Siostry (2005)

In Her Shoes

Siostry (2005)

pressbook

REALIZACJA

Z pozoru wydawać by się mogło, że ”Siostry” to nietypowy film w dorobku Curtisa Hansona, twórcy ”Tajemnic Los Angeles”, ”Cudownych chłopców” i ”8. mili”. Reżyser jednak temu zaprzecza: ”’Siostry’ nie różnią się aż tak bardzo od innych moich filmów, bo wszystkie te filmy opowiadają o ludziach, którzy szukają swego miejsca w życiu – ludziach, którzy marzą, by znaleźć kogoś bliskiego, by poczuć się członkiem rodziny” – mówi.

”Siostry” to ekranizacja drugiej powieści Jennifer Weiner, która ukazała się w 2002 roku i szybko znalazła się na listach międzynarodowych bestsellerów. Autorka mówi: ”Gdy zasiadałam do pisania powieści, zadawałam sobie pytania: jak to możliwe, że ludzie, którzy pochodzą z tego samego miejsca, wychowywali się w tym samym domu, jeździli razem na wakacje i jedli to samo na obiad, mogą być tak skrajnie różni? Mieć inne zainteresowania, wyznawać inne zasady, inaczej wyglądać? Co mają ze sobą wspólnego? Czym są więzi, które łączą ich niezależnie od tego, dokąd rzuciło ich życie? W rodzinach, które mają więcej niż jedno dziecko często dochodzi do podziałów: jedno z dzieci jest mądre i odpowiedzialne, drugie wiecznie pakuje się w kłopoty i nie można go spuszczać z oka. Intryguje mnie to, bo czasami te etykietki pomagają, a czasami utrudniają życie”.

Adaptacji powieści Weiner podjęła się scenarzystka Susannah Grant (”Erin Brockovich”), którą zafascynowały skomplikowane więzi łączące tytułowe siostry. Jak mówi: ”Znana wszystkim prawda głosi, że nikt cię tak nie zrani, jak ktoś, kto cię zna najlepiej. I paradoksalnie: ten sam ktoś może ci pomóc, gdy jest ci źle. Gdy kogoś kochasz, musisz liczyć się z takim ryzykiem, ale jeśli nikogo nie kochasz, ryzyko jest jeszcze większe, bo ceną, którą płacisz, jest straszliwa samotność. Na początku filmu wszyscy bohaterowie tkwią w czymś w rodzaju ‘otchłani samotności’ – cierpią w poczuciu izolacji”.

Jennifer Weiner mówi: ”Gdy czytałam scenariusz Susannah, nie mogłam wyjść z podziwu. Zazdrościłam jej, bo napisała dokładnie to, co sama chciałam napisać. Znakomicie ukazała emocje targające obiema siostrami”.

Reżyser Curtis Hanson mówi: ”Początkowo wydaje się nam, że siostry wszystko dzieli. Maggie jest piękna, ale myśli, że jest głupia. Rose jest ambitna, a myśli, że jest nieciekawa. W rzeczywistości jednak są niczym dwie strony tego samego medalu. Trzymają się razem, bo są od siebie współzależne; bo taki nawyk sobie wyrobiły; bo tak naprawdę się kochają. Gdy niefortunny incydent sprawia, że się rozstają, zaczynają funkcjonować indywidualnie, czują się wyzwolone i każda z nich podąża własną drogą, odkrywając przy okazji samą siebie”.

Współproducentka Carol Fenelon jest zadania, że ”Siostry” to przede wszystkim film o odkrywaniu własnej wartości: ”Tak często ulegamy wyobrażeniom innych na nasz temat, robimy to, czego od nas oczekują” – mówi. – ”Bohaterki ‘Sióstr’ stają przed wielkim wyzwaniem – muszą w pełni wykorzystać możliwości, które mają i poczuć się swobodnie we własnej skórze. Maggie i Rose uświadamiają sobie, że nigdy nie jest za późno, by zmienić własne życie”.

Na początku filmu okazuje się, że Maggie spaliła za sobą wszystkie mosty. Z rodziną nic ją nie łączy, sięgnęła dna. ”Maggie jest jak dziecko” – mówi grająca ją Cameron Diaz. – ”Wydaje się twarda i pewna siebie, ale tak naprawdę jest samotną egoistką. Przepycha się przez życie, korzystając z seksu, urody i wrodzonej charyzmy. W końcu zdaje sobie sprawę, że prowadzi jałowy tryb życia i musi się zmienić, odnawiając więzi z tymi, którzy ją kochają. Zawsze jednak widziała się w roli ofiary. Nigdy nie brała na siebie odpowiedzialności za swoje czyny, nie może więc zrozumieć, jak to się stało, że skończyła na dnie. Gdy Rose wyrzuca ją z domu, nie ma do kogo się zwrócić, nie ma dokąd pójść. Jest zdesperowana i przerażona, a wszystko, co robi, robi ze strachu, który ją dręczy”.

”Gdy ją poznajemy, Maggie jest osobą, która zawsze pożycza, a nigdy nie oddaje” – mówi Carol Fenelon. – ”W miarę rozwoju akcji zaczynamy jednak dostrzegać potencjał, który w niej tkwi. Uświadamiamy sobie, że jak rzadko kto potrafi wczuć się w sytuację innych: swojej babci, profesora, kobiet z domu spokojnej starości i samej Rose”.

Curtis Hanson mówi: ”Maggie ma w sobie to coś – nawet jeśli robi rzeczy straszne, rzeczy których jedna siostra nigdy nie zrobiłaby drugiej – wierzymy, że ma w sobie dobro. Widzimy, że chce, aby dostrzegano w niej coś więcej, niż tylko ładną twarz czy dziewczynę o wspaniałym ciele. Trzymamy za nią kciuki, bo zdajemy sobie sprawę, jak bardzo chce odnaleźć swoje miejsce w życiu i rozumiemy, jak bardzo przeszkadza jej w tym brak wiary w siebie. Cameron stworzyła znakomitą kreację aktorką, ukazując wrażliwość Maggie. Żeby nie wiem, co zrobiła, nadal przejmujemy się jej losem. Gdy opowiadam jakąś historię, zależy mi, aby widzowie czuli to, co czuje bohater, aby znaleźli się w jego świecie. Maggie jest ‘duszą bez steru’, nie ma oparcia w życiu, wstępne sceny z jej udziałem kręciłem więc kamerą ‘z ręki’. Nie chciałem, by widzowie byli tego świadomi, zależało mi jednak, by odczuli na własnej skórze, że Maggie jest osobą zagubioną, która nie wie, dokąd zmierza. Podobnie było z wizerunkiem obu sióstr, który w pewnym stopniu odzwierciedla to, kim są. W wielu scenach z udziałem Maggie pojawiają się lustra lub szyby, bo w jej świecie liczą się powierzchowne doznania i wygląd zewnętrzny, który pomaga przetrwać. Rose z kolei unika luster, bo brak jej pewności siebie. Pod koniec filmu, gdy obie siostry widzą sprawy bardziej jasno, kluczową scenę między nimi postanowiłem więc rozegrać na tle wielkiego lustra”.

Grająca Rose Toni Collette przytyła do filmu o ponad 12 kilogramów: ”Poprzysięgłam sobie, że nigdy więcej nie przytyję do filmu” – mówi australijska aktorka, która przybrała na wadze ponad 20 kilo przygotowując się do roli w swym drugim filmie, ”Weselu Muriel”. – ”Curtis potrafi jednak postawić na swoim, zrobiłam więc to, o co mnie prosił. Gdy Rose rzuca pracę i zakochuje się, odkrywa prawdziwe szczęście i zaczyna się zmieniać także fizycznie. W trakcie zdjęć zaczęłam więc zrzucać zbędne kilogramy dzięki rygorystycznej diecie i częstym ćwiczeniom. Nie sądzę, bym kiedykolwiek w przyszłości zgodziła się na podobną ‘huśtawkę wagową’. ‘Siostry’ były tego warte, bo Rose przechodzi istotną transformację i wątek ten pełni w niej ważną rolę”.
Hanson przyznaje, że od dawna podziwia
talent Collette, a zwłaszcza jej niezwykłą wszechstronność: ”Toni umie zgłębić najdrobniejsze nawet aspekty granej przez siebie postaci. Na planie zawsze trafia w sedno. Udało jej się wydobyć zdumiewająco subtelne cechy charakteru Rose”.

Toni Collette podkreśla, że ”butoholizm” jest ważną częścią postaci Rose: ”Rose nie może kupować sobie ciuchów, bo te przypominają jej, że ma nadwagę i nie lubi swojego ciała. Stopy jednak nie rosną, bez trudu więc zawsze zmieści się w swoje buty. Buty trzyma nawet w kredensie, niektórych z nich nie wyjęła jeszcze z pudełek. Są ‘nietknięte’, wystawione na pokaz za zamkniętymi drzwiami. Ma nadzieję, że włoży je któregoś dnia. Buty Rose są niczym ona sama – piękne, ale trzymane w ukryciu”.

Mimo iż początkowo Rose wątpi w swą atrakcyjność, Simon Stein nie wątpi w szczerość swych zamiarów wobec niej. Toni Collette mówi: ”Rose wydaje się wręcz zszokowana i przerażona zainteresowaniem, które okazuje jej Simon. Simon jest delikatnym i spokojnym mężczyzną, reprezentuje typ człowieka, na którego inni nie zwracają zwykle uwagi. Od dawna zabiega o względy Rose i kiedy uchyla ona przed nim drzwi, wpycha się do środka. Początkowo Rose nie jest nim specjalnie zainteresowana, ale kiedy poznaje go bliżej, dostrzega, że ma wielkie serce. Dzięki Simonowi Rose odkrywa swą prawdziwą wartość. Nie mija więc wiele czasu, a uświadamia sobie, że to on jest miłością jej życia”.

Simona, dzięki któremu Rose odnajduje w końcu swoje szczęście, gra Mark Feuerstein. Aktor mówi: ”Simon jest w głębi ducha bardzo prostym człowiekiem. Kocha jedzenie, prawo, politykę – i Rose. Gdy w końcu ją zdobywa, gotów jest na wszystko, by ją zatrzymać. Nie rozumie, czemu Rose marzy, by żyć cudzym życiem. Jest bardzo pragmatyczny. Uważa, że im szybciej zaakceptujesz to, kim jesteś, tym szczęśliwszy będziesz. Czytając scenariusz bez trudu utożsamiałem się z Simonem, bo – podobnie jak ja kiedyś – jest on związany z kobietą, która nie potrafi się przed nim otworzyć. Simon i Rose próbują się nawzajem poznać, a jej skrytość utrudnia im to. Gdy dochodzi do sprzeczki, on pyta ją, co jest nie tak, a ona nie chce mu powiedzieć i zamyka się w sobie. Sądzę, że brak komunikacji między bliskimi sobie ludźmi to problem, przed którym może stanąć każdy z nas”.

Maggie i Rose nie są jedynymi bohaterkami, które przechodzą przemianę – w obliczu znaczących przemian staje także babka obu kobiet, Ella Hirsh, o której siostry myślały, że dawno nie żyje.

Ella miała córkę, matkę Maggie i Rose, która cierpiała na chroniczną depresję. Ella żyje w przekonaniu, że zawiodła córkę i obwinia się za jej śmierć. Ani na chwilę nie przestaje o tym myśleć. Curtis Hanson mówi: ”Gdy dręczy cię poczucie winy, któremu nie chcesz stawić czoła, musisz być przygotowany na to, że będziesz cierpieć. Ella cierpiała przez całe życie. To, że wnuczki w końcu ją odnajdują, jest dla niej wielkim szczęściem, bo pozwala jej naprawić błędy, które popełniła jako matka. A dzięki temu przekonuje się, że tak naprawdę była dobrą matką...”.

Inspiracją dla postaci Elli była dla Jennifer Weiner jej własna babka, która mieszka na ”osiedlu dla aktywnych seniorów” na Florydzie. Pisarka mówi: ”Doszłam do wniosku, że to idealna sceneria dla powieści komicznej, bo panują tam niezwykłe zwyczaje towarzyskie. W starszym wieku wszystko się zmienia. Gdy masz szesnaście lat, jedyne co cię interesuje to to, czy twój facet ma samochód. Gdy masz osiemdziesiąt lat, interesuje cię nie tyle to, czy twój facet ma samochód, ile to, czy nadal może go prowadzić w nocy. Osiedle dla seniorów to miejsce, w którym ludzie zaczynają nowe życie i na nowo ustalają wszystkie reguły. To tak, jakby na nowo odkrywali samych siebie. Nie inaczej jest w naszym filmie – Ella odkrywa samą siebie, podobnie jak Rose i Maggie”.

W rolę Elli wciela się legendarna Shirley MacLaine, wyróżniona Oscarem za ”Czułe słówka”. Aktorka przyznaje, że praca na planie ”Sióstr”, które kręcono w dawnych Goldwyn Studios, była dla niej niczym ”podróż do przeszłości”. Filmowy dom Elli zbudowano w tym samym atelier, w którym niegdyś kręcono sławną ”Garsonierę”, a sala prób, z której korzystali reżyser Curtis Hanson i jego aktorzy, służyła MacLaine za garderobą w czasie pracy nad ”Garsonierą”, ”Niewiniątkami” i ”Słodką Irmą”.

Rola w ”Siostrach” była jednak dla Shirley MacLaine czymś więcej niż nostalgiczną wyprawą w przeszłość. Aktorka mówi: ”Cieszę się, że znów dane mi było zagrać w filmie, w którym liczą się przede wszystkim postacie. ‘Siostry’ wydają mi się filmem skierowanym do widowni, o której kino dawno zapomniało. Ludzie w pewnym wieku nie znajdują już filmów dla siebie – nie interesuje ich to, co pokazuje się w kinie, czy w telewizji. Chcą poznawać ludzi, bo u schyłku życia dręczy ich pytanie, na czym opierają się relacje międzyludzkie – nawet relacje, które mają z samymi sobą. Sama gram teraz przede wszystkim czyjeś babcie, co mnie cieszy, bo przynajmniej wciąż znajdują się dla mnie role. Nigdy dotąd nie grałam kogoś takiego jak Ella, co trochę mnie przeraża, bo jest to rola niezwykle subtelna. W czasie jednej z naszych pierwszych rozmów Curtis Hanson powiedział, że chciałby, iż Ella była postacią bardzo wyciszoną, co stanowiło dla mnie dodatkową zachętę do zmierzenia się z tą rolą. Ella mieszka na osiedlu, gdzie wszystko jest idealne, doskonale utrzymane, czyste i wygodne. Nie lubi roztkliwiać się nad sobą, nie chce, by ktokolwiek ją pocieszał, czy tłumił jej poczucie winy za to, że usunęła się z życia swoich wnuczek. Żyje na swoim, nie przejmuje się sobą i wypracowała coś na kształt fasady”.

”Nie posiadałem się ze szczęścia, gdy Shirley MacLaine przyjęła rolę Elli” – mówi Curtis Hanson. – ”To wielka osobowość i wspaniała aktorka. Zacząłem się zastanawiać, co by było, gdyby tchnęła swój talent i osobowość w postać, która ma ogromny apetyt na życie, a jednocześnie kompletnie się od niego odcięła? Bohaterkę, która ignoruje swe własne potrzeby i cały swój czas poświęca na opiekę nad innymi? Jest sfrustrowana i ma poczucie winy, że potraktowała swą córkę tak, a nie inaczej, a zagłusza to wszystko poświęcając się dla starszych ludzi. Tłumi w sobie wszelkie uczucia. Pomyślałem, że to wymarzona rola dla Shirley”.

Nieoczekiwane pojawienie się Maggie to prawdziwe błogosławieństwo dla Elli, która dostrzega potencjał wnuczki. ”Z pomocą Elli Maggie uczy się, jak być dobrą” – mówi Cameron Diaz. – ”Gdy Maggie zjawia się w domu babki, wkracza w świat ludzi, którzy stoją na progu śmierci. Zaczyna sobie zdawać sprawę, że nie może dłużej żyć tak, jak żyła, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Zajmując się starszymi ludźmi, odkrywa w sobie współczucie, z którego wcześniej nie zdawała sobie sprawy”.

Curtis Hanson zachęcał aktorów, by do swych ról wnieśli osobiste doświadczenia. ”Dla mnie w pracy z aktorami liczy się przede wszystkim wzajemne zaufanie” – mówi. – ”Każdy aktor zjawia się na planie z bagażem osobistych doświadczeń, a wszyscy kiedyś na czymś się sparzyli. Każdy z nich był kiedyś w sytuacji, kiedy nie znalazł wspólnego języka z reżyserem, nie czuł się przez niego odpowiednio poprowadzony lub nie podzielał jego wizji. Moim zadaniem jest stworzenie atmosfery, w której wszyscy ufają wszystkim. Shirley jest inna niż Cameron, Cameron jest inna niż Toni, a ja muszę przekonać je, że wszyscy zmierzamy do tego samego celu, którego nie osiągniemy, jeżeli nie będziemy sobie ufać. ‘Siostry’ to film o ludziach. Hollywood słynął niegdyś z takich filmów, a dziś niemal się ich nie kręci. To współczesna opowieść o emocjach, relacjach międzyludzkich i bohaterach, z którymi każdy może się identyfikować”.

”Nasz film porusza uniwersalne problemy” – dodaje Carol Fenelon. – ”Powinien zainteresować zarówno kobiety, jak i mężczyzn, bo opowiada o rodzinie i więziach, które są najważniejsze dla nas wszystkich. Emanuje przy tym nadzieją i optymizmem. To film, o którym widzowie będą rozmawiać długo po wyjściu z kina”.

NA PLANIE
o