Zakończenie... a jak Wy je rozumiecie?

Nie muszę chyba nikomu z obecnych tutaj tłumaczyć, że za chwileczkę będzie spoilerowanko na maxiorka.

Ponoć figurują dwie różne wersje: jedna prawi o tym, że Francis od początku był chory psychicznie i wymyślił całą tę historyjkę o Caligarim, druga zaś, że doktorek był tak sprytny, iż oszukując wszystkich wyplątał się z oskarżeń i na dodatek wrobił zdrowego Francisa umieszczając go w psychiatryku, aby się zemścić za wcześniej doznane krzywdy.

Ja po obejrzeniu filmu doszłam do jeszcze innej konkluzji.
Otóż historia opowiedziana przez Francisa była prawdziwa jednak był on osobą słabą psychicznie, toteż cała ta sprawa z Caligarim: morderstwa, śmierć najlepszego przyjaciela-Alana, a w końcu porwanie ukochanej, przerosły go i oszalał. Mężczyzna trafił do szpitala dla umysłowo chorych. Mógł spędzić tam wiele lat. Po tym czasie sprawa ucichła, wszyscy zapomnieli o kimś takim jak dr. Caligari, który tymczasem niepostrzeżenie wymknął się ze szpitalnego aresztu i (tak jak poprzednio) nierozpoznany przez nikogo mógł dalej zarządzać placówką.

Taka wersja przyszła mi do głowy zaraz po filmie, ale uważam, że tych interpretacji może być znacznie więcej.

5
  • no dobra a co z Cezarem (Cesare uciekł przed pragnącym go zlinczować tłumem, ale w końcu umarł z wyczerpania) i Jane która nie wiadomo czemu sfiksowała i również z Cezarem trafiła do wariatkowa oraz czy w końcu doktor dokonał ostatecznego dzieła caligariego? wydaje mi się że to zakończenie jest specjalnie przez autora wymyślone by wyrobić wśród widzów dyskusję.

    • Zakończenie na 100% jest otwarte, właśnie po to aby każdy mógł co do niego dorobić sobie własną wersję. Na tym polega cała zabawa. To ciekawe. Dzięki temu może powstać wiele różnych interesujących opcji.
      Z Cezarem to tak naprawdę do końca nie wiadomo co się stało, mógł tylko zasłabnąć, a Jane mogła później zostać pochwycona przez Caligariego i zamknięta w wariatkowie, gdzie następnie sfiksowała.
      Może istnieć też taka możliwość, że Francis oszalł do tego stopnia, że w zwykłych pacjentach szpitala widział swą ukochaną oraz lunatyka, a w zwykłym lekarzu swego prześladowacę - Caligariego.

      Ech..tych kombinacji może być co niemiara... ale to raczej zaleta dla tego filmu.

      • ja obstaję za wersją, że zwariował na amen i utożsamił doktorka i Cezara z legendarnym Caligalim i jego somnambulikiem
        ale generalnie zastanawia mnie inna rzecz: co doktorek miał na myśli mówiąc pod koniec filmu "Now I know how to cure him!"...

        • Heh, to już kolejna zagwozdka i kolejne możliwości ;]
          Jednak zdanie, które przytoczyłaś chyba trochę wskazuje na to, że mógł to być jednak Caligari...

          • I teraz jestem w kropce, bo gdyby przyjąć, że Cezary zginął (według historii) to dość jasno dowodzi, temu że Francis był pomylony (zwłok w psychiatryku raczej nie będą trzymać).
            ALE gdyby (jak już wcześniej powiedziałaś) zasłabł, zemdlał (cokolwiek!) to może to się ocierać o teorię, że doktorek z pomocą Cezarego chciał ubezwłasnowolnić Francisa, gdyż ten wiedział, kim pan doktor naprawdę jest...
            ALE wtedy znów do akcji wkracza ostatnie zdanie w filmie. Doktorek powiedział: "He thinks I'm the legendary Caligari". To nie była wypowiedź pełna paniki i rozmyślań typu "Jak się stąd wydostanie to mnie wyda policji. Muszę go jakoś uciszyć...", tylko jakby dumanie nad stanem psychicznym Francisa. CHYBA, że to naprawdę był Caligari, ale był do tego stopnia walnięty, że dla niego było to coś w rodzaju gry...

            A tak swoją drogą - JEŻELI doktorek to nie Caligari, to Cezary nie ma prawa być Cezarym (wiem, że to dziwnie brzmi, ale musiałby nastąpić jakiś nieprawdopodobny zbieg okoliczności w stosunku do imion)

            • Moim zdaniem Francis od początku był chory psychicznie. Na początku filmu mówi gościowi, że opowie mu historyjkę i o ile pamiętam to przechodziła w międzyczasie ukochana Francisa i on powiedział, że to jego ukochana itp. Więc zarówno ona jak i on od początku byli w psychiatryku. Historia o Caligarim może być prawdziwa ale nie musi. Być może Francis ją wymyślił albo przeczytał gdzieś i utożsamił właściciela szpitala z dr Caligarim. I być może za opowiadanie i wierzenie w takie historyjki (oraz duchy czy inne zjawy= początek filmu) trafił tam gdzie był. Moment gdy Cesar mdleje należy do opowieści Francisa. Więc Cesar tak na prawdę może z innego powodu siedzieć w szpitalu. Tak samo, nie wiemy czy przyjaciel Francisa istniał na prawdę:) Nie mniej jednak film genialny. Na początku myślałam, że może to Francis jest we wszystko zamieszany i będzie taki sobie stary klasyk filmowy, bez żadnego napięcia i fabuły, a tu proszę. Ładnie poprowadzona historia.

  • bardziej trafia do mnie wersja z doktorem, był taki niebudzący zaufania :)

  • Mi się wydaje że sam wymyślił tę historię, a tak w ogóle to przecież przyjaciela to On pewnie zabił żeby ta dziewczyna którą kocha wybrała Go a nie jego przyjaciela.

    • Dokładnie! Zauważcie, że wszystkie główne postacie powielają się w psychiatryku (Francis, Caligari, Cesare, Jane) - oprócz Alana!
      Jak dla mnie najbardziej prawdopodobna wersja brzmi tak: Francis zabił Alana i za to trafił do szpitala. Ponieważ nie mógł sobie poradzić z morderstwem najlepszego przyjaciela (zespół stresu pourazowego?), jego umysł wyparł to wydarzenie ze świadomości i zastąpił je nowym. Zresztą wiele na to wskazuje: w naszych snach zazwyczaj pojawiają się osoby, które znamy. Tutaj do historii zostali wpleceni inni pacjenci, Jane, Cesare (w szpitalu trzyma kwiat, jakby to był symbol niewinności i nie wygląda jakby był w śpiączce, zmienia się całkowicie jego sposób poruszania się), dyrektor szpitala (nic dziwnego, że to jego obwinił Frank - w końcu to on "wsadził" go do szpitala, choć może nie bezpośrednio, ale formalnie na pewno). Świat z opowieści Franka to wizja chorego, paranoicznego umysłu, dosłownie nic nie ma tam sensu (w sypialni Alana trudno powiedzieć gdzie kończy się podłoga, a zaczyna sufit!), wszystko jest absurdalne, groźne, ostre (w całym filmie nie ma kątów prostych! nawet napisy są ekspresjonistyczne, ludzie przechadzający się wzdłuż kadrów zawsze poruszają się od rogu do rogu ekranu), tylko mieszkanie Jane jest zaokrąglone i zakolorowane, bezpieczne, emanujące dobrą energią.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: