tou tou
ocena: 9

Poprostu się zakochała bez wzajemności a gośc miał na nią przysłowiowo wyje***e.. :(

  • hukukuku hukukuku

    a mi nie jest szkoda takich kobiet.na własną odpowiedzialność zaciągnęła go do łóżka.mówiąc mu aby 'wziął odpowiedzialność za swój czyn',przeoczyła fakt,że ona także o tej odpowiedzialności zapomniała.tak kończą kobiety którym pragnienie przekutaszenia zasłania zdrowy rozsądek.zresztą nie przejmujcie się tym komentarzem.tak naprawde bardzo mało jest osób na świecie,których jest mi żal:) a tak btw to co to za przysłowiowe: 'wyjebane'? ja tego w przysłowiu nie słyszę-raczej w slangu...

    • googaify googaify
      ocena: 8

      o jej jak ja kocham jak filmwebowicze czepiają się o takie pierdoły jak ty na końcu...

      Masz rację, że to również jej wina, ale podkreślam RÓWNIEŻ, bo wina niestety leży po obu stronach.

  • daniel_10c

    Rzadko zdarza mi się przeczytać tak trafny komentarz hukukuku.

  • Gaabs Gaabs
    ocena: 9

    Chora psychicznie kobieta. Mówiła "Jesteśmy dorośli". No właśnie?

    Żal to było mi jego.

    • schacal schacal
      ocena: 9

      Kobieta chora psychiczne - bez dwóch zdań. Nie jest mi jej żal bo sama sobie zapracowała na taki los. Jest też druga strona medalu - skoro była psychiczna to była nieświadoma swoich czynów, więc nie możemy jej potępić.
      Jednakże koleś tez nie jest bez winy, wiedział że zdradza żonę i jakie mogą być tego konsekwencje. Kiedy był już przekonany o jej niepoczytalności powinien nie ukrywać się dalej ze swoim "problemem" tylko go odpowiednio zneutralizować.

      • Chantelle Chantelle

        A mnie nie bylo jego zal , a wlasnie jej... Ona byla wolna , miala prawo podrywac kogo chce , to on byl zonaty , mial zobowiazania , a pod nieobecnosc zony polecial z inna od razu ... Zreszta moim zdaniem przewaznie wina lezy po stronie osoby zajetej...:/

        • Chantelle Chantelle

          Owszem na pewno jej zauroczenie poszlo duzo za daleko .... Po prostu obsesja...Ale nie mysle ze byla chora psychicznie , raczej slaba psychicznie , zakompleksiona ,samotna...

          • użytkownik usunięty

            A ja się zgadzam z koleżanką, żal mi było Alex. Nie była ideałem, to fakt, ale Douglas potraktował ją okropnie. Mógł z nią iść na tą pieprzoną operę. A gdy ją zaczął namawiać do aborcji to już miałam ochotę go kopnąć. jak można powiedzieć kobiecie, która jest w ciąży : "Zabij swoje dziecko"?
            Menda warta mednowatego zakończenia, ot co.

        • uwieziona uwieziona
          ocena: 8

          Dokładnie. Trafnie to ujęłaś. Oczywiście, że wina leży po obu stronach, ale tak jak powiedziałaś, bardziej po stronie osoby zajętej.Pozdrawiam osoby zdrowo myślące.

  • nika87 nika87
    ocena: 8

    no właśnie, kto w tym filmie jest czarnym charakterem? mąż , który kocha swoja rodzinę, ale świadomie spędza weekend z ledwo co poznaną kobietą, a potem traktuje ja jak śmiecia i namawia do aborcji, czy kobieta, która podrywa żonatego faceta i po wspólnie spędzonym weekendzie oczekuje czegoś więcej od tego meżczyzny? Postać Alex jest niezrównoważona, ale tez nie można odmówić jej racji kiedy mówiła o tym jak koleś się z nią przespał,sprawiając , ze się w nim zauroczyła, a potem odepchnął jak w kąt jak szmatę i myślał tylko o swoim tyłku (żeby żona się nie dowiedziała). w moim odczuciu,z filmu wynika, ze to Alex ma być ta złą, ale jednak uważam , ze obie postacie to zwykle świnie, z tym , ze Alex tłumaczy trochę jej choroba psychiczna, która z kolei nie ujawniłaby się gdyby mężowi nie zachciało się zdrady

    • użytkownik usunięty

      Dan był świnią i nagle się z niego robi misiaczka. Jakby był takim kochającym tatusiem i męzem, to by się nie bzykał na lewo i prawo.

      • agamalochleb agamalochleb
        ocena: 8

        Moim zdaniem żona powinna była od razu kopnąć go w dupę, wtedy kochanka nie zagrażałaby jej życiu. Po co kobiecie facet, który tak szybko idzie do łóżka z inną.

        • hauser hauser
          ocena: 8

          Jakby wszystkie tak od razu kopały, to instytucja małżeństwa przeszłaby do historii.

          • agamalochleb agamalochleb
            ocena: 8

            Może byłoby lepiej, po co być z kimś tak długo :P zwłaszcza,jeśli zdradza.

            • hauser hauser
              ocena: 8

              Po co? Pewnie nie ma jednej odpowiedzi, a im więcej odpowiedzi, tym więcej przyczyn.

              • agamalochleb agamalochleb
                ocena: 8

                Podaj może choć jedną z tych wielu przyczyn :P Poza tym pytanie "po co" jest już pytaniem o przyczynę, czyli pisanie, że im więcej odpowiedzi tym więcej przyczyn jest jak mówienie, że masło jest maślane:P

                • hauser hauser
                  ocena: 8

                  Skoro nie ma jednej odpowiedzi, to przyczyn jest więcej. Proste chyba?

                  • pantofelek pantofelek

                    Moim zdaniem wina leżała po obu stronach. Alex od samego początku wiedziała, że Dan ma żonę i mimo tego zaciągnęła go do łóżka. W takim wypadku wcześniej trzeba pomyśleć o konsekwencjach, bo po prostu dała się wykorzystać i nie miała prawa żądać od niego czegoś więcej. Ciekawe natomiast, że zaraz po wyjeździe żony Dan gotowy był przespać się z nieznaną kobietą, bez żadnych skrupułów i wyrzutów sumienia.
                    Najbardziej szkoda mi było Beth i malutkiej Ellen, bo przez błąd Dana zagrożona była cała rodzina.

                    • hauser hauser
                      ocena: 8

                      "Ciekawe natomiast, że zaraz po wyjeździe żony Dan gotowy był przespać się z nieznaną kobietą, bez żadnych skrupułów i wyrzutów sumienia..."

                      Chciał seksu i oddechu od codzienności. Tego oczekiwał od Alex.
                      Z czego wynika zdrada? Z niemoralności? Nienaturalnej monogamii? Niespenionych uczuć?

                      • tysenna

                        Wiesz, jeżeli monogamia była dla niego nienaturalna, nie musiał się żenić- proste. No właśnie on chciał seksu, on chciał oddechu, on tego oczekiwał. Wobec czego ma sobie bez skrupułów ranić najbliższą mu osobę?

                        • hauser hauser
                          ocena: 8

                          Nie takie znowu proste, skoro w wielu kulturach teoretycznie jest monogamia, a praktykuje się poligamię, tylko bez rozgłosu.
                          Oczywiście, ranić prawa nie miał. Ale też nie miał tego zamiaru, bo rzecz cała miała zostać tajemnicą.

        • mkcafe mkcafe

          Właściwie, to chyba wcześniej nie zdradzał żony (tego nie wiemy). Beth, z tego co pamiętam, dowiaduje się o tym pod koniec filmu, więc nie mogła go wcześniej "kopnąć w dupę". Sama nie wiem co powiedzieć na temat fabuły filmu. Jeśli chodzi o mnie, to jestem przeciwna zdradzie jakikolwiek powód by za tym nie stał. W pewnym sensie jednak rozumiem Dana i mam jakiś rodzaj wyrozumiałości dla Alex. Dan owszem starał się chronić swoją rodzinę, rozumiał swój błąd, żałował, jednak nie musiałby przechodzić przez to piekło, gdyby nie zdradził żony. Poza tym (tak jak wspominaliście wyżej) okropnie traktował Alex, a już zwłaszcza wtedy, gdy chciał ją namówić do aborcji. Należał jej się szacunek, zwłaszcza że razem ze sobą spali i razem powinni ponosić za to odpowiedzialność. Kobietę może w pewnym sensie tłumaczyć choroba psychiczna, bo nigdy nie wiadomo czego po takiej osobie można się spodziewać. Jednak jej działania poszły w złym kierunku i za daleko. Poza tym, no właśnie... wiedziała, że Dan jest żonaty. Myślę, że reżyser celowo zastosował taki zabieg, żeby każdy z odbiorców indywidualnie przyjął stanowisko zgodne ze swoimi poglądami (były różne Wasze wypowiedzi na temat komu kogo jest żal). Cała ta sytuacja była 'fatalnym zauroczeniem' dla obydwóch stron.

          • agamalochleb agamalochleb
            ocena: 8

            Pod koniec, ale nie na koniec i na pewno na długo przed tym, jak kochanka wtargnęła do ich domu.

            • mkcafe mkcafe

              No trochę nieprecyzyjnie to ujęłam, ale też w sumie dawno oglądałam film, więc dzięki za poprawkę ;). Pewnie żona go bardzo kochała, więc myślę, że to nie jest tak prosto wyrzucić kogoś szybko ze swojego życia.

              • agamalochleb agamalochleb
                ocena: 8

                Na pewno masz trochę racji, trudno nagle przestać kochać, ale czasem dla własnego dobra powinno sie jak najszybciej.

                • mkcafe mkcafe

                  Dokładnie tak. Zależy jak szybko sobie dana osoba to uświadomi. Tzn. przestać kochać może nie tak od razu (albo nawet w sumie silne uczucie pozostanie gdzieś tam w głębi na zawsze), ale po prostu wydostać się z tych sideł niebezpieczeństwa.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: