kubbaaxx
ocena: 6

Tuż po obejrzeniu filmu w kinie nurtuje mnie kilka wątków, które nie do końca zostały rozwinięte i wyjaśnione. Oczywiście może to wynikać z mojego nie zrozumienia filmu dlatego chętnie dowiem się jak widzą to inne osoby, które ten film już obejrzały.
- wątek omdlałej dziewczyny w klubie - jaki ma to związek z zabójstwem Emilii, czy ma to być jakiś kontrast?
- Zagadkowa postać matki - sławnej osoby i nieznanego ojca - o którego zaistniała kilku zdaniowa kłótnia
- Okoliczności zawarcia znajomości między Maćkiem a Emilią, w sensie chłopak podjeżdża pod szkołę i jedzie za miasto by rozdziewiczyć 16latkę? Coś tu jest nie tak.
- Praca Maćka, z jednej strony wojsko, studia(biochemia), gra w zespole a potem widzimy go w laboratorium?
- Postać psychologa(Gonera) i jego romans z "Dorotą", tatuaż i powód pojawienia się go w zmienionym image w klubie, jakieś przesłanie za tym idące?
- Kartka z notatką Maćka w więzieniu, zwykła nic nie znacząca scena czy jakieś głębsze dno? (nie zdążyłem przeczytać co było na niej napisane)
- Notatki w notesie odnośnie tych kilkuset stosunków i pozycji - przedstawienie miłości jako tylko cielesność? A może jakaś erotyczna przeszłość Maćka związana z tymi liczbami?
- Niespójne zeznanie koleżanki Emilii - mówi o "żałowaniu o namowie na powrót do gabinetu lekarza" - przecież aborcja nie doszła do skutku i w tym momencie, po śmierci Emilii było to już jasne
- Motywy kierujące Maćkiem - zabijając ukochaną, czemu nie zabija również siebie skazując się na pobyt w więzieniu?
- Tajemniczy telefon matki do więzienia - odezwanie się Maćka

Ogólnie według mnie na mnogości różnych pobocznych zdarzeń traci główny wątek. Nie łatwo jest przedstawić toksyczną miłość i jej aspekty w 1.45h, więc nie zrozumiałym jest dla mnie wprowadzanie tylu detali. Cierpi na tym główne przesłanie filmu.

  • epsil0n epsil0n

    Mnie również kilka kwestii zastanawia, więc przyłączę się do analizy ;)
    Kolejno:
    - sądzę, że wątek omdlałej dziewczyny i reakcja Maćka stanowią o zauważeniu i zapamiętaniu go przez Emi (jako 'stanowczego bohatera')
    - to co padło podczas kłótni - o innym poglądzie na budowę związku/rodzinę
    - no właśnie... za szybko do tego doszło... nazbyt podejrzany 'magnetyzm'
    - nie pamiętam czy to padło, ale M. był po (lub w trakcie) studiów biochemicznych - pobyt w laboratorium tym wypadku całkowicie normalny (zespół - czasy LO, później wojsko, następnie biochemia)
    - postać psychologa przedstawiona jakieś 6 lat po zabójstwie - czytając akta przypomina sobie siebie na koncercie i jego miłosne szaleństwa (tatuaż)
    - może bardziej chodziło o reakcję strażnika...(na kartce były chyba tytuły książek?)
    - może to 'statystyczne' i cielesne podejście... późniejszy gniew i niedoszły cios...
    - może to był 'tylko' ginekolog (?)
    - pal licho więzienie - zostaje przecież na świecie bez ukochanej i przeżywa to dopiero, gdy dowiaduje się o istnieniu dziecka...
    - może chce wyjaśnić...

    Rzeczywiście, jak dla mnie również sporo skomplikowanych sytuacji i detali...może tak miało być...dużo niedopowiedzeń...czekających na dopowiedzenie przez widza i refleksję nad miłością

    • alexander_filmweb

      przyjaciółka Emili pokazując zdjęcie , mówi , ze wtedy widziała ją poraz ostatni.
      Skąd miała wiedzieć, ze tamta nie usunęła w końcu ciąży? W końcu wysiada z tego samochodu i idzie

    • Kokonamaroko Kokonamaroko

      A mnie zastanawia jedno: czy ktoś zauważył zmianę w zachowaniu Maćka, gdy dowiedział się o rzekomej aborcji? Drżał, praktycznie bliski płaczu, później natomiast w scenie, kiedy zabija psa, a później samą Emilię, wydaje się kompletnie wyprany z uczuć. Dopiero w ostatnich minutach filmu podczas rozmowy z prokuratorem, dowiedziawszy się o córce, widać, jak ta informacja nim wstrząsa.
      Może więc śmierć Emi uważał za sprawiedliwą, słuszną ponieważ ona "wyskrobała" jego dziecko, którego pragnął?

  • Azzurro

    1. Jest to omówione w jednym z wcześniejszych tematów ;) Ktoś zaproponował wersję, że oddaje to dwoistość natury Maćka (raz życie ratuje, raz odbiera)
    2. Nie widzę nic zagadkowego w tych postaciach. Ojciec umarł zanim się urodziła.
    3. Tu wprowadzono chyba jakiś ''skrót''. Niby poznali się w klubie, ale Maciek (kiedy podawał jej rękę na przywitanie) chyba nawet na nią nie spojrzał. Może później jeszcze gdzieś się spotkali.
    4. Maciek był w wojsku, bo musiał odbyć obowiązkową służbę. Pewnie nie dostał się za pierwszym razem na studia (biochemię). W zespole grał jako małolat, a w laboratorium pracuje (w końcu jest o biochemii)
    5. Chyba miało to uświadomić nam, że każdy ma/miał taką ''big love'', po której zostaje ślad na całe życie. Zato nie każda ''big love'' mui mieć tragiczny finał. Jego wygląd nie był zmieniony. To była scena z przeszłości, tak wtedy wyglądał na co dzień.
    6. O jaką kartkę dokłądnie chodzi?
    7. Według mnie tylko cielesność, popęd i zero uczuć.
    8. Koleżanka pewnie myślała, że doszła do skutku. Taką wersję oficjalnie podała też Emila. Nie wiem, czy przyjaciółka dokładnie znała motyw zabójstwa/samobójstwa. Może wyobraziła sobie, że Maciek zabił ją z zemsty, bo usunęła, a gdyby tego nie zrobiła, to wszytsko byłoby ok?
    9. Nie tak łatwo jest się samemu zabić. Maciek pewnie chciał żyć. Poprostu.
    10. Po pierwsze: matka ofiary przebacza mordercy (dzwoni do niego, a to duży krok). Po drugie:Maciek w więzieniu do nikogo się nie odzywał, nawet do psychologa czy współwięźnia, więc jego ''jestem'' jest momentem przełomowym

    Mam nadzieję, że trochę Ci to rozjaśniłam ;) Te wątki nie są poboczne. Część jest bardzo ważna i tworzy fabułe, a część jest tylko tłem, łącznikiem.

  • samanthanoname

    Też się nad wieloma scenami zastanawiałam. Odpowiem tak, jak ja to interpretuję:
    - ratunek omdlałej dziewczyny na początku filmu w klubie, tak jak piszesz - kontrast... do sceny na końcu filmu, gdy zabija dziewczynę, ale jaki kontrast: ratuje nieznajomą, a zabija największą miłość swojego życia, pokazuje to do czego zdolny jest człowiek pod wypływem silnych emocji;
    - matka/ojciec - obejdę trochę pytanie inaczej: matka, która na pierwszym miejscu, w pewnym stopniu, stawiała karierę, Emilka trochę straciła do niej zaufanie, odwróciła się od niej np. wyprowadzając się do Maćka, w związku z tym nie radziła sobie z córką; brak ojca, którego Emilka słabo znała, a mimo to odczuwała jego wielki brak (i tu nawiązanie do wspomnianej przez Ciebie kłótni przed oświadczynami), co jeszcze bardziej zbliżyło ją do dużo starszego chłopaka, który zastąpił jej ojca. właściwie trochę tak jakby nie miała ani ojca ani matki;
    - Emilka i Maciek poznali się przecież w klubie, to było coś w stylu: cześć-cześć; wtedy gdy uratował tą dziewczynę; i tu jakby przeskok do sceny (może na drugi dzień), gdy już mniej więcej się kojarzą i ten podjeżdża pod szkołę itd. a kwestia pierwszego razu wyszła, że tak powiem "w praniu" ;)
    - wojsko - sądzę, że to miało wskazać poniekąd na przyczynę jego porywczej natury, a przynajmniej miało z tym jakiś związek (z doświadczenia wiem, że to idzie w parze), chemik - nie wiem, może wiązało się z realizmem, sztywnymi zasadami jakimi się kierował (jego własne zasady, wedle których podporządkowywał innych sobie); gra na instrumencie - zainteresowanie muzyką, kasety, kluby, w końcu woził Emilkę z zespołem na koncerty;
    - motywu z Gonerą jeszcze nie rozgryzłam:) też się nad tym zaczęłam zastanawiać zaraz po filmie! był w klubie z brunetką, to pewnie Dorota, jego pierwsza miłość, której imię wytatuował sobie na karku. A zmieniony image, taki trochę młodzieżowy miał pokazać, że Gonera był wtedy młody, szalał na koncertach, był zakochany, radosny. Gdy prowadzi śledztwo po latach, jest w związku małżeńskim z blondynką Bożeną, ona podsuwa mu pod nos cały półmisek przepysznego obiadu, dba o niego, a on ledwo zwraca na nią uwagę, choć szanuje - kolejny kontrast: brunetkę kochał szalenie, a do blondynki jest przyzwyczajony, żeby nie powiedzieć znudzony, widać to nie to gorące uczucie sprzed lat... wspomnienie i tatuaż po Dorocie pozostały - to też można rozumieć jako nawiązanie do miłości Emilki i Maćka - taka miłość pojawiła się w innych związkach także;
    - nie wiem co z tą kartką w więzieniu właśnie, niech ktoś napisze!
    - z tym notesem, to wg mnie po prostu miało pokazać, że dla Maćka to była nie tylko miłość w sensie uczuć, lecz także ta cielesna, że wręcz wryła się w jego psychikę. Te dwie miłości zazębiały się. Kochał ją i uwielbiał jej ciało, to zresztą widać, jak na nią patrzy, dotyka w zmysłowy sposób, żeby nie powiedzieć czasem aż do przesady ;)
    - aborcja nie doszła do skutku za pierwszym razem, Emilka pod namową koleżanki wróciła tam, ale tego nie zrobiła, o czym nie powiedziała koleżance. Stąd ona nie wiedziała o tym, że Emilka była w ciąży, dlatego do końca filmu żałowała, że namówiła Emilkę. Nawet była scena, gdy Emilka okłamuje Maćka w samochodzie, że usunęła ciążę. Dopiero na końcu, gdy prokurator pokazuje Maćkowi zdjęcie USG, wychodzi na jaw, że Emilka jednak była w ciąży;
    - nie rozumiem, czemu Maciek zabił Emilkę, tu można snuć wiele refleksji. Ja tego nie potrafię wyjaśnić, do teraz biję się z myślami;
    - była w ogóle taka scena, gdy Maciek rozmawia z matką Emilki przez telefon? nie kojarzę, a czy to nie było czasem jakoś blisko sceny, gdy widać tatuaż psychologa?

    Co do Twojej końcowej wzmianki o detalach... zobacz ile pytań i refleksji to w Tobie wzbudziło, chyba właśnie o to chodziło, by dać do myślenia:) ten film ma niejedno podwójne dno ;) i między innymi dlatego jest taki dobry!

    • samanthanoname

      ok, jeśli chodzi o to, czemu Maciek zabija Emilkę, zapomniałam napisać - rozwiązania można doszukiwać w słowach piosenki: "Więc zabij ją i zabij mnie,
      to będzie łatwe, nie bój się.
      Przeklinam się i kocham Cię,
      z miłości leczy tylko śmierć."

      z miłości leczy tylko śmierć! - o to chodzi, ona prosi go, żeby ją zabił, bo nie może od niego odejść ani żyć z nim. jedynym ratunkiem jest śmierć jej samej. a to dlaczego Maciek nie postąpił inaczej, to już kwestia etyki, która raczej nie wgrywa się w fabułę filmu, gdyż z założenia ma ona być trudna, skrzywiona, depresyjna, toksyczna...

      A czy ktoś z Was nie zastanawiał się, czy wers: "Więc zabij ją i zabij mnie" nie mówi o Emilce i jej córce? bo ja sobie od razu tak pomyślałam. Kudłacz był zszokowany słowami piosenki, sam też nie wiedział, o co dokładnie mogło chodzić z tych słowach. To w sumie niuans, ale moim zdaniem tu jest wyraźnie odniesienie do jej córki. Jak uważacie?

      • donia0092
        ocena: 7

        Zanim obejrzałam film, słyszałam tylko piosenkę, myślałam, że "więc zabij ją" odnosi się do miłości, jednak teraz jestem pewna, że chodzi o córkę

        • samanthanoname

          Też myślałam przed filmem, że chodziło o miłość. Po obejrzeniu słowa nabierają innego znaczenia...

        • Azzurro

          Ja właśnie taka pewna nie jestem. To był początek ciąży, więc jeszcze nie znała płci. Dla mnie ''zabij ją'' odnosi się do miłości. No chyba że czuła, że to będzie dziewczynka, ale taka wersja jest jak dla mnie zbyt naciągana :)

          • slodka_dreczycielka

            Gonera przegląda notatnik Emilki, są tam rysunki, szkice brzucha ciężarnej kobiety i parę razy napisane imię "Lenka" (swoją drogą bardzo modne teraz, w 2004 chyba nie było tak popularne - ten element wydał mi się naciągany, ale ja lubię się czepiać czasu akcji:)). Może E. czuła, że ma córeczkę, myślę, że nie wiedziała na pewno.

          • donia0092
            ocena: 7

            hm ale policjant, czy też detektyw, który przesłuchiwał Maćka, w więzieniu zdaje się powiedział mu, że miał mieć córeczkę

            • lidiam0 lidiam0
              ocena: 7

              Oj nie, dajcie spokój, toż to masakra by była gdyby o córce śpiewała. Na bank śpiewa o miłości.

        • marta_zolzina

          O miłości śpiewa!!!

          Skąd miałaby wiedzieć, że to córka? Nie potrafiła podjąć się zabiegu usunięcia ciąży, bo bała się bólu i krwotoku (powikłań - stwierdzam wg jednej z retrospekcji), a to nie przyczynia się do chęci sprawdzania czy z płodem jest wszystko w porządku. Poza tym zaplanowała skrócenie swego życia, więc pewnie nie była zagorzałą przyszłą matką martwiącą się o rozwój swojego potomka/stwa... Bała się o siebie, o swój ból, cierpienie i na koniec odwdzięczyła się swojej Big Love tym samym, czym On Jej się odwdzięczał przez cały ich związek. Mam na myśli m.in. te sytuacje, z których się nie cieszył, a były dla Niej ważne, czyli kiedy udało Jej się zrealizować to, co zapragnęła, np.: dostanie się na wymarzone studia, prośba (rozkaz?) nie zniszczenia dużego lustra, bibka ze znajomymi z zespołu...

          Ten film pokazuje, jak straszna może być zaborcza miłość...
          Ja osobiście znalazłabym parę wątków, w których bym była Totalną Zołzą dla tego "Maciusia"...

          • sylwka357

            A mi się wydaję, że nie śpiewa o miłości, ponieważ gdy śpiewa na koniec tą piosenkę, leżąc na "scenie" gdy śpiewa "zabij ją " trzyma się za brzuch!

