a mowa o erze anglojęzycznej. jako młody (wczesna/środkowa podstawówka?) chłopiec uwielbiałem kreskówki (to "zboczenie" zostało mi do dziś) a choć była co sobotę jakaś baja disneja czy bodajże co niedzielę godzina hannah-barbera a codziennie wieczorynka to jednak brakowało kanału poświęconego w całości najmłodszym...