lotto_wyniki

Piotr Wasilewski

Lotto
RSS

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Co zrobić z wygraną Lotto?
| 0 komentarzy |
Na początku trzeba tę wygraną Lotto odebrać. Można to zrobić w zwykłej kolekturze Lotto (niejedną można spotkać na ulicach miast) albo w oddziale Totalizatora Sportowego. Należy pamiętać o zachowaniu podstawowych środków ostrożności (nie chwalić się wygraną w publicznych miejscach, po odbiór zabrać ze sobą towarzysza i tak dalej, i tak dalej).



Co dalej? Pomysłów na spożytkowanie pieniędzy jest mnóstwo – ilu zwycięzców, tyle idei. Każdy ma do zaproponowania coś innego, każdy ma inne marzenia, które pragnie spełnić i zrealizować po niespodziewanej wygranej. Przecież takie pieniądze z wygranej Lotto to dodatkowy zastrzyk gotówki. Sposób spożytkowania pieniędzy zależy też od ich kwoty. Zazwyczaj pieniądze takie przeznaczane są na przyjemności – podróże („dookoła świata” słyszy się najczęściej), nowy samochód (czy jacht) operacje plastyczne. Czasem warto jednak pomyśleć, jak dużo razy zdarzy nam się wygrać oszałamiające pieniądze całkowicie przypadkowo. Być może należałoby zastanowić się głębiej nad sposobem ich wykorzystania tak, aby nie rozeszły się w mgnieniu oka i nie zniknęły z naszego konta, ale by dały jakieś perspektywy na przyszłość. Dobrą, odpowiedzialną też, decyzją może być założenie lokaty, która na przyszłość przyniosłaby nam jeszcze wyższy zysk. Ale to koncepcja dla cierpliwych. Można też pieniądze przeznaczyć na rozwój własnego interesu, to również przyniesie jasne korzyści w przyszłości – będziemy mieć pewność, że nie rozdysponowaliśmy zdobytych pieniędzy bez sensu, ale wspomogliśmy własny biznes, który przy osobistym wysiłku przyniesie zadowolenie i spełnienie. Najczęstszą odpowiedzią na pytanie „co zrobiłbyś z dużą wygraną w Lotto?” jest „kupiłbym dom i samochód”. Nic dziwnego, są to największe marzenia wśród młodych, a czasem niespełnione nadzieje wśród starszych.



Konsensusem w sytuacji dużej wygranej w Lotto jest zapewne podzielenie kwoty na części: jedną można przeznaczyć na zrealizowanie najpilniejszych potrzeb, jak spełnienie własnych marzeń czy udzielenie komuś pomocy materialnej, pozostałą część warto wpłacić do banku, by tam spokojnie czekała na odpowiednią okazję do skorzystania z niej.

Niektórzy wyznają zasadę, że takie łatwe i szybkie pieniądze mogą tylko zaszkodzić. Może to i prawda. Jeśli ktoś źle zinterpretuje daną mu szansę, to faktycznie taki zastrzyk gotówki może mu przynieść rozczarowanie. Dlatego naprawdę warto w odpowiedni sposób się przygotować i przemyśleć, jaki jest nasz cel w grze o łatwe – choć często przecież nieosiągalne – miliony.

Jak często padają wygrane w Lotto?
| 0 komentarzy |
Polska gra w Lotto to walka o miliony złotych. Czy można wydedukować w jakiś zmyślny sposób, które liczby padają w Lotto częściej, które rzadziej, a które padną akurat w najbliższym losowaniu? Są tacy zapaleńcy, którzy próbują na różne sposoby wytypować te liczby, które mają się dla nich stać otwierającymi drogę ku zwycięstwu w grze liczbowej. Tworzą oni nawet celowo specjalne przedziały liczbowe, w których umieszczają wylosowane w poprzednich losowaniach liczby. Schemat typowania wygląda mniej więcej tak (przykład jest wymyślony, nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi wynikami losowania Lotto): pierwsza liczba – z przedziału {1, 4, 5, 8}; druga liczba to zazwyczaj 16 lub 17, ewentualnie 15 lub 18 i tak dalej, i tak dalej. „Specjaliści” zestawiają ze sobą wyniki ostatnich losowań Lotto i próbują znaleźć zależność, jaka kieruje powietrzem w maszynie losujące w czasie transmisji losowania Lotto. Czy taka zależność w ogóle istnieje? Najbardziej podoba mi się postawa tych graczy, którzy za każdym razem typują i skreślają te same numery. Coś jest w tej metodzie – zawsze jest nadzieja, że za którymś n-tym razem moje liczby okażą się zwycięskimi. Jaka będzie wówczas radość z wierności wciąż tym samym liczbom! A jeśli historia lubi się powtarzać? Warto kontynuować tradycję, prawda?



Dane mówią o tym, że najczęściej losowaną do tej pory liczbą była liczba 34, natomiast najrzadziej liczba 48. Do tej pory, bo przecież im więcej losowań, tym większe prawdopodobieństwo, że te dane ulegną zmianom. Dane podają też kilka liczb, które dotychczas były wylosowane najczęściej. Są to liczby: 17, 21, 24, 27, 29, 34. Można by się pokusić pewnie o stosowanie na swoich blankietach do skreślania w kolekturze Lotto tych liczb. Czy to jednak da jakiś określony pozytywny dla klienta skutek? Próbować można, ale nie mamy absolutnie żadnej gwarancji, że przyniesie nam ta metoda korzyści w postaci wygranej.

Jak często zdarzają się wygrane w konkretnych miastach czy w danych okręgach, na jakimś terenie? Tu również nie ma żadnej zależności. Chodzi tutaj po prostu o łut szczęścia czy po prostu zwykły przypadek. Wygrana w Lotto nie zależy bowiem ani od maszyny w kolekturze, która sprawdza wyniki na kuponach, ani od uprzejmości kolektorów, ani od… Najprościej: nie zależy od niczego. Zdarzają się rzecz jasna takie wyjątkowe przypadki, że w jednym mieście ilość wygranych jest większa niż w innych miastach. Nie jest tak, że wygrane padają tylko w większych miastach. Przypadek to przypadek, dlatego nie należy wysnuwać twierdzeń, iż takie rzeczy zdarzają się tylko w miastach. Otóż takie rzeczy zdarzają się też w mniejszych miastach czy wioskach pod warunkiem, rzecz jasna, że w danej miejscowości znajdziemy żółty lub żółto-niebieski budynek kolektury. Wtedy można mówić o tym, że wygrana padła na przykład na wsi. Po ogłoszeniu, że padła najwyższa wygrana w Lotto, ludzie zaczynają się interesować, gdzie ona padła, czy może w pobliżu ich miejsca zamieszkania, jak daleko sami byli od zwycięstwa (chociaż prawdopodobieństwo wygranej tak naprawdę wcale nie zależy od tego, czy losy zostały zakupione w niedalekiej od siebie odległości, to ludzie, kierując się może pewnego rodzaju podświadomością, zastanawiają się, czemu nie spotkało to ich).



Historia Lotto
| 0 komentarzy |
Totalizator Sportowy to przedsiębiorstwo, które powstało w 1955 roku, a dziś jest już znane w całej Polsce przede wszystkim jako organizator gier liczbowych Lotto. W całej Polsce ma on 12 tysięcy punktów sprzedaży (punkty sprzedaży to miejsca, w których gracz może kupić, skreślić i oddać swój los). Totalizator Sportowy działa więc w Polsce już ponad 50 lat.
 
Za debiut Totalizatora Sportowego uznaje się zakłady sportowe z 1956 roku. Gra liczbowa Toto-Lotek, dziś bardziej znana gra jako Duży Lotek, pojawiła się natomiast w 1957 roku. W miarę upływu lat pojawiały się coraz to nowe rodzaje gier Totalizatora: Mały Lotek, Express Lotek, Zakłady Specjalne, Super Lotek. Multi Lotek powstał z okazji 50. rocznicy rozpoczęcia działalności Totalizatora Sportowego. Dalej pojawiły się takie gry jak Twój Szczęśliwy Numerek czy Multi Lotek Plus.
 
Przełomowym rokiem dla unowocześnienia był rok 2009. Wtedy wprowadzono zmiany, które do dziś towarzyszą losowaniom Lotto. Duży Lotek został zamieniony w Lotto (i tak dziś jest rozpoznawany), Multi Lotek w Multi Multi, Express Lotek w Mini Lotto. Zwiększyła się liczba transmisji losowań Lotto z dwóch na trzy.
 
Oprócz wyżej wymienionych i najbardziej charakterystycznych dla Totalizatora Sportowego gier do jego oferty dołączyły też zdrapki – gry loteryjne.
 
Omówmy pokrótce najpopularniejsze gry Lotto, zaczynając od najpopularniejszej. W Lotto (dawnym dużym Lotku) należy wytypować 6 spośród 49 liczb. Jeśli gracz poprawnie skreśli wszystkie 6 cyfr – otrzymuje najwyższą nagrodę, czyli największą pule pieniędzy przeznaczonych do wykorzystania w tej grze. Pieniądze zdobywa również, jeśli trafi mniejsza liczbę cyfr, ale wtedy nie są to już tak duże kwoty, jak w przypadku trafienia „szóstki”. W Multi Multi (wcześniejszym Multi Lotku) do wyboru jest aż 80 cyfr. Z nich gracz musi skreślić maksymalnie 10 (może mniej, to zależy od jego osobistego wyboru). W telewizyjnym losowaniu natomiast maszyna wyrzuca kul z liczbami 20. Gra w Jokera (dawniejszego Twojego Szczęśliwego Numerka) polega na wybraniu jednej tylko spośród 36 liczb.
 
Może wypadałoby nawiązać do wyżej wymienionych gier loteryjnych, jakimi są zdrapki? Zdrapki to chyba jedna z najprostszych gier, która polega na zdrapywaniu pól, pod którymi znajduje się lub nie wygrana. Przykłady to „Kasa na życie”, „Złoto i srebro”, „Złote jajo”, „Pączek”, „Kółko i krzyżyk”. Nie mogę nie przytoczyć nazwy, która najbardziej mnie ujęła: „Jaś Fasola na igrzyskach”. Ceny zakupu zdrapki wahają się od 1 zł do 5 zł. W przypadku zdrapki „Złoto i srebro”: jeśli jakakolwiek z liczb, jakie posiada gracz na swojej zdrapce, jest taka sama jak te, które są zwycięskie, gracz wygrywa. Gra w „Pączka” polega na tym, że należy odnaleźć trzy takie same symbole na swoim blankiecie. Inne ciekawe polecenia, dotyczące gry w zdrapki, które udało mi się znaleźć, to: „Znajdź symbol Amorka pod zdrapką…”, „Odkryj 18 liter…”, „Znajdź symbol medalu”, „Znajdź kwotę na polu bonus”.
 
W kolekturach Totalizatora Sportowego, jak wszędzie, zdarzają się niestety błędy systemów komputerowych. Może nie są to przypadki częste, ale jednak – zdarzają się. Sztandarowym przykładem takiego błędu może być historia pewnego mężczyzny, który wygrał kilka milionów w Lotto, a przez dłuższy czas nie zdawał sobie z tego sprawy. Okazało się, z system komputerowy popełnił błąd i gracz nie dowiedział się, że liczby, które skreślił, były zwycięskie. O błędzie dowiedział się z mediów, pamiętam skreślone liczby, jedyny problem polegał na tym, że wyrzucił bezużyteczny, jak mu się wydawało, los.
Czy Lotto to nałóg?
| 0 komentarzy |
Palenie papierosów czy nadużywanie napojów alkoholowych? Które z tych dwóch jako pierwsze przychodzi Wam do głowy, kiedy słyszycie hasło „nałóg”? Nielicznym pewnie (chociaż mogę się mylić rzecz jasna, nie mówię bowiem na podstawie przeprowadzonych wcześniej badań) nasunie się odpowiedź „hazard”. Gry liczbowe niewątpliwie mogą być pewnym rodzajem hazardu.
 
Z angielska słowo „hazard” oznacza „niebezpieczeństwo, ryzyko”. Takie też na własną odpowiedzialność podejmujemy, kiedy swój zysk uzależniamy od wytypowania odpowiednich wyników Lotto po to, by pomóc własnemu szczęściu i przyczynić się do większej wygranej.
 
Dość interesujące określenie „uzależnienie od kupowania kuponów Lotto” dotyczy sporej grupy społeczeństwa. Może troszeczkę przesadzam, ale to dlatego że to specyficzny widok, kiedy codziennie rano widzi się tłumy przy kolekturach, szczególnie w okresie kumulacji. Czy to nie pewien nałóg?
 
Można być zagorzałym kibicem piłki nożnej, ale czy tak samo zagorzałym można być klientem kolektury? Chyba tak. Zdarzają się tacy, którzy codziennie rano odwiedzają kolektury Lotto, aby kupić zakład tak, jak odwiedzają spożywczak, żeby kupić sobie na śniadanie bułki. Zdarzają się też tacy, którzy nie śpią do późnych godzin nocnych z tego tylko powodu, aby móc sprawdzać na bieżąco wyniki Lotto i ewentualną własną wygraną, oglądając w telewizji lub Internecie transmisję losowań Lotto.
 
Czym kierujemy się tak bardzo nastawiając się na wygraną w Lotto? Kierujemy się chęcią zysku, chęcią zdobycia łatwych pieniędzy, a docelowo chęcią wzbogacenia się szybko i bez zbędnych stresów. To oczywiście nie jest niczym złym, tym bardziej, jeśli ktoś nam to oferuje, należy natomiast umieć rozeznać, czy nasza chęć jednorazowego wzbogacenia się przez wygraną w Lotto nie ociera się przypadkiem o nałóg. Bo jeśli tak, należy w odpowiednim momencie przystopować.
 
Jak natomiast wytłumaczyć to, że w czasie kumulacji Lotto liczba chętnych do gry wzrasta? W tym przypadku to raczej nie będzie przejaw ukrytego nałogu.
Postacie i zmiany w Lotto
| 0 komentarzy |
Postaram się przybliżyć sylwetki osób, które zwykłemu zjadaczowi chleba najbardziej kojarzą się z grą liczbową Lotto. Tak więc będą to niezaprzeczalnie pracownicy kolektur Lotto rozmieszczonych w różnych częściach naszych miast oraz ci, którzy na antenie prezentują wyniki losowania Lotto.
 
Pracownicy kolektur noszą miano kolektorów. Przyznam, że to nazwa ciekawa i fascynująca. Gdybym tego wcześniej nie sprawdziła, pewnie sama zadawałabym pytanie, kto to może być. To te osoby, z którymi mamy styczność na co dzień, podczas gdy kierujemy swe kroki w stronę żółtych lub żółto-niebieskich niewielkich budynków, zwanych fachowo kolekturami, żeby skreślić wytypowane liczby i dać sobie szansę na łatwą i szybką wygraną. Praca kolektora nie będzie nudna, jeśli lubi on towarzystwo obcych, nieznanych mu osób. Przecież każdego dnia spotyka on mnóstwo ludzi, którzy, rutynowo lub nie, odwiedzają jego kolekturę.
 
Kim innym jest natomiast prezenter Lotto, którego widzimy w czasie transmisji losowania. Nie wiem, czy dobrze trafię w pamięć czytelników, ale dla mnie sztandarowym przykładem prezentera ze studia Lotto jest niezaprzeczalnie Ryszard Rembiszewski. Mimo że jest on aktorem, prezenterem radiowym, konferansjerem, lektorem, to znacznej części publiczności znany jest właśnie jako prowadzący losowania Lotto na antenie telewizyjnej i prezenter wyników Lotto. Dzięki swej długoletniej roli zyskał sobie miano, oczywiście żartobliwe, „pana Lotto” lub, i to wcześniej, kiedy gra Lotto nosiła inną, aczkolwiek podobną nazwę, „pana Totolotka”. Jego głos i osoba były znakiem rozpoznawczym dla Lotto. I dzisiaj prezenterów Lotto nie brakuje, wymienić można takie nazwiska jak Agata Jasińska, Janusz Laskowski czy Magdalena Mergiel. To nowe pokolenie prowadzących losowania. Dosyć znanym prezenterem młodego pokolenia był Daniel Wieleba, który od 2007 roku gościł w studiu Lotto.
 
Oprócz prezenterów w studiu Lotto goszczą też znane osobistości, takie jak Kayah czy Urszula Dudziak. To stosunkowo nowy pomysł, ma nadać świeżości i nowoczesności programowi oraz w ciekawy sposób zachęcić widzów do uczestniczenia w grach liczbowych Lotto. Związany jest z opisywanymi niżej zmianami w studiu Lotto.
 
W latach 1973-1996 transmisje losowań Lotto można było śledzić w Telewizji Polskiej (nadawane były w godzinach popołudniowych), następnie, aż do 2009 roku, przeniesiono studio Lotto na antenę Telewizji Polsat, by ostatecznie znów wrócić do Telewizji Polskiej. Od stycznia 2010 roku transmisje owe emitowane są w TVP 3 razy w tygodniu – we wtorki, czwartki i soboty o 22:15. Można je też obejrzeć na stronie internetowej. Zmiana studia telewizyjnego przyniosła też za sobą inne zmiany:
zmieniła się scenografia, a nawet dźwięk charakterystyczny dla emisji losowań. Wprowadzono nową postać w studiu – jest nią osoba gospodarza programu, który razem z prezenterem program prowadzi i urozmaica konwersacjami. W przypadku gospodarzy wymienić wypada następujące nazwiska:
Mateusz Drozda, Marcin Styczeń, Jarosław Łukomski.
Testowa notka
| 0 komentarzy |

WTF:false,ads:true