            • agilarczyk_2
              ocena: 10

              własnie to jest genialne w tym filmie ze nawet piosenke mozna interpretować na kilka sposobów

            • sylwka357

              matkoo co ja napisałam! dopiero teraz zauważyłam, chodziło mi, że śpiewa o CÓRCE, dlatego się trzyma za brzuch :D

              • agilarczyk_2
                ocena: 10

                zrozumielismy juz w pierwszej wersji:)

              • marta_zolzina

                w sumie może być i o córce... w końcu każda babeczka w ciąży może mieć wyobrażenie czy nosi Stasia czy Lenkę w sobie...

      • InlandEmpire

        Myślę, że słowa "więc zabij ją" mogą mieć dwa znaczenia, odnoszące się do ich córki i miłości. Dziecko jako owoc ich miłości.

    • epsil0n epsil0n

      Z tą kartką Maćka, to sam strażnik powiedział do psychologa o tym, co tam było napisane (z tego co pamiętam, mówił, że tytuły książek, o które M. prosi)...

  • samanthanoname

    a ktoś z Was pamiętam może motyw z takim czarno-białym zdjęciem Emilki i jej koleżanki w samochodzie w dniu, gdy miało dojść do aborcji? koleżanka powiedziała, że to zdjęcie przyszło pocztą 3 dni później, o co chodziło?

    Już sobie przypominam tą scenę, gdy matka Emilki dzwoni do Maćka:)

    • alexander_filmweb

      chodzi Ci o zdjęcie z fotoradaru!

      • samanthanoname

        właśnie chodziło mi głównie o to, kto zrobił to zdjęcie:) musiałam tego nie wyłapać...

    • bella9088

      dostala mandat za niedozwolone parkowanie;)

  • kubbaaxx
    ocena: 6

    Ciekawe odpowiedzi, sporo z nich pokrywa się również z moimi przemyśleniami. Zachęcam również do spisywania innych ciekawych wątków i niejasności. Może powstać bardzo fajna dyskusja ;) Ja podałem tylko kilka swoich, na szybko przypomnianych. Zgodzę się z przedmówcą, że takie niejasności to klucz do zrozumienia filmu na różne sposoby. Zostanę jednak przy zdaniu, że niektóre rzeczy można było pominąć a dodać więcej na temat samej miłości głównych bohaterów. Uważam, że ten wątek mógł zostać trochę bardziej rozbudowany.

  • samanthanoname

    Faktycznie dyskusja jest do rzeczy. No dobra, to jedziemy dalej:)

    Scena, gdy Kudłacz przywozi Emilkę na skuterze do Maćka. Zmazuje jej czerwoną szminkę z ust i mówi coś w stylu: "Maćkowi się nie należy". Ona się uśmiecha, odchodzi i zaraz za rogiem ponownie maluje usta, jakby chciała pokazać, że to właśnie Maćkowi w szczególności się należy. Chce dla niego wyglądać jak najlepiej.

    Były dwie sceny z koncertów, które dawała Emilka. Pierwsza bardzo ostra, gdy Emilka jest na początku swojej kariery muzycznej, idealna, pełna energii, co też odzwierciedla jej stosunek do miłości. W drugiej scenie z koncertu - moim zdanie lekko psychodelicznej - Emilka przypomina trochę Amy Winehouse, jest wyraźnie zagubiona, jakby nie mogła się odnaleźć w tej trudnej miłości. Podobnie Amy Winehouse cierpiała w swoim związku. Na końcu występu zapada cisza, a ona sprawia wrażenie jakby nie rozumiała tego, co się wokół niej dzieje i po chwili brawa i ten sztuczny uśmiech, jakby starała się jakoś nadrobić miną te zawirowania emocjonalne.
    W ogóle właśnie ta druga scena koncertowa bardzo mi się spodobała, szczególnie ten moment, gdy zmienia się melodia na chwilę, a ona unosi w tańcu dłoń i patrzy na nią... dla mnie piękne!

    • marf102

      a mi się wydaje że malując usta chce mu się nadal podobać, pokazać mu co stracił. Zresztą jak zauważa różowe ciapy i zdjęcie innej w ramce u Maćka od razu rzednie jej mina, że to już nie ona jest na 1 miejscu. Wtedy tez decyduje się na seks w łazience żeby znowu go jakby odzyskać, pokazać, że nie straciła nad nim władzy tak mi się wydaje.
      |A w trakcie filmu są sceny jak ona sama bawi się bronią, przystawia do brzucha, głowy i później pada strzał. Nie przeszło Wam przez myśl że może popełniła samobójstwo a on to wziął na siebie??

