Puszek90

Czy w ogóle był on wspomniany w filmie? A może był nieistotny w filmie, a reżyser chciał zobrazować sam akt morderstwa jako pretekst do refleksji czy człowiek (jako jednostka- tu Jacek, bądź grupa-sąd, ławnicy, a idąc dalej także politycy ustanawiający karę śmierci) ma prawo decydować o życiu innych??

  • Suriana Suriana

    Myślę, że motywu jako takiego nie było. Jacek może dręczony jakimiś wyrzutami po śmierci siostry nie mógł sobie inaczej poradzić, nie miał pomysłu na siebie, był niestabilny, miał w czubie... jak kto woli. Jednak w filmie zapewne chodziło o sam fakt, a nie skupiano się przesadnie na stronie psychicznej bohatera, może adwokata trochę bardziej, ale nie Jacka (nie licząc fragmentu w celi śmierci).

    • xallax xallax

      Wyrażę i swoją opinię może błędna, ale każdy ma prawo interpretacji ;)
      Motyw mógł być zarówno i rabunkowy o czym tutaj niektórzy napisali, ale i również zemsty zna tym właśnie konkretnym taksówkarzu - a dlaczego, może dlatego, że zaczepiał jego dziewczynę z warzywniaka. A rabunek przy okazji - wyrzucone radio z samochodu (przecież też kosztuje)?
      Myślę, że główny bohater dokładnie to zaplanował.
      Bo niby dlaczego odpuszcza inne taksówki a gdy ta konkretna podjeżdża okłamuje pozostałych czekających, żeby wsiąść właśnie do tej.

    • Niebog

      Zaplanował bardzo skrupulatnie, to prawda.
      Dlaczego zabił? Może i dla kasy, może i dla polansowania się polonezem, ale czy to jest w tej historii najważniejsze? Przesłanie tego filmu polega na tym, że nie ważne w imię czego zabijasz - i tak jest to zło.

  • rembal
    ocena: 8

    Hmm... Buchnac bryke zeby poderwac panne z warzywniaka ?

  • ponder ponder

    Motywem była forsa, jaką taksówkarz woził ze sobą. Była chyba nawet scena, w której Jacek ją wygrzebuje z jego rzeczy ;)
    Swoją drogą, genialny film. Kto uważa, że jest on przeciwko karze śmierci, ten chyba nic z niego nie zrozumiał...

    • bitzgrzyt1 bitzgrzyt1
      ocena: 9

      Motyw był pokazany w " Krótkim filmie o zabijaniu " , ktory jest dłuższą wersją piątki. A było nim buchnięcie bryki żeby poderwać pannę z warzywniaka.

      • MrPink MrPink

        Według mnie Jacek świadomie wydawał wyrok na samego siebie. Chciał umrzeć bo czuł sie współwinny za śmierć siostry. Był tak zagubiony, że zrobił to w taki sposób.....

    • Ptery Ptery
      ocena: 10

      "Kto uważa, że jest on przeciwko karze śmierci, ten chyba nic z niego nie zrozumiał..." - To znaczy wg. Ciebie on nie jest przeciwko karze śmierci?

      • ponder ponder

        Tak, oczywiście, tak właśnie uważam. Może nie wyraziłem się jasno?

        • Ptery Ptery
          ocena: 10

          Twoja myśl jest tak absurdalna, że wolałem się upewnić. Czyli jaki stosunek do kary śmierci przedstawił Kieślowski w tym filmie? Akceptujący? Obojętny?

          • ponder ponder

            Kieślowski po prostu nic nie podaje widzowi na tacy, nie ma jakiegoś konkretnego przesłania czy stanowiska. Po prostu podaje historię i - rób z tym, widzu, co uważasz. Słyszałem (i solidaryzuję się z) opinią, że obejrzenie tego filmu utwierdza w swoich przekonaniach zarówno przeciwników, jak i zwolenników kary śmierci. Sam należę do tych ostatnich i dla mnie jest to wizja ponurej lecz koniecznej sprawiedliwości, zaś adwokat jest człowiekiem, który widział tylko drugą część historii - nie obchodził go los taksówkarza, tylko "delikatna psychika" mordercy.

            • Ptery Ptery
              ocena: 10

              Dla mnie przesłanie akurat tej części jest podane na tacy, w sposób jaki pokazana jest sama egzekucja i całą historia. Kieślowski ewidentnie pokazuje, że kara śmierci to takie same zabójstwo jak zabójstwo taksówkarza. Czego jeszcze chciałbyś - napisu "Jestem przeciwko karze śmierci"?

              • ponder ponder

                Jak dla mnie to pokazuje właśnie nieodpowiedzialną postawę adwokata, który, jako że nie był świadkiem zabójstwa taksówkarza, emocjonalnie uznał za złą karę śmierci dokonaną na zabójcy. Ale, jak już mówiłem, sądzę, że Kieślowski nie miał zamiaru pokazywać jakiegoś konkretnego przesłania, tylko skłaniać do myślenia - jak zresztą w całym Dekalogu. I wobec powyższego sądzę, że dalsza dyskusja na ten temat jest raczej bezcelowa ;)

            • Puchacz_2 Puchacz_2
              ocena: 9

              Jestem zwolennikiem kary śmierci, ale ten film jak dla mnie był jej zdecydowanie przeciwny.

  • xallax xallax

    Wyrażę i swoją opinię może błędna, ale każdy ma prawo interpretacji ;)
    Motyw mógł być zarówno i rabunkowy o czym tutaj niektórzy napisali, ale i również zemsty zna tym właśnie konkretnym taksówkarzu - a dlaczego, może dlatego, że zaczepiał jego dziewczynę z warzywniaka. A rabunek przy okazji - wyrzucone radio z samochodu (przecież też kosztuje)?
    Myślę, że główny bohater dokładnie to zaplanował.
    Bo niby dlaczego odpuszcza inne taksówki a gdy ta konkretna podjeżdża okłamuje pozostałych czekających, żeby wsiąść właśnie do tej.

  • Pyrek83 Pyrek83

    Chyba niektórzy nie zrozumieli co Kieślowski chciał pokazać w tym filmie nie podając motywu czy jakiegokolwiek powodu zabójstwa taksówkarza. Problem w tym, że NIE MA w Świecie jedynego słusznego wytłumaczenia zabijania - Nie istnieje też zabijanie w majestacie prawa - Pozbawienie kogokolwiek życia zawsze było, jest i będzie ZŁEM. Jedni zabijają "na zlecenie" konkretną osobę, inni przypadkowego niewinnego przechodnia, którego widzą po raz pierwszy w życiu... W Talmudzie jest napisane: "Kto ratuje jedno życie, ratuje cały Świat" - Tu można by sparafrazować ten cytat: "Kto odbiera jedno życie, unicestwia jeden Świat".

    • Puszek90

      Ależ ja w swoim komentarz wcale nie stwierdzam, że jest jedne wytłumaczenie zabijania ani że zabijanie nie jest złem. Wręcz przeciwnie. Skłaniam się ku temu, iż film jest zobrazowaniem tego jak wielkim złem jest akt morderstwa oraz, przede wszystkim że człowiek nie ma prawa decydować o życiu innego człowieka. Kieślowski pokazał, że jedno morderstwo ( zabicie taksówkarza) powoduje następne (kara śmierci wymierzona gł. bohaterowi). Ludzie zawłaszczyli sobie prawo do zabijania w imię ich subiektywnej miary sprawiedliwości. Jeżeli wg Ciebie nie zrozumiałam filmu, cóż... możliwe, to wyłącznie moja interpretacja i możesz się z nią nie zgadzać.

  • ulotna ulotna
    ocena: 10

    Nie wiem czy się ze mną zgodzicie,ale wydaje mi się,że należy mieć również wzgląd na czasy,w których rozgrywa się film... Rzeczpospolita Ludowa-okres okrucieństwa,samowolki państwa,które stawiało się w roli "władcy życia i śmierci"... Na swój sposób to również krytyka państwa, w jakim przyszło żyć bohaterom.
    I jeszcze ta ostatnia scena,w której adwokat wykrzykuje kilkakrotnie: "nienawidzę!..."-czyżby nienawidził okrutnego,nieludzkiego aparatu władzy...
    Przecież został pozbawiony życia człowiek,który niósł ze sobą jakąś historię.
    Dawno żaden film nie zrobił na mnie takiego ogromnego wrażenia... wspaniałe role Globisza i Baki. Postać Jacka jak dla mnie jest jedną z najbardziej intrygujących postaci,w historii kina.
    Dziękuję!:)

  • unknown112

    Ja to zrozumiałam w nieco inny sposób. Wina Jacka była w pewnym sensie pośrednia, winę za zabójstwo ponosi matka Jacka, która obarczyła chłopaka za śmierć jego siostry. Jacek przecież nie mógł wiedzieć, że po zakrapianym spotkaniu z kolegą, ten wejdzie na traktor i rozjedzie jego siostrę. Więc był niewinny pod tym względem, natomiast matka Jacka nie potrafiła tego zrozumieć, obarczyła go winą za to co się stało i wyrzuciła go z domu. Jacek wtedy przyjął winę na siebie, zaczął się obwiniać i uwierzył matce, że jest mordercą. Zabicie kierowcy było pewnym apogeum, chęcią zwrócenia na siebie uwagi, pokazania wszystkim, że rozumie swoją winę w sprawie zabicia swojej siostry. Gdyby matka mu przebaczyła dawno temu i nie wyrzuciła go z domu, to Jacek pewnie byłby teraz normalnym człowiekiem.
    Wydaje mi się, że Kieślowski chciał zwrócić uwagę, że nawet w sprawie tak prowizorycznego zabójstwa nic nie jest czarno-białe, zawsze są jakieś szarości, każdy człowiek kieruje się jakimś sobie znanym motywem, ma jakieś wcześniejsze przeżycia, które mogły pośrednio skłonić człowieka do tak bezsensownego czynu.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: