Ocena pierwszego epizodu (bez spoilerów)

Pierwszy epizod drugiego sezonu, a podoba mi się o wiele bardziej od początku sezonu 1. Chyba dlatego, że już jesteśmy trochę czasu Batmanem, ludzie nas znają, a my spotykamy według mnie ciekawsze postacie niż wcześniej.
Nawet bardziej od Batmana wolę oglądać tym razem Bruce Wayne'a, w końcu aktor pierwsza klasa (lepiej się go słucha w roli Bruce niż Batmana przez to, że Batman zmienia swój głos by go nie rozpoznano). Nowa postać kobieca zawsze według mnie była bardzo klimatyczna, widząc ją bardzo się ucieszyłem. Podoba mi się też postać jak i głos naszego J.D., głównie dla tej postaci czekam na kolejne epizody - powoli, powoli obserwujemy, jak się rozwija dzięki naszym wyborom. I pomyśleć co może być dalej!
Główny antagonista tego epizodu jest... ciekawy. Nigdy go nie znałem od tej strony, podoba mi się jak Telltale próbuje innych, oryginalnych rozwiązań.
Niecierpliwie czekam na kolejny epizod - ostatnio tak bardzo wkręciłem się w coś myśląc "co będzie dalej" chyba dopiero przy Life is Strange.

2

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: