RELACJA WIDEO: Skandal w Cannes. Lars von Trier: "Rozumiem Hitlera"

2011-05-19 08:40:38 +0200

Podczas konferencji prasowej poświęconej filmowi "Melancholia", duński reżyser Lars von Trier zszokował dziennikarzy stwierdzeniem, że rozumie Hitlera i jest nazistą. Realizacja Julia Taczanowska

komentarze

pozostało 255 znaków
  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-25 10:24:57 +0200

    Rozumiem widzieć poprawność polityczną w sprawach multikulturowości, kwestii żydowski, arabskich, terrorystycznych. Jednak Hitler? W tej układance coś nie pasuje. Politycznie niepoprawne byłoby mówienie, że polityka imigracyjna nie działa, że Żydzi nie mają racji w konflikcie z Palestyną, że się ogólnie szarogęszą. To ma o tyle uzasadnienie, że wierzy się, że jest w tym jakaś prawda, która jest niewygodna. Powoływanie się na Hitlera, jest zwyczajnie głupie, wiara w co miałaby za tym stać? Wyrzucać Triera nie było sensu, wystarczająco się sam ośmieszył. Wystarczające były miny Gainsbourg, Dunst oraz ogólne zaciekawienie "o co mu u licha chodzi". Wspaniała jest wolność słowa -- od razu widać kto głupek, bo nikt go nie ocenzuruje:)

    1
  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-25 10:10:33 +0200

    "zło, jest romantyczne szatan jest romantyczny" -- skoro tak się upierasz... :) Tak na marginesie (bo nie mam złudzeń, że przyjmiesz to do wiadomości), mylisz romantyzm z katastrofizmem, tragizmem... no i nie wiadomo po co, mieszasz do tego "zło". Uważasz, że z biegiem historii ludzie przestają być "złymi" albo "dobrymi"? Po prostu zaciera się pamięć. Dziś niewielu wiele kim był Guevarą, pomimo, że noszą koszulkę z jego wizerunkiem, tzw "rewolucjonisty". Niewiedza, ignorancja i zapominanie nie powoduje, że jest się mądrzejszym i ma się właściwe spojrzenie "nie politycznie poprawne". Prezentujesz dość ekwilibrystyczną logikę, że jeśli ktoś krytykuje Hitlera, nie widzi w nim ani krzty romantyzmu, to jest poprawny politycznie. Tak jakby wykrzykiwanie "dupa" było walką z systemem. A zapomniałem... jednak "parę rzeczy złych zrobił" jak to ujął skandalista, każdemu się zdarza;) Był jednym z tych ludzi, którzy wywarli wielki wpływ na cały świat. So what? Jak ktoś weźmie i zamorduje kilka osób, też będą o nim pisać w gazetach. Pisz dalej, ciekawe w co jeszcze zabrniesz;)

    1
  • michal9403
    michal9403
    2017-09-18 18:54:19 +0200

    Oglądanie reakcji Dunst jest bezcenne^^

  • kubatogwiazda
    kubatogwiazda
    2017-03-30 20:40:07 +0200

    Nieprzypadkowo Trier na konferencji dot. "Melancholii" wspomina o Hitlerze. Film punktuje za co można nienawidzić rodzaju ludzkiego.

  • al113
    al113
    2012-05-28 01:34:26 +0200

    boże, kiepski reżyset straszny grafoman i beznadziejny mało zbawny prowokator

  • MaX_Q
    MaX_Q
    2011-05-31 17:02:28 +0200

    Ludzie kochane! von Trier nie powiedział, że jest nazistą poważnie , tylko, że przypięto mu łatkę nazisty gdy się okazało, że pochodzi (podobno) z Niemiec. Chyba chciał tylko żartobliwie (i niefortunnie) zauważyć, jak krzywdzące są stereotypy... O "zrozumieniu hitlera" też nie mówił dosłownie , tylko w kontekście jego megalomanii i samotności w obliczu śmierci... Chyba Lars za dużo chciał powiedzieć na raz - i się zagonił w kozi róg...

  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-25 22:46:34 +0200

    Też bardzo lubię tematykę dotyczącą seryjnych morderców, wojen. Nie przeszkadza mi to czasem niemal "sympatyzować" z nimi. Nie zapominajmy, że jest to fikcja. Gdy zaczniesz robić film o romantycznym Hitlerze, będzie wyraźny rozjazd między tym co fikcyjne a tym co realne. Nie sprzeciwiam się przecież opisywaniu morderców i ogólnie pojętego zła, przeciwnie. Trzeba jednak powiedzieć wyraźne stop w odpowiednim miejscu -- bo sprawa rozbija się o inaczej rozumiane definicje. Więc przynajmniej ja nie będę oceniał Twojej wypowiedzi wg moich definicji. Zresztą nie ma się co spodziewać, że a priori mam znać przyjęte przez Ciebie definicje. Stąd, piszę, że uważam Twoje podejście za błędne, że dla rozpoznania czy coś jest romantyczne potrzebna jest jeszcze ocena moralna. W przypadku horrorów nie będę utyskiwał na zła zabijania, a w komedii o zachowanie powagi. Bohaterzy romantyczni (wedle mojego spojrzenia) zawsze walczą o to, co jest dla nich istotne, sprzeciwiają się zastanym regułom. Istotnie to właśnie bandyta często wpisuje się w ten scenariusz, jednak (według mnie) to jeszcze nie jest element wystarczający. Przypadek Hitlera świadczy o całkiem przeciwnym kierunku. Nie jest on bandytą, bo legalnie przewodzi państwem a nie przeszkadza mu to jednak nie szanować człowieka jako jednostki. To jest antyromantyzm. Tak, popadam w ocenę moralną, bo ona zawsze towarzyszy bohaterowi w wyborach jakimi się kieruje. A kieruje się właśnie wyborami moralnymi, tym co uważa za słuszne. Nie bez kozery zwykło się utożsamiać z preferowaniem wyborów serca nad głowy. Tutaj rozszerzyłbym ten ograny tekst, na wybory słuszne ponad konformistycznymi. “Nie uważam twojego społeczeństwa - jak to byś ujął w swoich kategoriach moralnych - za "dobre".” Co ma do tego moje społeczeństwo? Co to jest moje społeczeństwo? Co ma rozbieżność definicji do kategorii moralnych i społeczeństw? Uważam, że błędem jest nie uwzględnianie postawy moralnej bohatera romantycznego. Czy to oznacza, że coś Ci narzucam, czegoś zabraniam? Sam fakt, że jest to zwykły komentarz na stronie internetowej udowadnia, że nie mam takiej mocy sprawczej na Twoją wolę i nie chce mieć. Nie muszę chyba pisać, że Ty i tak możesz o tym sądzić i tak co chcesz?

    1
  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-25 13:01:22 +0200

    Nie mam nic więcej do napisania... jak już mówiłem sprowadzasz romantyzm do współczesnej , forsowanej przez popkulturę definicji. Uważasz ją za "jedyny słuszny" wyznacznik i próbujesz mnie usilnie sprowadzić do swojego poziomu. Nie uważam twojego społeczeństwa - jak to byś ujął w swoich kategoriach moralnych - za "dobre". Poza tym uwielbiam tematykę związaną z seryjnymi mordercami, często wręcz ich podziwiam. Są romantyczni. Możesz ze mnie zrobić psychopatę ale nie jestem w tym odosobniony - Werner Herzog, Allan Moore, Scott Walker, Świetlicki piszący wiersze o Karolu Kocie... Co ci mogę więcej powiedzieć? Może warto poczytać np Marie Janion? Na tym zakończę dyskusje.

  • Gusztav
    Gusztav
    2011-05-24 23:07:54 +0200

    E tam, wielki mi skandalista... Jakby był z niego taki skandalista, to odpaliłby swoją bombę z zimną krwią i tylko bawiłyby go reakcje otoczenia... A tutaj widać jak na dłoni, że najpierw mówi raczej bezrefleksyjnie, potem stopniowo ogarnia go konfuzja, brnie w jakieś mętne tłumaczenia jak zakłopotany uczniak, a na końcu, zrezygnowany, chyba już przeczuwa gromy, które na niego spadną. Ale za co właściwie...? Żałosne było zachowanie kierownictwa festiwalu, żałosne (a raczej groźne) są manipulacje mediów, brutalnie wyrywających słowa z kontekstu i budujących w ten sposób jakąś alternatywną rzeczywistość. Pytanie: czy chodzi im wyłącznie o podbicie newsa, podkręcenie skandalu, żeby zwiększyć swoją oglądalność/poczytność itd. (oby), czy jednak o złożenie ofiary na ołtarzu bożka political correctness? Widać, że w sferze publicznej zachodniego świata lęk przed cieniem podejrzenia o sprzyjanie ZŁYM IDEOM jest już bliski histerii... W Cannes bez zwłoki pokazali, że są po Słusznej Stronie i wywalili von Triera jak przystało. :) Jakie media, taki nazista... :) P.S. Pytanie retoryczne: czy Lars wyleciałby z Cannes, gdyby powiedział to samo o Stalinie? :)

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-24 20:42:21 +0200

    Jak cię czytam to "rozumiem Hitlera"...

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-24 20:40:59 +0200

    Czy Dioklecjan czy Hitler... Co za różnica?

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-24 20:38:49 +0200

    Kim był? Jednym z najważniejszych ludzi w historii świata... za 2000 lat nie będzie pojmowany inaczej niż Dżingis Han czy Aleksander Wielki. Padasz ofiarą współczesnej poprawnoścoi politycznej która każe ci go postrzegac jak... no właśnie jak? Jak by ludobójstwo wobec innych narodów było czymś niezwykłym. I tak Katastrofizm jest przynależny romantyzmowi... zło, jest romantyczne szatan jest romantyczny. Ty pojmójesz ten termin w kategoriach polsatowskich megahitów i walentynek. Chce powiedzieć że jesteś poprawnym politycznie bubkiem, duchowo i intelektualnie będąc dużo niżej ode mnie, który może zyskać poklask u ludzi dających 10/10 Forestowi Gumpowi i Liście Szinglera. Nie nie jestem w stanie dyskutować z kimś ta twoim poziomie. Tym bardziej że całą dyskusje sprowadzasz do współczesnej łopatologii(doby / zły w definicjach telewizyjnych - a nawet w tych kategoriach zło jest postrzegane romantycznie - popularność ostatniej interpretacji Jockera). Skończyłem. Bo właściwie co mogę dodać...

  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-24 19:24:43 +0200

    Katastrofizm to dla Ciebie romantyzm? O chłopie:) Hitler postacią tragiczną... naprawdę nie czujesz, że gdy zestawisz to z tym kim był, wypada to groteskowo i żenująco? Że on był przyczyną tragedii innych ludzi, i to o nich można mówić jako o bohaterach romantycznych, o uczestnikach powstań, partyzantach. Nie o sprawcach tych tragedii. Jakimi to romantycznymi powodami się kierował Hitler? Ja widzę, że jego osobę determinuje filozofia przemocy i śmierci. Chcesz szczerze mówić o nim, pomijając to wszystko? Aby poprzeć swoją tezę musiałbyś zupełnie zaprzeczyć faktom. Jeśli chcesz możesz... tylko po co? Co to tak naprawdę będzie mówiło?

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-24 12:07:31 +0200

    Ale i tak wątpię czy ElilHrairRah cokolwiek zrozumie...

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-24 11:44:57 +0200

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofizm_%28kultura%29

  • canis7
    canis7
    2011-05-24 09:41:26 +0200

    Człowieku, jak możesz porównywać Draculę do Hitlera? Przecież tu jest mowa o żywych ludziach. Romantyczny Hitler? Gdzie się w Polsce nie znajdziesz to całe miejsca krzyczą zbrodnią, a Ty chcesz żebym sobie wyobraziła jednego tylko człowieka, siedzącego samotnie w swych ostatnich chwilach, upadłego i schorowanego, którego idee legły w gruzach?. To o taką romantyczność chodzi? W dupach wam się poprzewracało. I już nie piszę w kontekście vov Triera, ale chodzi tu o minimum zasad, człowieczeństwa, szacunku i zrozumienia dla prawdziwej ofiary. Z mediów z pewnością się tego nie nauczysz.

  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-24 09:24:27 +0200

    Cały czas dyskutujesz z samym sobą. Jedynie uważam, że nadużyciem jest nazywanie Hitlera, Stalina, Lenina, Guevary, Drakuli(Vlad), Kuby Rozpruwacza bohaterami romantycznymi. Ocena moralna jest tutaj istotna. Bez tego Twój bohater romantyczny jest wyłącznie czegoś, czego nie chcesz podawać ocenie. Bohater romantyczny musi o coś walczyć, mieć ideały, buntować się, poszukiwać, kwestionować. Ujmowanie w ten schemat Hitlera tworzy jedynie jakiś groteskowy obraz. Zatem przytocz swoją jedynie słuszną definicję romantyzmu, bohatera romantycznego. Cały czas jedynie piszesz, że ja się z nią mijam, więc pokaż z czym się mijam. Definicja przez przykład (Dracula) to nie definicja. Definicją nie jest też określaniem, że tym a tym coś nie jest. Wtedy może się okaże, że dla Ciebie byle wampir czy morderca może być romantyczny, bo towarzyszą mu również rozterki serca, że musi żyć w społeczeństwie, które go nie rozumie, że nie może się porozumieć, odnaleźć. Dla mnie to za mało, taki emo-romantyzm. Przy okazji, zauważ, że postać Draculi z filmu Coppoli, jest odcięta od historii Vlada Palownika, silny wpływ na niego ma uczucie miłości i koniec, tyle z romantyzmu a więcej z polsatowskiego "romantyzmu". Triera na pewno bym nie wyrzucił. Popłynął w swoich wywodach, których jakoś nie umiał na tamtą chwilę dobrze rozwinąć ani uzasadnić. To nic nowego u takiego starego skandalisty, który znajduje satysfakcję z powiedzenia "dupa". Nadal nie pokazałeś, gdzie w tym wszystkim co wyżej (i niżej pisałem) jest faszyzm. Nawet jeśli jestem kompletnym ignorantem, faszyzmem tego nazwać się nie da.

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-23 22:51:12 +0200

    "bohater czyniący te zło nie jest romantycznym bohaterem. " Już to mówiłem ale zignorowałeś - Dracula. Jeden z najbardziej romantycznych bohaterów w historii kultury ostatnich stuleci. Jego definicja właściwie. Nie wiem co mogę więcej dodać. I tak zaraz wylejesz spod klawiatury masę "mądrości".

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-23 22:45:54 +0200

    Sprowadzenie wszystkiego do "ogólnie przyjętych norm moralnych" jest też idiotyzmem... tym bardziej w dzisiejszych czasach gdzie etyka jest poddawana, przedefiniowaniu, naginaniu i definiowana przez media.

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-23 22:39:31 +0200

    "moim przynajmniej zdaniem" Fajnie że jesteś teoretykiem sztuki, kultury czy jak to nazwać... jak to lubisz mówić o rzeczach które są poza twoim pojmowaniem to - to co mówisz to "błąd". Chyba ze patrzysz na romantyzm ze strony współczesnej, medialnej wariacji na ten temat. Powtórzę jeszcze raz. Zło jest romantyczne. Radzę też w wpisać w wiki katastrofizm. "Jestem też ciekaw, gdzie moje zdanie, już nie jest moje, tylko słowami faszystowskiego świata. " Potępiasz kogoś a przede wszystkim nie rozumiesz co chciał powiedzieć. Wyśmiewasz coś czego nie rozumiesz... nie zgadza się z twoim pojmowaniem świata. Tacy ludzie jak ty właśnie Triera stamtąd wywalili. Dochodzi do tego że nie wiesz co to znaczy "romantyczny" a jeszcze próbujesz mi wcisnąć swoją definicje. Bo taka jest potoczna i "ogólnie przyjęta w mediach". Dobranoc.

