solsquare solsquare
ocena: 10

jeden z tych rzadkich przypadków gdy ekranizacja nie kłóci się z książką a soundtrack wspaniale wpisuje się w całość.. warto obejrzeć!

  • mab04
    ocena: 9

    A czy książka jest przetłumaczona na angielski?

    • Davus Davus

      Ostatnio ukazała się po polsku. ;) Jeszcze jej nie widziałem, ale w Internecie już info o tym krąży. Trzeba poszukać. :P

  • Agavaa Agavaa
    ocena: 10

    Podobało mi się całkiem dokładne odwzorowanie książki, chociaż zakończenie... ale i tak i film i książka rewelacja ;) soundtrack oczywiście też godny polecenia, zdziwiłam się, gdy w pierwszych minnutach usłyszałam "bo jo cie kochom", pozytywne zaskoczenie.

    • bluszcz2010

      na początku przyszłego roku książka (i dwie następne tego autora) będzie wydana przez wydawnictwo BC edu. Sprawdzajcie na facebooku lub na stronie www.bc.edu.pl!

      • kaisu705

        będzie wydana po polsku? wiadomo już coś więcej? wygląda na to, że BC wydaje książki do edukacji, więc trochę dziwne, że nagle mają wydać powieść..

        • eddina eddina
          ocena: 9

          książka pojawi się już wkrótce nakładem BC edu, wiadomość potwierdzona :)

    • vigdis vigdis
      ocena: 10

      Dokładne odwzorowanie? Przecież istnieje całe mnóstwo różnic pomiędzy książką a filmem. [SPOJLER] Moment poznania Yngvego, fakt, że według książki nie chodził on z Jarlem do klasy, a jedynie do szkoły, brak informacji w filmie o schizofrenii chłopaka, pominięcie lekcji informatyki, na której Katrine "zgasiła" swojego ówczesnego przyszłego chłopaka - wtedy przecież on się w niej zakochał, a nie na wycieczce klasowej. W książce nie ma mowy o piosence dla Katrine, o niedoszłym samobójstwie Yngvego, o "KUGu" na czole J. podczas koncertu. Według książki Yngve miał zdjęcie z Simonem Le Bon, wokalistą Duran Duran, w filmie zaś z Davidem Sylvianem z zespołu Japan. Tych różnic jest jeszcze więcej, ale poprzestanę na tych. Generalnie uważam, że naprawdę warto przeczytać powieść, która jest napisana przystępnym, lekkim językiem, po prostu wchodzi ;) I nawet jak zna się film i całą historię, to czyta się ją z ciekawością. Także polecam. A film i tak jest genialny, i tak :)

      PS. Och, soundtrack miodzio, uwielbiam muzykę z tamtego okresu, do tego jestem wielbicielką norweskiego punka. Całość fantastyczna.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: