jej... to chyba właśnie jest prawdziwy film o miłości

Miłość to odpowiedzialność, wytrwałość, poświęcenie zarówno w dobrych, jak i ciężkich chwilach. Taką postawę prezentuje Walter i do takiej dojrzewa Jettle. Moim zdaniem ten film jest może nie przede wszystkim, ale także o miłości - takiej prawdziwej, takiej, która wybacza i która nie jest egoistyczna, o którą trzeba walczyć. Jeśli też to dostrzegliście i podobał Wam się ten film, proponuję obejrzeć też "Malowany welon". Tam jest troszkę więcej o miłości, ale tyle samo o przemianie duchowej kobiety i wstrząsającej zmianie w postrzeganiu świata pod wpływem zmiany środowiska na takie zupełnie proste, które jednak bardzo wiele może człowieka nauczyć. W sumie jak się tak bliżej zastanowić to oba filmy mają więcej wspólnego. Nawet główny bohater ma tak samo na imię i jest takim samym ciachem:) (to oczywiście nie jest najważniejsze, ale przecież nie zaszkodzi, nie?:D) Polecam Wam oba filmy.

1

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: