herbatnik herbatnik
ocena: 9

Film ropoczyna się jednym z cytatów Henry David Thoreau dotyczącym wolności jednostki świadomej iluzji zasad i konwenansów stworzonych przez społeczeństwo żyjące w strachu przed prawdą o samym sobie. Bo jakaż to prawda? Schematy postępowania zapewniające wygodny byt w oparciu o coraz nowsze techniki cywilizacyjne, dobrobyt materialny, bezpieczeństwo socjalne, system prawny ignorujący moralność przy jednoczesnym odrzuceniu naturalnej tożsamości człowieka potrzebującej do spełnienia skromnych wymagań w postaci czterech ziemskich żywiołów funkcjonujących w przestrzeni natury. Bohaterowie filmu nie chcąc poddać się utartym i wygodnym schematom doświadczają jednocześnie chaosu rozpościerającego się poza narzuconym jednostce systemem cywilizacyjnym. Natura która tak uwielbił Thoreau jawi się poszukującym wyzwolenia ze zniewolenia ram społecznych jako chaos, świat broniący swej czystości przed ludzkością. Ucieczka zmęczonej cywilizacją dobrobytu jednostki do lasu, na wody jeziora staje się wędrówką pełną mozołu. Biblijne słowa "będziesz rodzić w pocie czoła" zostają ucieleśnione. Gdzież więc jest wolność? Nie skrywa jej grząskie bagno natury oraz sztuczne prawdy uporządkowanego społeczeństwa - uporządkowane przez zewnętrzny system prawny, gdyż człowiek w swej naturze jest częścią naturalnego chaosu z którego niejako wydostał się i do którego nie może powrócić niczym zdrajca - banita. W tym poetyckim obrazie, pełnym naturalistycznych fotografii zespojonych spójnym rytmem w logiczny ciąg uświadamiamy sobie, że sens wolności znajduje się, gdzieś poza tym światem w przestrzeni poza skorupą ziemską, wolności do której droga być może prowadzi poprzez jądro planety, aż na zewnątrz, do której - jak mówi jeden z bohaterów - należy przekopać tunel...

  • mist_at_fw mist_at_fw

    Jeżeli jest tak jak pisze herbatnik, to nie zapomnijcie zabrać na seans wysokoenergetycznych prowiantów typu "snikers" oraz saperki do okopania się w psycho-bagnie. Może być ciężko:).

  • iacob iacob
    ocena: 8

    Film obejrzę, ale tego, co piszesz, nie kupuję - za dużo tej metafizyki. ;)

    • Beryl2 Beryl2

      Film obejrzałem, aczkolwiek nie postawie wysokiej oceny. Poezja o której
      wspomina herbatnik, nie była zrozumiała dla czytelnika polskojęzycznego,
      ponieważ Polski dystrybutor nie postarał się o tłumaczenie. Zakładam że nie
      byłem jedynym, który nie znał wierszy. Co jednak leży poza filmem, sprawiło
      że wogóle go nie rozumiałem i jak Ojcu z dzieckiem chciało mi się ziewać w
      momentach najgłębszej opowieści, kompromitujące uczucie.
      Nie wiem czy reżyser pominął zasadę dekorum celowo, trzęsąca się kamera,
      sceny pourywane, rozwlekłe sceny. Patosu dodawały może tylko melodia i gra
      aktorska, za które mogę podwyższyć końcowy wynik.
      Na koniec motywy zagubionej wolności, schematu życia i bunt grupy
      odszczepieńców. Dla mnie nudne i pospolite, nie znam filmu który oststnio
      mówiłby o czymś innym niż francuska parodia Liberte (niczym nie skrępowana
      wolność).
      Oryginalne wykonanie, które tutaj zawarzyło o ocenie, tak jak zawarzyło w
      Avatarze, z tym wyjątkiem że w odróżnieniu do Gwiezdnej Pokachontas można
      wyjść z kina i szybko zapomnieć.
      Moja ocena to 6, filmu nie polecam

      • yourberry yourberry

        jako niewyrobiony widz, przytoczę zakończenie jednej z recenzji Burrowingu, którą miałam okazję czytać - "a że każdy z nas chce się od czasu do czasu wyrwać na łono natury? cóż w tym dziwnego?" Dla mnie cytat ten najlepeij podsumowuje te studenckie wypociny, jak i beryl2 - nie polecam

  • czekolada czekolada
    ocena: 8

    jedna z najciekawszych, najpiękniejszych i zarazem najbardziej wartościowych opinii jaką kiedykolwiek miałam okazję przeczytać na filmweb i z którą stuprocentowo się zgadzam a autorowi/autorce dziękuję za przywrócenie wiary w gusta i opinie ludzi którzy tę stronę wizytują.

    • hitman1771 hitman1771
      ocena: 8

      Cóż nic dodać, nic ująć.. Film daje po czaszce.. Chyba każdy ma od czasu do czasu chęć uciec od tego wszystkiego co nas ogranicza i narzuca nam reguły życia, które mamy przecież tylko jedno. Tylko pytanie dokąd uciec?

  • bikej bikej

    jestem zachecony (jeszcze bardziej - bo i tak mialem zamiar) do objerzenia. dzieki

  • mnns
    ocena: 6

    herbatniku cóż jest złego w wygodnym bycie w oparciu o najnowsze techniki cywilizacyjne? czy naprawdę nie potrzebujemy do funkcjonowania niczego więcej poza czterema żywiołami? zejście z drzew i wyjście z jaskiń było błędem? czy na pewno absolutna wolność bez jakichkolwiek ram to to do czego tęsknimy? czy kopiąc tunel nie próbujemy uciec od samych siebie czyli tego od czego nie można uciec z założenia? film poetycki, nastrojowy i niewiele wnoszący.. zabawnie wygląda ucieczka na łono natury z drewnianych domków ze ślicznymi wypielęgnowanymi ogrodami które są niejako kwintesencją natury ujarzmionej i podporządkowanej człowiekowi :) jaki ma sens ucieczka w chaos? dla mnie nie ma sensu...

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: