" My, dzieci z dworca Zoo" czy " Requiem dla snu"?

ostatnia wypowiedź: don82
Mumin87 Mumin87

" My, dzieci z dworca Zoo" czy " Requiem dla snu"? Wybierajcie.

  • Gusiaczek Gusiaczek
    ocena: 7

    Requiem zdecydowanie.. :)
    lepsze ukazanie nałogu..

    • Fisher_7 Fisher_7
      ocena: 8

      ja tez bym obstawiał za Requiem :]

    • matyliano matyliano
      ocena: 9

      My dzieci z dworca zoo - historie prawdziwe bardziej chwytają za serce.

      • don82 don82
        ocena: 8

        zgodzę się....jednakże, moim zdaniem te filmy tylko pozornie można porównać.....na pewno też znalazłyby się osoby, których historia pasuje do fabuły Requiem...na 7 mld ludzi na 100% nie jedna osoba ma / miała / będzie mieć takie życie...niby podobny temat, a według mnie znacznie się różnią

        My dzieci z dworca zoo ...tam jest coś takiego magicznego...oglądałem ten film raz dawno temu i właśnie sobie o nim przypomniałem
        Oba filmy to dla mnie z przedziału 8-9 / 10

        Zauważyłem, że chyba jeszcze żadnemu filmowi (albo może bardzo niewielu) dałem 10...a Wy jakie macie takie swoje perełki , że aż 10 ?

  • $user użytkownik usunięty

    Ciężki wybór, to i to jest genialne :) Ale trochę lepszy będzie Requiem dla snu.

  • crystiano02 crystiano02
    ocena: 9

    Dla mnie oba filmy rewelacyjne, ale "Dzieci" chyba lepsze - bardziej
    tragiczne ukazanie nałogu wśród tak naprawdę jeszcze dzieci, film bardziej
    realistyczny, ponury, o ciężkiej, brudnej atmosferze, przygniatający
    okropnymi scenami z "odwyku", pokazujący ludzi gotowych zrobić wszystko dla
    "działki".

  • rejczel rejczel

    `my, dzieci z dworca zoo`, zdecydowanie, `requiem` jest przejaskrawiony, sztuczny i na siłę, może dlatego, że dużo wcześniej czytałam i oglądałam filmy o uzależnieniu od narkotyków `requiem` nie zrobił na mnie takiego wrażenia, na jakie byłam nastawiona po opiniach innych. nie pokazał nic nowego, a już na pewno nie w lepszej formie. także christiane f. niepodważalnie.

  • EkspertFilmowy EkspertFilmowy
    ocena: 9

    Jako, że byłem uzależniony od extasy i amfetaminy stwierdzam, że lepszym filmem jest "My Dzieci Z Dworca Zoo", a potem "Requiem Dla Snu" i długo, długo nic... Obydwa filmy są bardzo dobre.

    • don82 don82
      ocena: 8

      extasy ;) ?a gdzie Ty w Polsce znalazłeś Extasy...jak w starych dobrych czasach narastania w Polsce imprez techno/trance/house to były głównie tzw piguły [mieszkanki amfetamin i innych związków udające extasy - MDMA] ..albo może lepiej nie odpowiadaj :P

  • Amator_Filmowy Amator_Filmowy

    Oczywiscie, ze My dzieci z dworca Zoo.
    Requiem wygrywa w rankingach tylko dlatego, ze został tak naglosniony i nagrany w dobrym czasie, chociaż rownież jest bardzo dobry.

  • Emelie Emelie
    ocena: 9

    'My dzieci z dworca zoo' bezdyskusyjnie!

  • nova nova
    ocena: 9

    My dzieci + książka. niepodważalnie :D

  • pati01212 pati01212

    "My dzieci z dworca zoo" - nie ma w tym fałszu i przesady jak to było w requiem, jest czysta prawda bez fajnych efektów. Właśnie ta czysta prawda, szczerość, autentyczność sprawia, że film jest lepszy wg mnie no i łatwiej jest zżyć się z bohaterami bo od początku jest pokazane ich staczanie się na dno. Od klubu młodzieżowego, po sound i w końcu po dworzec zoo. Łapie za serce i otwiera oczy na problemy wśród młodzieży.

    • $user użytkownik usunięty

      Zdecydowanie ''Dzieci''! ''Requiem'' to groteskowa, mocno naciągana bajeczka dla 14-latków.

  • mademoiselle_m mademoiselle_m
    ocena: 8

    jestem świeżo po obejrzenie "My dzieci z dworca zoo" i tuż przed "Requiem", więc nie mogę wypowiedzić się na razie,który z nich jest lepszy. Jednak, że wątek ten jest tematem "Dzieci" powiem coś o swoich odczuciach po obejrzeniu. Określenia "wstrząsający" i "dający do myślenia" są chyba trafne. Już sama nie wiem, co bardziej wpłynęło na to, że tak go odebrałam, czy sama historia młodych ludzi, którzy wpadli w sidła uzależnienia, czy może tło tej historii. Chodzi mi o to, że dla mnie już sam obraz Berlina z tamtych lat, ten obskurny dworzec, ówczesne realia są równie "dołujące" co samo uzależnienie. Naprawdę takie filmy powinno puszczeć się w szkole ku przestrodze. Sceny, w których wstrzykują sobie w żyły to świństwo (bo tak należy nazwać narkotyki) sprawiały, że miałam nieprzyjemne dreszcze i aż mnie bolało patrzenie na to. Upewniłam się w przekonaniu, że napewno nie mogłabym sobie robić takiej krzywdy, przecież to okropne...i jeszcze coś co mnie ujęło, gra głównej bohaterki, jestem pod wrażeniem.

  • mademoiselle_m mademoiselle_m
    ocena: 8

    no więc mogę już porównać oba filmy :) i według mnie jednak "My dzieci z dworca Zoo" jeste lepszy, bardziej wtrząsający, może właśnie ze względu na wcześniej przeze mnie opisane tło historii..."Requiem dla snu" też mi się "podobał", ale może nie przez samą akcję, a sposób nakręcenia filmu, mam namyśli te przerywniki (krążenie krwi, rozszerzanie się źrenic, wciąganie narkotyków itd.)oraz przede wszystkim muzyka, uwielbiam utwór "Requiem", jest fantastyczny...faktem jest, że filmowi "My dzieci..."brakuje takich urozmaiceń wizualnych no i tak dobrego muzycznego tła, nie mniej jeśli chodzi o trafienie do widza jednak jestem do niego bardziej "przekonana"

  • matylda156 matylda156
    ocena: 8

    Do mnie zdecydowanie bardziej przemawia "My, dzieci...", chociaż Requiem też jest niezłe, jednak nie wywołało u mnie tylu emocji.

  • magdula2o magdula2o
    ocena: 7

    oczywiście ,,Requiem for a dream'' . w ,,My dzieci z dworca zoo'' były zdecydowanie za długie sceny. Requiem moim zdaniem był dopracowany.

    • Zmo Zmo
      ocena: 7

      Requiem był lepszy technicznie jako film(ciekawe ujęcia, muzyka), ale jako przestroga bardziej przemawia do mnie Christiane F.

      • don82 don82
        ocena: 8

        porównajcie też daty powstania tych filmów i budżet :)

  • emmarta emmarta
    ocena: 7

    Dzieci z dworca zoo, choc chyba mam na mysli jednak dodatkowo ksiazke o tym tytule. jesli chodzi o sposob nakrecenia filmu to oczywiscie requiem, no ale coz.

  • kikitm6 kikitm6
    ocena: 7

    Oczywiście dużo lepsze ukazanie nałogu w filmie "My dzieci z Dworca Zoo", napewno lepsze jeśli chodzi o realizm lub wręcz naturalizm. Requiem dla snu to jakaś bajka. Widzieliście użytkownika opiatów, który z heroicznym uporem wkłuwa się w jedną i tą samą żyłę, co z kolei prowadzi do amputacji kończyny. W filmie Aranofskiego wiele jest podobnych bajkowo- propagandowych motywów.

  • sup3r_51ck sup3r_51ck
    ocena: 7

    " My, dzieci z dworca Zoo" czy " Requiem dla snu" czy może jeszcze ''Skazany na Bluesa'' bo tam przecież też się ostro ćpało !
    no litości ludzie po na siłę każdy film porównujecie do RDS ?!

    • sobereczka sobereczka
      ocena: 8

      no właśnie... Requiem nie porusza przecież tylko tematyki narkotyków... W każdym razie to 2 zupełnie inne filmy , ale jeśli miałabym wybrać, to Requiem jest mocniejsze, pewnie przez muzyke i montaż.
      A i ten język niemiecki... troche mnie wkurzał ;P

  • demson demson

    "Dzieci z dworca zoo" to były inne czasy i inna mentalność, więc ciężko ten film porównywać do "Requiem".

  • pati01212 pati01212

    Tutaj znajduje się krótka recenzja książki "My dzieci z dworca zoo" jest tam chyba też nawiązanie do requiem...

    http://zepsutapozytywka.blog.onet.pl/My-dzieci-z-dworca-ZOO-...

  • wadera666 wadera666
    ocena: 10

    "Dzieci z Dworca ZOO" Zdecydowanie

    • WuHaPe87 WuHaPe87

      trainspotting i gridlock'd ;]

      • BlueLips BlueLips
        ocena: 8

        Requiem, bo bardziej działa na psychikę

        • alice12354 alice12354
          ocena: 7

          zgadzam się. jeśli o film mowa to Requiem.

  • oliwialis10 oliwialis10
    ocena: 10

    Myślę, że obydwa filmy są bardzo ostre bo tu i tu motyw narkomani jest świetnie ukazany. Po obejrzeniu obydwóch filmów nigdy nie tknę narkotyków. Trudno mi powiedzieć, który lepszy bo obydwa są ŚWIETNE.

    • $user użytkownik usunięty

      ''Requiem'' bardzo kiepsko ukazuje motyw narkomanii.
      ''Dzieci'' pokazują prawdziwe oblicze tego nałogu, podczas gdy w ''RFD'' króluje tanie efekciarstwo a rzeczywiste problemy związane z narkomanią są zwyczajnie przemilczane.

      • $user użytkownik usunięty

        Hmmm... dla mnie mix Requiem i książki My dzieci... sprawił, że nie ciągnie mnie kompletnie do poznania tych narkotykowych doznań - za co jestem bardzo wdzięczna. Ale jeśli mam wybierać spośród filmów to zdecydowanie Requiem - niesamowita muzyka, dreszcze podczas oglądania, piękne metafory, niezapomniane przeżycie. Na drugim filmie się zawiodłam, bo wg mnie książka zasługiwała na lepszą ekranizację. W każdym razie gorąco polecam oba dzieła!

  • fallen. fallen.

    Jeśli chodzi o film to oczywiście Requiem dla snu.( książki nie czytałam).
    A co do My dzieci z dworca Zoo, to według mnie książka jest 100 razy lepsza, jest bardziej opisane to co czuje Christiane, jej doznania itp., film mnie zawiódł.

  • Lanthea Lanthea
    ocena: 10

    Oglądałam oba filmy. Zdecydowanie bardziej urzekł mnie film My Dzieci z Dworca Zoo, ponieważ narkomania tyczyła się młodych nastolatków, dzieci, co dla mnie jest czymś niebywałym!! Requim też był dobry, ale trochę inna kategoria oceniania;)

  • GregoryHouse GregoryHouse

    Requiem...................

    • xmaryjane xmaryjane
      ocena: 7

      requiem! jest mocniejszy i daje do myślenia.

      • Kamila186 Kamila186
        ocena: 10

        My, Dzieci z Dworca ZOO! :)

  • sad_letter sad_letter
    ocena: 8

    Według mnie, lepszy jest " My, dzieci z dworca Zoo " . Ktoś powyżej napisał, że " Requiem dla snu ", to bajeczka dla 14-latków. A to nie prawda, bo jest on o wiele cięższy i trudniejszy do pojęcia. Ale rozumiem, że każdy może wyrażać swoją opinię. Ja osobiście uwielbiam te dwa filmy i polecam każdemu. :>

  • fanka_30stm fanka_30stm
    ocena: 9

    Zależy ile masz lat dla młodszych Dzieci z dworca ZOO natomiast Requiem dla osób o mocnej psychice Requiem ddrastyczny

    • simon3333 simon3333
      ocena: 9

      fanka_30stm chyba Ci się pomyliły filmy.Dzieci z dworca ZOO jest filmem mocniejszym,Requiem jest dla bananowych dzieci.

  • xChouchoux xChouchoux
    ocena: 9

    'My dzieci z dworca Zoo'

  • Rainy_3 Rainy_3
    ocena: 9

    Requiem. Nie tylko pokazuje, ale oddziałuje bardzo mocno na psychę, przeżywałam go bardzo długo po obejrzeniu. Muzyka, obrazy, rytm filmu, wszystko jest niesamowicie psychodeliczne. "Dzieci.." tylko pokazują - szczerze i dobitnie, ale jednak tylko pokazują.

  • Engbers Engbers
    ocena: 8

    "My, dzieci z Dworca ZOO" za mega ciężki klimat.

  • tratataish tratataish

    Requiem za doskonałą grę aktorską. W Dzieciach była dosyć słaba. Szczególnie widać to było, kiedy sytuacja wymagała krzyku, który zawsze był niesamowicie sztuczny. Denerwujące również ciągłe "smyranie" Krystyny przez Detlefa.

  • nixi4 nixi4

    Sama nie wiem dlaczego, może ze względu na to, że niejako 'siedzę' w temacie narkotyków (nie, nie biorę), "My, dzieci z dworca ZOO" nie zrobiły na mnie kompletnie żadnego wrażenia... Chodzi mi tutaj o film, gdyż książka o niebo lepsza - wciągająca, dająca do myślenia, momentami przerażająca, budząca bardzo silne i skrajne emocje... W filmie owszem ukazano cały syf narkotyków, ale tylko tyle, nic więcej.. Natomiast "Requiem dla snu" bardzo mocno oddziałuje na psychikę, nie da się go łatwo zapomnieć - zdaję sobie sprawę, że to dzięki o wiele lepszej grze aktorskiej, montażowi czy muzyce (czyt. dacie produkcji), ale pomimo to obraz dla mnie bardziej realistyczny (jak na ironię...)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: