To było dla mnie wyzwanie

i nie rzucam słów na wiatr. Naprawde cieżko mi było podejsć do tego filmu. Nigdy wcześniej nie widziałem filmu niemego, i bałem sie że nie zrozumiem tego filmu, że będzie mnie nudził, czy cos w tym stylu. Ciężko było się przestawić na tą zupełna ciszę, na (według dzisiejszych realiów) przerysowane aktorstwo. Z każdą minutą jednak, film wciągał mnie coraz bardziej, i powiem wam, że jestem pod olbrzymim wrażeniem. Choć pewnie jestem jedynym przedstawicielem młodzieży który poleciłby ten film. Zdarzało mi się co prawda śmiać z komicznych momentów aktorstwa, ale film ma w sobie taki niesamowity czar, mroczny klimat, no i wyznaczył pewiem kierunek pozostałym adaptacjom "Draculi"
Obejrzałem przed nim większosć wersji Draculi i kilka innych filmów o wampirach.

Ech. . .pomyśleć że od tego filmu zaczął sie cały fimowy nurt. Załoze sie że bez Nosferatu nie byłoby Beli Lugosiego, Christophera Lee, filmów takich jak "The Hunger" czy "Wywiad z wampirem".

6

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: