Zasadniczo nastawiłem się na film gdzie główną rolę będą grały dialogi. Tymczasem dostałem rasowy film akcji, strzelanin i pościgów jest więcej niż w typowym filmie ze Stallonem. I tu powinienem się zawieść, bo od takiego kina stronię, ale akurat "Król..." jest cholernie klimatycznym kinem. Zero pozytywów, wszyscy są tu źli, miasto spowija mrok, a całość jest tak odrealniona że przypomina wręcz baśń. Ładunek przemocy, seksu i wulgaryzmów tylko potęguje te atmosferę beznadziei. Do tego jeszcze aktorstwo, trochę wkurzają co prawda nasi "dobrzy" gliniarze bo grają na jedną minę, ale Walken i Fishburne są świetni. Muzyka też nadzwyczaj dobra. Abel Ferrara uwielbia szokować, ale czasem prócz tego efektu czasem uda mu się lepszy film i tutaj mamy świetny przykład.
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 3 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
dzisiaj (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4 -
Zbyt ciężkostrawny miks horroru i komedii
Dom w głębi lasu, 2011
autor: kulak4
-


Ladowanie