„Cherrybomb” przedstawia perypetie trojga nastolatków – Luke’a, Malachy i Michelle, którzy organizując weekend, planują zaszaleć w towarzystwie alkoholu, narkotyków i kradzieży sklepowych. Rozpoczynając zabawę, przyjaciele dostrzegają brak porozumienia między sobą, w wyniku czego, rodzi się spore zamieszanie.
Film, który da się obejrzeć. Nic wyszukanego, w miarę ok. Bardzo przypominał mi drugie pokolenie Skinsów. Dwóch kumpli i jedna dziewczyna, która zmusza ich do rywalizacji. Oczekiwałam, że Rupert będzie inny w tym filmie, ale tak jak Harrym Potterze, grał tego 'mniejszego', chociaż niektóre sceny zburzyły moje...