Vuzz Vuzz
ocena: 10


"Jestem tu, żeby opowiedzieć najbardziej poruszającą historię w dziejach ludzkości: historię życia Jezusa Chrystusa.

Nie, nie tego Jezusa ze szpetnych kolorowych obrazków. Nie tego o chorobliwie żółtej skórze, z którego obłąkane społeczeństwo zrobiło największą kurwę wszechczasów, perwersyjnie i bez czci wlokąc za sobą na krzyżach jego padlinę. Nie mówię o boskiej paplaninie, o płaczliwych pieśniach kościelnych. I też nie o tym Chrystusie, którego zgniłe pocałunki brutalnie budzą dziewczynki przed pierwszą komunią z lubieżnych snów, by potem siusiając umierały ze wstydu i obrzydzenia.

Mówię o innym człowieku: niespokojnym, tym, co karze nam się zmieniać - teraz i zawsze! O poszukiwaczu przygód, nieustraszonym, wolnym. O tym najbardziej nowoczesnym z ludzi, który raczej pozwoli się zmasakrować, niż zgnije żywcem z innymi. Mówię o tym człowieku, który jest taki, jakimi sami byśmy chcieli być. Ty i ja."

fragment autobiografii K. Kinskiego JA CHCĘ MIŁOŚCI w przekładzie Marzeny Wasilewskiej

  • damageshealth damageshealth
    brak oceny

    "I też nie o tym Chrystusie, którego zgniłe pocałunki brutalnie budzą dziewczynki przed pierwszą komunią z lubieżnych snów, by potem siusiając umierały ze wstydu i obrzydzenia."

    Nie wiem, czy Kinski w swej autobiografii trudził się takimi drugorzędnymi szczegółami, jak dodawanie przypisów, lecz chciałabym zauważyć, iż powyższy fragment jest wręcz dosłowną trawestacją utworu Rimbauda „pierwsza komunia” (ubolewam, ale nie potrafię znaleźć go nigdzie na sieci, więc musicie wierzyć mi na słowo.) I tam, młode usta dziewczęcia
    „ mrowią się zgniłymi całusami Chrysta”.
    A może to tylko koincydencja dwóch szaleńczych umysłów, kto wie.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: