Film do którego trzeba dorosnąć

Ja chyba nie dorosłam. Inna rzecz, że sama jestem fanką prozy, abstrakcyjnej, jednak prozy, a film
ten jest kinematograficznym przedstawieniem poezji.
Pokłony jednak przed reżyserem za pomysł, konsekwencję oraz odwagę przy produkcji takiego filmu,
który jest niszowym i wielu uzna, że "beznadziejny" "głupi" i "płytki" (może dlatego, że nauczeni
jesteśmy do innego typu filmów, gdzie traktują nas jak mniej inteligentnych ludzi, którym trzeba
przedstawić wszystko czarno na białym), tu jednak wszystko jest pokazane, ale nie w sposób aż tak
bardzo oczywisty, film nie jest przeładowany informacjami, podane tylko to co pewne, a reszta jest do
naszej interpretacji, a wyciągnąć można wiele.
Film do pomyślenia, jak dla mnie jest to genialny obraz wierszy ukazanych na tle tamtych czasów,
życia poety, a nie komercyjna produkcja w stylu Kamieni na szaniec, czy dokument w stylu Miasto '44.
Jest to sztuka, a sztuki nie każdy musi rozumieć, ważne by zostawiała po sobie dyskusję,
przemyślenia i budziła emocje.

Ukłony również dla mojego ulubionego z młodych polskich aktorów: Mateusza Kościuszkiewicza.

Polecam, ale nie dla każdego i nie "na każdą okazję".

2

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: