fairelecon fairelecon

chodzi mi o to czy ludzie występujący w epizodach wiedzieli dokładnie co się stanie?

  • KamilkaPatrzy KamilkaPatrzy

    W tych amerykańskich rozmowach w toku nie wiedzieli, w innych scenach pewnie też nie, dlatego moim zdaniem ten film jest taki ciekawy, bo są sceny autentyczne, a nie wyreżyserowane.

    • qbamatus

      Gdzies byly podane informacje co do tej sceny z mysliwymi (noc w namiotach). Prawie sie pozabijali, wiec jest to 100%owy autentyk

      • krtz krtz
        ocena: 5

        Yhy na 100%. Bo w USA nikt do tej pory nie słyszał jeszcze o Boracie ani o Ali G i nikt nie rozpoznał Barona Cohena. Nikogo nie dziwi kamerzysta chodzący za pedałem. A obsada filmu jest wypisana tylko tak dla picu, bo przecież nie było tam żadnych aktorów. W Harego Pottera też wierzycie, dzieciaczki?

        • qbamatus

          STRZELAJĄC NIE TYLKO ŚMIECHEM
          Zarówno reżysera jak i producentów „Brüna” fascynowało, jakie reakcje mogą wywoływać zachowania tytułowego, homoseksualnego bohatera u „badanych”. Pocałunek dwóch mężczyzn powodował u niektórych taką wściekłość, że posuwali się do rękoczynów. Do takiego zdarzenia doszło w trakcie wspólnych łowów Brüna z czterema myśliwymi, którzy mimo obecności kamer w żadnej chwili nie rozstawali się z bronią. Nic zatem dziwnego, że gdy po ujawnieniu przez bohatera swojej orientacji atmosfera się zagęściła, błyskawicznie sięgnięto po strzelby. Jeden z polujących celował nawet w pewnym momencie w członka ekipy. Filmowcy nie mieli wyboru – musieli opuścić las i stan Alabama.


          wystarczy poszukać w google, oni udawali, że kręcą dokument, dzieciaczku

          • krtz krtz
            ocena: 5

            Brawo mistrzu, to jeszcze zacytuj mi zapowiedź "Blair Witcha" gdzie twórcy zapewniali, że film to autentyczne nagrania znalezione w lesie.

            • qbamatus

              przecież twórcy borata i bruno mieli kilka spraw w sądzie...

              Tutaj dla przykładu Borat:
              http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=34663

              Wystarczy poszukać w google, to nie boli

              • krtz krtz
                ocena: 5

                Synek, te wszystkie "niby pozwy, niby groźby i niby pobicia" to część kampanii reklamowej. Ali G, Borat i Bruno to były postacie występujące w "Da Ali G Show", program był emitowany już dobrych kilka lat temu i był na tyle popularny w USA, że każdy Amerykanin ich zna.

                • Shanks1337 Shanks1337

                  no nie wiem czy każdy zna i rozpozna Cohena, porównaj sobie wyglad bruno a borata, i normalnego Cohena, a co do tych scen, to bylo robione w formie ukrytej kamery, ludzie nie wiedzieli i to bylo spontaniczne a nie ustawiane

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: