Pierwszy bardzo dobry szwedzki film.

Mieszkałem w Szwecji 4 lata i znam tamtejsze klimaty. Nie znałem Szweda u którego w rodzinie nie byłoby schizofrenika, anorektyka, bulimika czy innego ..ika. Film trzyma w napięciu, oczywiście można się przyczepić do pomysłu z "milczenia owiec" czy "piły" ale na pewno nie są to Bergmanowe gnioty. Bergman jest dobrze odbierany w Skandynawii bo sam był schizofrenikiem i kręcił swoje filmy w przerwach bycia poza dziekanką, ale nie da się oglądać poza zimną Skandynawią. Jak na Szwedzki film daję 10/10. W kategoriach europejskich 8,5/10.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: