Refleksja!

Tak się zastawiam co mnie w tym filmie urzekło? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Wszystko! Począwszy od gry aktorskiej a skończywszy na historii, która na początku wydaje się być banalna, ale z biegiem akcji przenosi nas w świat naszego dzieciństwa( bez komputerów i gier wideo), gdy każdy z nas mógł być kim chciał, a do tego wystarczyła tylko nasza wyobraźnia. Ten film ma w sobie coś magicznego i nie da się temu zaprzeczyć :)

13
  • Zrozumieją to tylko Ci, których choć kawałek dzieciństwa przypadał na okres sprzed epoki komputerów osobistych i internetu. :) Ja miałem np. huśtawkę, w postaci ławki z oparciem, podwieszoną pod wielkiego, starego kasztana. Siadałem na niej odwrotnie, przekładając nogi pod oparciem i wyobrażałem sobie, że lecę statkiem kosmicznym, odwiedzając różne, niesamowite, bajkowe wręcz planety. :D Pozdrawiam.

    • Całe przedszkole i podstawówkę spędziłam biegając po dzielnicy, rodzice pozwolili mi korzystać z komputera dłużej niż 30 min dziennie kiedy skończyłam podstawówkę, miałam z kolegami bazę na szkolnym boisku, pokrzywy na podwórku były dżunglą a w piwnicy ukrywali się partyzanci (do dziś nie wiem jak to wymyśliliśmy) ale na mnie te film nie zrobił wielkiego wrażenia. Szczerze mówiąc wcześniej widziałam trailer a potem bardzo się zawiodłam :(

      • Ja też na początku się trochę zdziwiłem, bo po trailerze zakładałem, że będzie to podobne do " Niekończącej się opowieści ", czyli że te wszelakiej maści baśniowe stwory i krainy będą nam towarzyszyć przez cały film. Jednak nie o to reżyserowi chodziło i w sumie dobrze, pokazał nam potęgę dziecięcej wyobraźni. Natomiast mam mu za złe, że uśmiercił Leslie... W takim filmie śmierć bardziej szokuje widza, zwłaszcza że dotknęła ona takiego cudownego, roześmianego, " czystego " dziecka. Ten szok mogę porównać do zderzenia dziecięcego postrzegania świata z okrutną rzeczywistością. Kto wie, może taki właśnie miał być efekt? Pozdrawiam.

    • Jak ja to dobrze rozumiem, bo pierwszy komputer miałem dopiero w wieku 17 lat, czyli już ładne trochę czasu temu :) Całe dzieciństwo i lata młodości spędzało się na zabawach z kumplami typu gra w piłkę nożną, siatkówkę itp. Ja też jak byłem mały to miałem taka fają huśtawkę zrobioną z opony samochodowej i umocowanej na linach do takiego wysokiego dębu:)

    • Też sie bawiłam że lece do różnych krain. Huśtawka była jakby moim wrotem do innych światów.

  • To proste. Jest grupa filmów, które ja nazywam refleksyjnymi, ten do takich należy.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: