W przyszłości, w miejscu o nazwie Libria, żyje społeczeństwo, które tłumi wszystkie emocje. Codziennie każdy z obywateli musi zażywać przypisaną przez rząd dawkę leku prozium, zabijającego uczucia. Każdy, kto uchyla się od tego obowiązku, każdy, kto czuje, zostaje z miejsca likwidowany jako jednostka niepożądana. John Preston (Christian... czytaj dalej
Mix „Fahrenheit 451” z „Matrix” plus kilka filmów o społeczeństwie bez uczuć; he he - przypomina mi się „Sexmisja” z tekstem „weź pigułkę, weź pigułkę”. Co do samego filmu to: cienizna, pseudopsychologiczne podejście do tematu socjopatii (również psychopatii) - w tym przypadku wymuszonej u większości farmakologicznie...
więcej
Dla mnie dobre połączenie. Uwielbiam tematykę dystopijną, futurystyczną, sci-fi z zachowanym pewnym stopniem realizmu i nagięciem wyłącznie niektórych aspektów naukowych czy społecznych. Nie zgadzam się z większością zarzutów osób krytykujących film.
Nie jest ten film idealny, ale jego wady są dla mnie bez...
Jedynie scena na początku filmu, gdy główny bohater wpada do ciemnego pokoju z rebeliantami była niepotrzebna. Zaniża całość w kierunku kina klasy B. Nie podam szczegółów, aby nie spojlerować.
Ten film mimo wad takich jak sceny walki niczym w afrykańskich produkcjach, zerżnięty z Matrixa główny ubiór bohatera, niemożność wykrycia ruchu oporu mimo że kryje się pod chodnikiem, komiczne przebrania służb i ich zachowanie w walce (stoją i czekają aż główny bohater ich zabije) to uważam, że jest film jest godny...
więcej