Nie wiem, co jest ze mną nie tak, ale dla mnie to była porażka.

Masa moich rówieśniczek strasznie jara się tym filmem, jaki to on wzruszający i życiowy, więc dla zasady go obejrzałam. I nic. Amerykańskie romansidełko dla nastolatek, nawet nie było z czego się pośmiać. Może po prostu nie moje klimaty.

28

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: