Mam nadzieje że wrócą do klimatu pierwszej części czyli

lekkiej przyjemnej ciepłej komedii a nie nudnawego ciężkiego pseudo melodramatu z po szarpanymi ( wątek Melchiora choroba Małgorzaty ) czy wątkami nic nie wnoszącymi ( Zakościelny kim on tam w ogóle był ? ) do fabuły. Na pierwszy plus widzę panią Wagner w obsadzie a to oznacza że Małgosia żyje

17

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: