Ja byłem w zasadzie cały czas za Hau - imponował mi, wolałem go jako szefa Triady niż
Sama, przedewszystkim był bardzo inteligentny, opanowany, jego plany były prawie
idealne...gdyby nie żona Sama ten by zginął w Tajlandi, a Hau rządziłby niepodzielnie :)
Czy jeszcze ktoś ma takie przemyślenia/sympatie jak ja? ;)
/forum/21020619/topic/1605857/edit


Ladowanie