zostało mi tylko 20 zł.
    Widzę przed sobą jakieś tanie, hipsterskie kino.
    Dzisiaj puszczają tam "Titanica".
    Nienawidzę tego filmu, a dodatkowo jest to jeden z ulubionych filmów Johna, jednak kino jest jedynym miejscem, które poprawia mi nastrój w takich sytuacjach.
    Kupuję bilet.
     
    ***
     
     "Hymn do Kota Johna"
     
    O, kocie Johna, tak bardzo kochany...
    O, kocie Johna, tak ze swym panem dobrany...
      
    Czyż nie widziałeś cierpienia tych dzieci?
    Czyż nie widziałeś jak ten los leci?
      
    O, kocie Johna...
    Kocie najdroższy, czemuż nic nie zaradziłeś...
    Przecież to okiem swym w pełni widziałeś!
     
    Ty jednak we wszystkim tym nie cierpiałeś.
     
    Lecz tylko ty byłeś świadkiem,
    Jak dzieci z Sikorą na czele brał John ukradkiem...
     
    O, kocie Johna, ty tego nie przerwałeś,
    Bo pana swego zbyt mocno kochałeś.
     
    ~Mejor, 2017, Polska, słynny gdański poeta
     
    Przytoczony tutaj wiersz nie jest jedynym dziełem sztuki, którego zainspirowała sprawa Dragontowna, jednak uważam, że praca ta jest najgenialniejsza.
    Jej ton czy samo zwracanie się do kota nasuwa nam skojarzenie czegoś, tworzonego przez niewinne dziecko.
    Celowo omija tu nazywanie rzeczy po imieniu, bowiem nie wspomina nic o okrutnym gangbangu, który nagrał John, prawdopodobnie inspirujący się książką "To" Stephena Kinga.
    Fascynuje mnie, że prawie wszystkie dzieci Bangchildren znalazł przez filmweb - namówił niejakiego Marka Kielicha do sprzedanai mu rodzonej siostry w zamian za sfałszowane spotkanie z Lynchem.
    Jednak to Sikora został zamordowany, bo jako jedyny był świadomy, co John mu zrobił, przez co chciał zgłosić sprawę na policję.
    Skończył jak inni konfidenci.
    Bangchildren jednak nie mógł znieść swojego czynu, wiec sam wysłał informację o swoich dokonaniach na policję, a następnie się zabił.
      
     ***
     
    Oglądam "Titanic".
    Oglądam i zaczynam płakać.
    Zawsze uważałem ten film za pedalski, ale po raz pierwszy dostrzegam tu historię o prawdziwej miłości.
    A prawdziwa miłośc jest zbyt piękna do zrealizowania, co zazwyczaj kończy się tragedią.
    W momencie śmierci Jacka zaczynam płakać.
    Cała sala patrzy się na mnie jak na debila, ale mnie to wcale nie interesuje.
    W momencie, w którym Rose wyrzuca medalion, wychodzę z kina, bo to już jest dla mnie za dużo.
    Teraz w końcu zrozumiałem motywy Johna.
    On też się zakochał, tyle że w tych dzieciach i na raz.
    A prawdziwa miłośc zawsze kończy się nieszczęściem, bo takie jest już zycie.
    Człowiek pokochał kilka osób jednocześnie, na jednakowym etapie wiekowym.
    Czy mamy go winić za ich nieświadomośc wobec jego świadomej miłości?
      
    Teraz wiem, że jedyną rzeczą, którą John Dragontown zrobił źle było to, że w odróżnieniu od Rose nie był w stanie wyrzucić medalionu do wody.
  • Najwybitniejsza polska produkcja

    Zapraszam do oglądania 
  • Zobacz całego bloga

gry

  • { t:1512598823 ,eId:622623 ,uId:3743433 ,r:0 ,f: 1 ,c:'Trudnością POZIOM PFEDFKOLA!' ,d:{ y:2017 ,m:12 ,d:6 } ,cc:2 , a: 0 }
  • Elex
    • 2017
    { t:1508262502 ,eId:749468 ,uId:3743433 ,r:1 ,c:'Wolę tzw. SKIUUUUNA niż FLEX' ,d:{ y:2017 ,m:10 ,d:17 } ,lc:2 , lu: [ 2354106 , 3793880 ] , a: 0 }
  • { t:1504204376 ,eId:681318 ,uId:3743433 ,r:1 ,c:'a uznałem, że zaniżę średnią, bo to gówno' ,d:{ y:2017 ,m:8 ,d:31 } ,cc:8 , a: 0 }
  • Persona 5
    • 2016
    • Shin Megami Tensei: Persona 5
    { t:1501780593 ,eId:679552 ,uId:3743433 ,r:0 ,d:{ y:2017 ,m:8 ,d:3 } ,cc:45 , a: 0 }
  • { t:1501032426 ,eId:645870 ,uId:3743433 ,r:6 ,c:'zaczyna się lepiej od gta 4 , kończy gorzej' ,d:{ y:2017 ,m:7 ,d:26 } , a: 0 }
  • Deus Ex: Rozłam Ludzkości
    • 2016
    • Deus Ex: Mankind Divided
    { t:1494211370 ,eId:739052 ,uId:3743433 ,r:7 ,c:'Zakończenie to naprawdę kpina. Czas trwania, brak statystyk i wielkość świata to jak na współczesne RPG gorzej niż źle. Jednak bardzo nadrabia gameplayem.' ,d:{ y:2017 ,m:5 ,d:8 } ,cc:4 , a: 0 }
  • { t:1492615248 ,eId:744231 ,uId:3743433 ,r:0 ,c:'HEEEE!' ,d:{ y:2017 ,m:4 ,d:19 } ,cc:9 , a: 0 }
  • Śródziemie: Cień Mordoru
    • 2014
    • Middle-Earth: Shadow of Mordor
    { t:1492452104 ,eId:697471 ,uId:3743433 ,r:6 ,c:'Zajebisty gameplay, chujowe uniwersum' ,d:{ y:2017 ,m:4 ,d:17 } ,lc:1 ,cc:102 , lu: [ 2354106 ] , a: 0 }
zobacz więcej
Fassassin Online
Na filmwebie od:
25 stycznia 2017
Lubię smakowac siurdaków