Pytam się dlatego, bo dialogi pisał Dariusz Dunowski (nie cierpię go za wiele dubbingów, jego teksty są denne, nudne i głupie jak dla jakieś telenoweli), a co do reżyserki to też uważam, że jest przeciętna. Aktorzy w dubbingu są dobrzy, przeciętni i źli (do kategorii złych aktorów mógłbym zaliczyć głównie Buzek [nie lubię jej za talent, a raczej jego brak i za osobę]) oraz Jana Aleksandrowicza (mimo, że syn Miriam, która jest wspaniałą aktorką dubbingową, ale słabo u niej z reżyserią, to jednak jej syna po prostu nie cierpię [jego głos jest okropny i denerwujący]).
/topic/1816870/reply/6872170/edit/forum/reply/6872170/canEditw odpowiedzi na post:Ellen88
Od ostatnich lat w ogóle coś niedobrego dzieje się z dubbingami, może nie wszystkimi, ale większość zalatuje jakąś taką sztucznością, tak jakby aktorzy wcale nie wczuwali się w rolę postaci którą dubbingują. Co się stało z dubbingami przy których można było zapomnieć że głos w filmie jest podkładany tak jak to było np. w "Królu Lwie"..... Nie wiem czy to wina aktorów, że to kompletne beztalencia czy może reżysera dźwięku, że nie obchodzi ich to by dubbing był jak najbardziej "naturalny".
/topic/1816870/reply/6897222/edit/forum/reply/6897222/canEditw odpowiedzi na post:Ellen88
Polski dubbing faktycznie zszedł na psy, ostatni film, jaki wolałem obejrzeć z dubbingiem niż w oryginale to Asterix i Obelix misja kleopatra - a to było dość dawno :p Ogólnie cały ten film to dno. W przeciwieństwie do książki.
/topic/1816870/reply/6952312/edit/forum/reply/6952312/canEditw odpowiedzi na post:Mati_PL1993
Mati_PL1993 Muszę odpowiedzieć na to co napisałeś. To prawda, z dubbingiem dzieje się coś beznadziejnego. Teraz się do dubbingu bierze same gramuły i gleby nieorane do niego by podkładały głos i niewielką ilość "weteranów" aktorskich i głosowych. Co do reżyserów to się oni zachowują tak jakby oryginału nie słyszeli i nie skończyli żadnej odpowiedniej szkoły, a gruby157 to też napisał o Asterixie i Obelixie wersji aktorskiej. A teraz pytanie: Kto dubbingował ten film. Nie kto inny jak ś.p. Joanna Wizmur. Królowa dubbingu wraz z Marią Piotrowską. Moje trzy ulubione reżyserki to właśnie te dwie które wymieniłem i do tych dodam jeszczę Zofię Aleksandrowicz, która też całkiem dobrze reżyserowała. Np. Miriam Aleksandrowicz (córka Zofii) w latach 90 i 00 miała też bardzo dobry dubbing. Teraz te jej produkcje są nie do oglądania (ale to nie wina dubbingu. Te filmy to istne kloaki). UDANE DUBBINGI: Księżniczka Łabędzi, Asterixy, Tom i Jerry: Ale kino, Kacze opowieści, Brygada RR, Kubuś Puchatek, Świat Bobbiego, Rodzina Addamsów, Diablo 2, Larry 7, no można jeszcze zaliczyć Dom dla zmyślonych przyjaciół pani Foster ŚREDNI DUBBING: Przyjaciele, Simpsonowie (obydwa pod względem aktorów to jest całkiem dobry dubbing, ale dialogi pożal się Boże) i Szpiegowska rodzinka NIEUDANE DUBBINGI: Fantastyczna czwórka (i pełnometrażowa i serial), Wiewiórek, Mistrzowie kaijudo, Goonies, E.T., Aryskotraci, Scooby-Doo 2: Potwory na gigancie, Obydwie części Nocy w muzeum i jej największa perełka Pan Popper i jego pingwiny.
/topic/1816870/reply/6962997/edit/forum/reply/6962997/canEditw odpowiedzi na post:Mati_PL1993
To zależy od filmu. Wiem, że niektórzy mieli zastrzeżenia, ale mnie na przykład bardzo podobał się dubbing w " Jak wytresować smoka". Jeśli chodzi o " Eragona", uważam, że aktorzy mówili jakoś tak bez przekonania, bez emocji, zwłaszcza Zakościelny. Raziły mnie też zbytnio patetyczne wyrażenia, np. pamiętam, że gdzieś względnie na początku filmu Eragon mówił coś o " szczęku oręża".
/topic/1816870/reply/6965014/edit/forum/reply/6965014/canEditw odpowiedzi na post:Mati_PL1993