Tak jest właśnie z drugoplanowymi rolami...

Wszyscy wychwalają Meryl, słusznie. Jest aktorką należącą do światowej czołówki, rolę Mirandy
odegrała genialnie. Natomiast dziwię się, że nikt nie wspomina o Emily Blunt. Jak dla mnie
fenomenalnie oddała charakter postaci. Nietuzinkowa, przekonująca i naturalna.

19

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: