Z jednej strony "Baraka" to 96-minutowy dziennik z podróży, z innej - medytacja nad naszą planetą. Reżyser Ron Fricke ["Koyaanisqatsi" [1982]] jeździł z 70 mm kamerą po całym świecie, by uwieczniać obrazy ludzi i natury. Niektóre z nich są zwyczajne, jak ruch uliczny na Manhattanie, inne - niezwykłe, jak zaćmienie słońca, jeszcze inne - pełne rozpaczy - jak widok śmieciarzy pełzających niczym kraby po wysypisku śmieci w Kalkucie.
W tym filmie nie pada ani jedno słowo, nie ma tu klasycznej fabuły, a mimo to trudno oderwać oczy od ekranu.Zachwycająca wizualnie "Baraka" to dzieło Rona Fricke'a, którego polscy widzowie znają między innymi jako autora zdjęć do filmu "Koyaanisqatsi".Po raz kolejny Fricke udowodnił, jak w wyjątkowy sposób można w kini ... więcej
Kolejne zapierające wizualnie dech w piersiach dzieło Rona Fricke'a. Reżyser znany jest ze swojego poprzedniego filmu a właściwie trylogii "Qatzi".Tym razem wybrał się z kamerą i udokumentował poszczególne elementy naszego świata. Poprzednio występująca forma została powtórzona w "Barace". Długie zapierające dech w pie ... więcej
Wiesz, kto tworzył ten film? Podziel się swoją wiedzą z innymi! Dodaj obsadę i twórców.
Tytuł
Ostatnio pisał
wypowiedzi
Autor
ściągnął foty z neta i wielkie arcydzieło. Jedyna rzecz do której nie mogę się przyczepić to dobra gra aktorów.
Jeden ważniejszych filmów jakie w życiu obejrzałem. Kierowany raczej do ludzi z anarcho-prymitywistycznym spojrzeniem na świat, ... czytaj dalej
Jak dla mnie to film żadnej głębi nie ma. Każdy mógłby nakręcić takie dzieło; wystarczy mieć trochę kasy na podróże i trochę cierpliwości...
No dobra, przyznać się bez bicia. Który z was był w Kambodży i podpisał się na tej ścianie??? :D
Do plusów tego dokumentu niewątpliwie należy to, na czym całość się opiera: piękne ... czytaj dalej