      • samanthanoname

        Z Twoją interpretacją czerwonej szminki też się zgodzę...

        A co do samobójstwa, też się skłaniam ku takiemu rozumowaniu. Cały czas zastanawia mnie właśnie ten moment, gdy ona bawi się bronią, to mogło nastąpić np. między rozmową przy drzewie a śmiercią Emilki... celuje sobie w brzuch, gdy on stoi za nią, jakby rozważali wiele możliwości zakończenia tego... czy mają zginąć razem, w końcu tylko ona decyduje się na ten krok. Pytanie: jak na prawdę zginęła?

      • DarkAngel1989

        I to jest piękne w tym filmie. Sama zastanawiam się co miała oznaczać ta scena z tym jak ona bawi się bronią. W tym filmie wszystko wydaje się być dopasowane w takim stopniu, że każda sekunda ma jakieś ukryte znaczenie, że dopiero po wgłębieniu się w fabułę można dostrzec tyle szczegółów. Film jest jak by opowieścią Maćka - o tym gdzie ją poznał opowiada śledczym. To on powiedział jak doszło do śmierci Emilki, to była jego wersja, a być może "zabawa bronią" to były wspomnienia Maćka, których nie ujawnił, a właśnie taka była prawda, że Emi popełniła samobójstwo.

        • marf102

          wiecie co i może faktycznie to było samobójstwo bo ja nie wiem czy on- tak szaleńczo zakochany ot tak by jej strzelił w głowę jak ona powiedziała że jest gotowa... z drugiej strony widać wyraźnie że to on trzyma broń hmmm nie wiadomo która wersja jest prawdziwa w końcu!poza tym pewnie oglądając ponownie ten film dostrzeglibyśmy wszyscy o wiele więcej szczegółów i ułożyli to w całość chociażby datami bo w filmie też się mieszają raz rok 2001 raz 2004 itd no ale tak czy siak film godny uwagi:)

          • czarnawm

            hmm ale skoro to było samobójstwo to dlaczego on zabił wcześniej psa?! gdyby to było samobójstwo to nie zdążyłby pomyśleć przed żeby zabić psinę , moim zdaniem oni to planowali ona i on. ona chciała to zrobić ale może nie miała odwagi i posłużyła się jego rękoma.i te skórki pomarańczy rozsypał je i przy psie i przy Emi więc może to też świadczyć o tym , że to on zrobił. Poza tym wydaje mi się , że gdyby ona to sama zrobiła byłyby jej odciski palców na broni. no i druga , sprawa to reakcja M. kiedy się dowiedział , że ona była w ciąży mocna reakcja wskazuje na to , że to on trzymał za spust. jego reakcja była czymś w stylu "Boże co ja zrobiłem" a nie " Dlaczego ona to zrobiła"

            • agilarczyk_2
              ocena: 10

              byc może nie dokładnei to zapamiętałam, ale to nie bylo do końca chronologicznie pokazane i najpierw emi sie zabila a potem byl pies, bo dostal ich razem " w pakiecie". on byl zalamany po samym fakcie ze ona nie żyje, opowiadal o tym wszystkim bedac jakby wsciekałym ze ona sobie to zrobila a dziecko bylo dodatkowym szokiem.

              • czarnawm

                no niby tak, ale jest pokazane , że to on zabił psa , dopiero po drugiej scenie kiedy ona mówi , że już jest gotowa widać , że on rozsypuje skórki mandarynki co wskazuje na to , że jednak on to zrbił poza tym jak mówiłam jego reakcja w więzieniu kiedy się dowiedział , że E była w ciąży raczej pokazywała , że on ją zabił i zabił ich dziecko

                • lidiam0 lidiam0
                  ocena: 7

                  No tak, ale można by również spojrzeć na to w ten sposób, że rzeczywiście E. popełniła samobójstwo. Po kolei: E. dowiadując się, że jest w ciąży idzie ostro zabalować, bo ta "big love" ją zżera, nie wie co ma robić, poza tym jest taka scena, kiedy boli ją brzuch i mówi coś w stylu, że już się bała, że będzie w ciąży (może ten fakt ją przerażał?), dalej - podczas tego ostrego balowania odprawiona zostaje orgia z dwoma innymi kolesami i jej koleżanką. E. po imprezie, z jeszcze większą goryczą również tego co stało się na imprezie idzie pod mieszkanie M., bo ucieka do tego, przy którym czuje się zawsze bezpieczna, wybija szybę w samochodzie i śpi w miejscu, gdzie zaczęła się jej "przygoda" z M., i gdzie widać jak bardzo jest zagubiona. Potem jest scena z psem - ale chwilka - co mogło się dziać przed tym? E. wróciła do M., porozmawiali o swojej "toksycznej miłości" i razem doszli do wniosku, że ich cierpienie może wyleczyć tylko śmierć. Zabili wiec psa, pojechali nad jezioro i wtedy E. (zapewne uparta, że to ona zrobi) strzela sobie w głowę, która chybia M. (który wspomina, że nienawidzi jej za to co zrobiła). Ten, zakochany w niej do bólu, cierpi jak cholera i nie wyobraza sobie zycia bez niej, ale nie jest na tyle odwazny, by siebie zabic. Dlatego też dzwoni na policję i zgłasza morderstwo. Co o tym myślicie?

      • jolilinka jolilinka

        Myslę, że Maciek zgodził sie zabić Emilkę, bo ona go o to poprosiła. Co prawda mógł jej odmówic, ale gdyby nie on, to zobiłby to ktoś inny, albo Emi sama.
        I tak Emi nie była juz z Maćkiem, więc mysle, że wolał ją zabić niz żyć z poczuciem, że ona jest z innym.
        Co do E. To ona nie umiała sobie poradzić z miłością do M. Z jednej strony go kochała i nie umiała bez niego żyć, a z drugiej nienawidziła.
        Nie rozumiem tylko za bardzo, dlaczego zdecydowała się na śmierć w momencie, gdy była w ciąży??
        Postać E. odbierałam jako dobrą osobę, nawet w momencie malowania napisu na piekarni miała wątpliwości - była dobrym człowiekiem, dlatego nie do końca nie rozumiem, dlaczego posunęła się do tego.
        Ale z drugiej strony, kiedy tkwisz w toksycznym związku i nie um iesz sobie z tym poradzić to jest to jakieś rozwiązanie......

        E. na pewno nie popełniła samobójstwa, bo przecież by to wyszło w śledztwie, a Maciek nie dostałby 25 lat.
        Intryguje mnie tylko fakt, że M. psa zabija bronią z tłumikiem, a E. juz bez :/ Jak dla mnie trochę bez sensu. Rozumiem, że zabijając psa w mieszkaniu wiele osób by słyszało, że pada strzał, ale dlaczego ściąga tłumik, żeby zabić E.??
        Bo jeżeli tylko po to aby podkreślić tragiczny moment, to dla mnie trochę przerysowane.

        Film na pewno godny polecenia, co w przypadku polskiego kina niestety nie zdarza sie zbyt często.

      • pokoj10
        ocena: 9

        mi przyszlo:):)

  • GGGosia

    Ile lat miała dokładnie Emilka, kiedy została zabita?

    • Kamila9191 Kamila9191
      ocena: 8

      O ile dobrze pamiętam to zaczeli sie spotykać gdy miała 16 lat a ich związek trwał 7? To pewnie coś koło 23.

      Co do dyskusji, mam takie same odczucia jak wy. Ale jedno mi nie daje spokoju, jak można z zimną krwią zabić kogoś kogo darzyło się takim uczuciem.

      • PiterCkwsp

        Mam takie zapytanie czy nie wydaję wam się że jak na biochemika(M),tłumaczenie Emilce o cząsteczkach,że: "mała 2 oznacza małe cząsteczki a duża 2 oznacza duże cząsteczki" jest dość dziwnym tłumaczeniem ? I co według was autor filmu chciał pokazać poprzez te skórki od pomarańczy ?

        • samanthanoname

          W filmach symbolizują nieszczęście i podobno pojawiały się już w innych filmach. Może przez rozsypanie mandarynek czy pomarańczy przy Emilce Maciek chciał pokazać, że życie z nią zakończyło się nieszczęśliwie. Zaś przy psie, bo wiedział jak bardzo Emilka go lubiła od samego początku, dlatego jakby tak samo zachował się w stosunku do psa. Miał potrzebę zniszczenia także tego co mogłoby przypominać mu o Emilce.

          Dołączam się do pytania z cząsteczkami chemicznymi!

          • nomercy1410 nomercy1410

            Myślę,że mówiąc o małych i dużych cząsteczkach chciał po prostu wyjaśnić jej to w sposób,który by zrozumiala. Nie sadzę,by zrozumiała,jakby wyjaśniał jej wzory elektronowe na karbokationach,orbitalach czy efektach mezomerycznych.

            • SebasitanLKR SebasitanLKR
              ocena: 9

              A może to też symbolika ich miłości, taka duża cząsteczka- Big, i te inne, malutkie. Ich cząsteczka była Big- Big Love.

              • nomercy1410 nomercy1410

                a może? trafne spostrzeżenie!

      • agilarczyk_2
        ocena: 10

        mnie tez to nurtuje dlatego wole wierzyc w wersje o samobojstwie

  • Gwen23 Gwen23
    ocena: 7

    Dokładnie się zgadzam z Twoją wypowiedzią.

    • maaaaarta

      A ja zgubiłam wątek przy 'propozycji ślubu'- w końcu E zdecydowała się, a nagle był przeskok do scen jak ona zostawia Maćka dla Kudłacza.. dla mnie strasznie niewyjaśnione i szybko 'ucięte'...

      • samanthanoname

        Pamiętacie może jej odpowiedź na oświadczyny, takie zdanie, coś w stylu: "dobrze, zróbmy to, ale po naszemu, na Kamczatce". Dobrze usłyszałam? Ktoś wie o co chodziło z tą Kamczatką? To była jakaś ich miejscówka nad rzeką? To pojawia się też w kontekście ich pierwszego nocnego wypadu nad rzekę, gdy pytają starszego faceta o skręt na rzekę... a później biegną nago i skaczą do wody? Wiecie o co chodziło?

      • bella9088

        przeskok oznacza ze E. byla niedojrzala do stworzenia zwiazku z mackiem, bylo to dla niej po prostu za wiele i uciekla

  • bella9088

    naprawde trafna interpretacja ! i właśnie dlatego ten film jest wyjątkowo niepowtarzalny i bardzo ambitny. Wszyscy ci denni recenzenci na bank nie wpadli, ze ten film ma głębszy wyraz, którego widz musi się domyslic- oczywiscie madry i dojrzaly widz. Moim zdaniem to emilka sie zabila bo po 1 . nie byla dojrzala emoconalnie do stworzenia prawdziwie trwałego i mocnego związku z mackiem ani tym bardziej do posiadania dziecka , po 2 Na początku filmu ukazane jest jak Maciek ratuje obca zupełnie kobietę totek irracjonalne jest ze zabija swoja największa miłość a po 3 podejrzanie przyznaje sie do wszystkiego policji co jest pewnie spowodowane tym ze nie ma sensu dla niego dalsze Zycie bez emilki, tymbardziej jak później dowiaduje się ze była w ciazy co powoduje u niego szok.

    • ppawel33

      No tak, przyznaje się do wszystkiego policji ale sprawia wrażenie totalnie obojętnego. Dopiero jak dowiaduje się o dziecku doznaje szoku. A po drugie co oznacza w takim razie scena pod koniec jak Maciek celuje do Emilki? Ewidentnie widać strzał i wzrok Maćka jakby podążającego za upadającym ciałem Emilki. Może ktoś wyjaśnić?

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: