Myszkin

nie podano imienia i nazwiska

Rankingi

dodający:
- luty -
29305 pkt. #62 wszech czasów [-]
weryfikatorzy:
13553 pkt. #101 wszech czasów [-]

Podobieństwo

? %
Poziom Waszego podobieństwa nie jest znany. Zaloguj się.

recenzje (1)

Tytuł:
Miłość i tandeta
Do filmu:
Tromeo i Julia (1996)
Czy z amatorszczyzny, partactwa i tandety można uczynić atuty? Owszem, pod warunkiem że film wychodzi spod ręki producentów Tromy - niezależnej (równi ... więcej

ostatnio oglądane

  • War Game, The 1962
    7/10
  • Dzień, w którym Ziemia stanęła w ogniu 1961 | Day the Earth Caught Fire, The
    7/10
  • Target Earth 1954
    3/10
  • Szpieg 2011 | Tinker, Tailor, Soldier, Spy
    7/10
  • Korova 1989
    8/10
  • World, the Flesh and the Devil, The 1959
    8/10
  • Rzeź 2011 | Carnage
    7/10
  • Spacer po linie 2005 | Walk the Line
    8/10
zobacz więcej

seriale, które oglądam (4)

blog

RSS
  • --- --- ---

  • --- --- ---



    "...wybuchnęła śmiechem, ukazując małe ząbki, ostre jak u lisa, ani białe, ani żółtawe, jak u większości ludzi, lecz sinawe, jakby zżerała je od środka jakaś bliżej nieokreślona zaraza. Nakota zgnije inaczej niż reszta ludzi; sama zresztą tak o sobie mówi."


    "Obraz, migocząca postać, czyste zło w swoim własnym mroku pojawiło się nagle na ekranie w pełnej krasie, jakby dawało do zrozumienia - ejże, to jeszcze nie wszystko. Lewą ręką zgasiłem telewizor i wróciłem do łóżka, by leżąc bezradnie i czuwając, wpatrywać się kątem oka w ciemny ekran, tak jak pies, który patrzy na nogę mającą go kopnąć, albo owad obserwujący zbliżającą się ku niemu ogromną, mściwą dłoń."


    "- Nicholas. - Natarczywy ton, jej dłoń trwożliwie dotyka mego ramienia. - Czy coś się stało? Coś złego?
    - Próbowałem się zabić - odparłem, odtrącając jej dłoń. Drżała. - Udało się.
    Nibydziura. Mętnieje i burzy się, a w gasnącym błysku, w głębi za oczami, obcy uśmiech w mojej osobistej ciemności."


    "Niedługo potem zasnęła. Odczuwałem ból w zbyt wielu miejscach na ciele i wewnątrz niego, aby móc zrobić to samo, więc leżałem po ciemku, czuwając. Otaczała mnie czysta, nieskalana cisza, zero wideo, zero głosów, jedynie z rzadka ciche, sporadyczne dźwięki dochodzące z ulicy i chrapanie Nakoty, a raczej świst dobywający się spomiędzy jej porozbijanych warg. Było na tyle jasno, że mogłem ją zobaczyć, wyglądała, jakby ktoś pobił ją łomem lub gazrurką, i rozpłakałem się, płakałem, bo była ranna i to ja sprawiłem jej ból. A także dlatego, że to niemal na pewno się powtórzy."



  • Temat otwarty

    Pierwotnie był tu inny temat, ale okazał się zbyt hermetyczny i nie było żadnego odzewu, dlatego żeby nie marnować miejsca, od dziś jest to 'temat otwarty'.
  • Zobacz całego bloga
82901
"Pragnienie, by znaleźć estetyczny ekwiwalent pogardy, doprowadziło mnie w końcu do intelektualnej febry."
Ostatnie logowanie: