I tak i nie

Film skłonił mnie do refleksji, pobudził moją wyobraźnię. Trochę zawiodłam się sceną w
instytucie, a ściślej.. grą ojca Marty. Wydaje mi się, że niezbyt pasuje ona do całości. Istotnie
film był momentami nudnawy i dziwny, ale ja odnalazłam w nim coś, co sprawiło, że mnie
urzekł i zaintrgował na tyle, że wystawiłam mu 6:)


btw. świetna gra Krzysztofa Zycha, Damięckiego i Lucyny Piwowarskiej - Dmytrów.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o