  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-23 21:37:15 +0200

    Obejrzałem jeszcze raz ten filmik wyżej, w sumie to nawet śmieszny, w swojej nieporadności. I tyle, ani specjalnie nie zasługuje to na potępienie ani na zachwyt. Gdyby nie to, że to Trier, to można byłoby pomyśleć, że trochę się zaplątał. Przy odrobinie dobrej woli, gdyby to był ktoś mniej skandalizujący, potraktowano by to jako gafę, lub nawet żart. W końcu ludzie się śmieją z przerabianych scen z "Upadku" czego sam nie uważam za gorszące. Zresztą podobno i Triera w tę przeróbkę wmieszali:) Dla mnie bohater występujący wystąpiłby w filmie romantycznym (w sensie dawnym), nie jest od razu bohaterem romantycznym. Postać jaką jest Hitler, nie mogłaby się pojawić bez swojej historii i to czyniłoby automatycznie, że nie mógłby być postacią romantyczną. Możemy sobie wymyślić jakąś postać, która ma swoje ideały, walczy o nie, ponosi porażkę -- a potem dowiadujemy się, że nazywa się Hilter, że ta ideologia to nazizm i już wiemy, że ten bohater to masowy morderca, a ideologia antyludzka. No chyba, że mówimy o jakimś innym Hitlerze. Oszustwo intelektualne. Ktoś "zły" nie jest bohaterem romantycznym, bo - moim przynajmniej zdaniem - za takim muszą stać słuszne ideały. Nazizmu nie można podporządkować jako słusznych ideałów, podobnie komunizmu i faszyzmu. Zło jest elementem romantycznej historii, bohater czyniący te zło nie jest romantycznym bohaterem. Książka detektywistyczna nie czyni z przestępców detektywów. Tyle. Wytłumacz mi, gdzie w moich wypowiedziach widzisz "faszyzm", jestem tego bardzo ciekaw. Jestem też ciekaw, gdzie moje zdanie, już nie jest moje, tylko słowami faszystowskiego świata. I które to właściwie słowa.

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-23 20:30:29 +0200

    "Osobiście bardzo ludzie filmy Triera. " A ja od czasu dogmy nie za bardzo. "Ja jedynie wyśmiewam tę rzekomą romantyczność" Odniosłem wrażenie że obnosisz się raczej ze swoją nad wyraz rozwinięta moralnością i "wiedzą" na temat tego co to znaczy "romantyczny"... to ci mówię że nie wiesz, albo raczej kojarzysz to słowo z Polsatowską definicją. "Bardziej wiarygodnie bym brzmiał gdyby wierzył w kilka modeli, najlepiej sprzecznych? " Nie koniecznie . Po twoich wypowiedziach wiem bardzo dobrze jakim jesteś człowiekiem. I nie. To nie jest twoje własne zdanie. Z twoich słów aż nadto bije to że jesteś tworem współczesnego, w wielu aspektach faszystowskiego świata... swoją drogą to twoje "zło" też jest romantyczne. Pozdrawiam.

  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-23 18:16:56 +0200

    “ jak możesz mówić o tym w kategoriach własnego światopoglądu i decydować czy coś jest błędne czy nie?” -- No, przepraszam Cię -- za posiadanie własnego zdania i bycia do niego przekonanym :) “Nie chodzi o to kto jest dobry a kto zły (do tego w w waszych kategoriach moralnych)“. -- z ciekawości - w waszych, czyli czyich? Trzeba się wykazać niezłą ekwilibrystyką fabularną aby ukryć zło Hitlera i wpływ jego działań na niego samego. To po prostu musiałoby być częścią historii w filmie. To tak jakby robić film o Kubie Rozpruwaczu, całkiem pomijając morderstwa jakie popełniał. Ot tanie kuglarstwo. ”Na dodatek wierzysz w "jedyny słuszny model"” -- Bardziej wiarygodnie bym brzmiał gdyby wierzył w kilka modeli, najlepiej sprzecznych?

  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-23 18:07:01 +0200

    “Nie istnieje coś takiego jak "prawda"”... jasne... to, że się z nią mijasz, nie znaczy jeszcze, że nie istnieje;) Zdaje się, że zupełnie nie czytasz, tego co piszę, a na pewno ze zrozumieniem. Czy ja gdzieś napisałem, że bronię Trierowi wypowiadania tego co sam uznaję za nieporadne wygadywanie bzdur czy bojkotować jego filmy? Chce nakręcić film o obrazie psychologicznym Hitlera, gdy się chował w bunkrze - proszę bardzo, wspaniałomyślnie zezwalam:) Zresztą Trier wypowiedział się na tyle nieporadnie i zapewne z zamierzenia chcąc wzbudzić skandal, że nie podejrzewam go tak naiwne i powierzchowne rozumowanie. To co mówi trzeba dzielić przez 10, w czasie Cannes najlepiej przez 100. Śmieszy trochę postawa politycznie niepoprawnych ślepo zasłuchanych w duńskiego idola, którzy nie odróżniają wyjątkowo dobrego od wyjątkowo głupiego. Gdzie każdą ekstrawagancję poczytuje się za gromko-pierdny artyzm. Osobiście bardzo ludzie filmy Triera. Co nie przeszkadza mi niemal kompletnie się nie zgadzać z jego postawą poza filmową. Nie każdy musi umieć mówić o tym co robi wyśmienicie. Ja jedynie wyśmiewam tę rzekomą romantyczność, obraz taki jest nie tyle groteskowy, co żenujący. Ty zdajesz się być wielce oburzony, że ktoś może się wyśmiewać z mistrza. Sorry:)

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-22 23:17:49 +0200

    "Prawda obroni się sama. " Nie istnieje coś takiego jak "prawda"... "Jeśli taką postawę uznajesz za faszystowską, to kompletnie nie masz pojęcia to te słowo znaczy" Nie bój żaby . Wiem co znaczy. Użyłem niefortunnie w kontekście narzucania komuś światopoglądu i tych bredni które ty wypisujesz. Ty za to nie wiesz co znaczy "romantyczny" ( a raczej utożsamiasz to słowo ze współczesną, narzuconą przez popkulturę definicją). Chodzi o poprawność polityczną tylko sobie nawet nie zdajesz sprawy że jesteś jej ofiarą. Jesteś ofiarą prania zrobionego przez media. Powtórzę się : świat nie jest urządzony na zasadach znanych z Polsatowskich megahitów i nie możesz wedle tych zasad rozpatrywać takich rzeczy. Nie chodzi o to kto jest dobry a kto zły (do tego w w waszych kategoriach moralnych). Na dodatek wierzysz w "jedyny słuszny model"... I jak możesz mówić o tym w kategoriach własnego światopoglądu i decydować czy coś jest błędne czy nie? Jak już powiedziałem Hitler jest postacią romantyczną... zresztą sam Trier mówił o tym w kontekście niemieckiego romantyzmu(powtarzam się)... Nie wiem co więcej mogę zrobić bo wygląda na to że i tak nie zrozumiesz ... chyba tylko polecić w tym kontekście film "komunisty" Kieślowskiego "Krótki dzień pracy ". Polecam. Dobranoc.

  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-22 20:25:04 +0200

    @latajacy_pies Poprawność polityczna nie ma z tym nic wspólnego. Nie mam nic przeciwko temu aby ktoś był miłośnikiem nazizmu, nie mam nic przeciwko sprzedaży Main Kampf i ogólnie dostępu do ideologii faszystowskie jak i komunistycznej. Prawda obroni się sama. Zdajesz się bronisz jedynie prawa do tego, że możesz pisać i mówić głupstwa, proszę bardzo Twoja wolna wola. Moja wolna wola pisać, że są to bzdury. Jeśli taką postawę uznajesz za faszystowską, to kompletnie nie masz pojęcia to te słowo znaczy. Podobnie jak nie rozumiesz pojęcia romantyzmu, wyjmujesz postaci z ich historii i oceniasz jedynie po tym, po czym chcesz oceniać. Możesz uznać Hitlera, Vlada Palownika, Iwana Groźnego, Kubę Rozpruwacza, Che Guevarę, Stalina oceniać jako tragicznych bohaterów, będzie to jednak bardzo okrojona ocena i w rezultacie błędna. Dlaczego błędna -- już pisałem.

  • false
    użytkownik usunięty 2011-05-22 14:09:41 +0200

    @ElilHrairRah Jakim błędem? Błędem wg czego? Twoje podejście do tematu jest właśnie skażone współczesną "poprawnością polityczną". Takie rzeczy jak katastrofizm są już z natury romantyczne. Trudno sobie znaleźć jego lepszą personifikacje niż Hitler (są ludzie uważający go za ostatnie wcielenie Wisznu). Wszyscy wymienieni prze zemnie są tak samo romantyczni jak Vlad Palownik aka Dracula(celowo zostawiłem na koniec). To co reprezentujesz to jest właśnie faszyzm - często w dzisiejszych czaszach najbardziej dotykający artystów. Macie etykę wyprodukowaną przez media i uważacie się za "normalnych" . Świat - a co zadym idzie kultura, sztuka, etyka, moralność - nie jest taki jak pokazują w Foreście Gumpie. Nie można świata i ludzi postrzegać tą miarą... Zresztą chyba w kontekście niemieckiego romantyzmu (pytanie w tym kontekście padło od dziennikarzy) Trier mówił o Hitlerze...

  • mk34
    mk34
    2011-05-22 13:13:31 +0200

    Widać, po tym jak się zamotał, że raczej zrobił to celowo pod publikę, by wywołać ten skandal. Heh a Kirsten rzeczywiście niezłe zdziwko złapała.

  • Bisexidryna
    Bisexidryna
    2011-05-22 12:56:36 +0200

    Kirsten- hahahaha, nie no jej reakcja była najlepsza. Takie "Co on pier*oli!!??", albo "O kuwa, właśnie rujnujesz nasz film";D cała sytuacja jest troszkę śmieszna, troszkę żenująca. Ogólnie zlewam to.

  • ElilHrairRah
    ElilHrairRah
    2011-05-22 10:59:17 +0200

    Nikogo tutaj (ani Triera) nie podejrzewam, żeby chciał być tutaj romantyczny w sensie odbycia urokliwej kolacji w PizzaHut przy świecach z Führerem. Kolejnym błędem jest utożsamianie z romantyzmem tych osób o których piszesz. Guevara, Neron, Hitler to zwykli sku*wiele, postawę romantyczną mogliby reprezentować ci, co przeciwstawiliby się ich reżimom, ich “ideom”, ich popapraństwu. To są przede wszystkim antybohaterowie i na gruncie ich zbrodniczej działalności dopiero mógłby się pokazać prawdziwy bohater, romantyczny bohater, który przeciwstawia swoje ideały rzeczywistości. Podejmuje walkę, której niepowodzenie zdaje się być przesądzone. Bunt przeciwko temu co zastane. Jaki to bunt przejawiał Hilter, Guevara, Neron czy Kuba Rozpruwacz? Chyba jedynie bunt przeciwko człowiekowi, brak jego poszanowania, bardzo perwersyjnie rozumiany musi to być romantyzm - jako bunt przeciwko podstawowym wartościom jakie z nas czynią ludzi. Robin Hood mógł być romantyczny, Spartakus i inny którzy walczyli przeciwko temu co te wartości dewaluowało. To, że mordercy też są ludźmi, posiadają układ nerwowy, takie same narządy jak wszyscy ludzie, nie jest specjalnie odkrywcze. So what?

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: