W każdej obsesji mieszka szatan

Nie wiem dlaczego, ale w filmie tym wyczuwam obecność diabła. Jest obecny niemal we wszystkich scenach, z wielkim skupieniem przysłuchuje się i obserwuje głównych bohaterów, śledząc każdy ich krok. Diaboliczność tego fimu jest niezaprzeczalna i powoduje powstawanie czegoś w rodzaju gęsiej skórki, panujące w nim napięcie przyspiesza oddech i ma się wrażenie że zaraz nastąpi katastrofa, która rozwali ekran. Za to właśnie uwielbiam ten film.

9
  • Ja z kolei widziałem dziś szatana w mojej kanapce. Takim to sposobem wiara katolicka popycha ludzi do granic schizofrenii.

    • Dlaczego łączysz szatana z wiarą katolicką ? Dlaczego łączysz go ze schizofrenią ? Trochę więcej polotu ! Gdyby Twoja wyobraźnia była nieco bardziej rozwinięta i wykraczała poza jeden wymiar, a Twoja wiedza nieco szersza, nie wysnuwałbyś tak żałosnie schematycznych wniosków.
      PS. Schziofrenia bywa określana mianem "choroby królewskiej", zapewne nie bez powodu.

      • Łączę ideę szatana z wiarą katolicką dlatego, że to katolicyzm w Polsce szerzy ideę wszechobecnego szatana. Dziwię się, że pytasz o coś tak oczywistego. Dlaczego łączę ze schizofrenią? Napisałem o zbliżaniu się do granic schizofrenii, ponieważ jednym z jej objawów jest doszukiwanie się w swoim otoczeniu rzeczy, które zagrażają nam choć tak naprawdę nie istnieją. Wyczuwanie "obecności szatana" odpowiada tej definicji. Ponownie dziwię się, że zadajesz takie pytanie. Ręce opadają, kiedy pragnąc udowodnić swoją rację ktoś zamiast argumentów wysuwa jedynie pytania, w dodatku takie, których odpowiedzi jedynie pogrążają autora.
        A więc nie bój się szatana, wykonam dziś wieczorem parę technik metodą voodoo i będziesz bezpieczna ;).

        • Przekonanie że tylko wiara katolicka "szerzy ideę wszechobecnego szatana" ( i to jeszcze w POLSCE, bo przecież w USA już nie :)), bezlitośnie obnaża Twój brak wiedzy na temat innych religii. Łączenie wiary w szatana z katolicyzmem, zdradza schematyczność i pewną infantylność myślenia, o czym napisałam już poprzednio, gdyż ( wytłumaczę to jak dziecku )można nie być katolikiem, można nawet nie wyznawać żadnej religii, a mimo tego wierzyć w szatana, albo ( co zapewne nie przyszło Ci nawet do głowy ) można nie wierzyć w szatana, ale sięgać po niego w celu posłużenia się nim jako symbolem. Niezachwiana pewność że szatan nie istnieje, jest natomiast przejawem szczytowej ignorancji, gdyż każdy trzeźwo myślący człowiek, niezaślepiony fanatyzmem, zdaje sobie sprawę że w kwestii istnienia lub nieistniena tak szatana, jak i boga, nie da się stwierdzić nic kategorycznego, albowiem nie dysponujemy dowodami. I wszystko w temacie, dziękuję :)

          • Gdybyś nie miała styczności z katolicyzmem, czy z innymi odłamami chrześcijaństwa nie bałabyś się szatana, co najwyżej duchów, wilkołaków itp. Idea tego, że wszelkie istniejące zło ma osobową postać - szatana, jest raczej dość oryginalnym tworem chrześcijan. Za zasadne uznaję stwierdzenie, że to katolicyzm w Polsce szerzy tą ideologię. W Polsce katolicyzm, bo np. w Rosji kościół prawosławny. Nie wysuwaj mi tu proszę nie mających sensu sloganów o symbolice, bo gdybyś nie usłyszała od chrześcijan o szatanie nie przyszłoby Ci do głowy używać go jako symbolu. Co do pewności o nieistnieniu szatana, uważam, że idea jego istnienia jest nielogiczna, bo gdyby istniało osobowe, czyste zło, zniszczyłoby samo siebie. Idea Boga jaką przekazuje Kościół obraża umysł - jak Bóg może być wszechmogący, nieskończenie dobry, a jednocześnie pozwalać na całe to zło, być mściwym, wymagać bezwzględnego posłuszeństwa itd., jak to możliwe, że ktoś (Anioł który stał się szatanem) będąc w raju mógł się zbuntować?

          • Zarzuciłaś mi też infantylność myślenia, ale to Ty masz wyimaginowanego przyjaciela (Boga) i wyimaginowanych wrogów (szatana i jego gangu w postaci diabłów).

            Skomentowałem Twój komentarz do tego filmu, bo ręce mi opadają kiedy widzę jak ludzie sami robią sobie pod górkę, żyjąc w katolickim poczuciu winy i strachu mamiąc się wizją nagrody w postaci raju, której nigdy nie dostaną. Takie myślenie, taka ideologia obniża jakość życia i odbiera motywację do podnoszenia poziomu swojego samopoczucia, jakości swojego życia. Oczywiście istnieją też przypadki, w których wyimaginowany przyjaciel i wyimaginowane nagrody pozwalają przetrwać, ale nie o to w tym wszystkim chodzi - są skuteczniejsze drogi. Psychologowie często muszą się nieźle namęczyć, żeby naprawić to, co zrobił w psychice danego pacjenta Kościół.

    • No tutaj się nie popisałeś. Szatan to symbol.

  • O kurde ten temat może posłużyć jako przykład wielkiego nieporozumienia wynikającego z nieczytania całych postów a jedynie ich tytułów, nie zauważyłam w Twoim temacie niż z katolickiej ciasnoty, tylko opis wrażenia jaki wywarł na Tobie film (tym samym zachęciłaś mnie to obejrzenia go). Z resztą nie dziwię się, że użyłaś określenia "diaboliczny" czy inny szatan, bo w naszym języku potocznym znajdują się takie określenia i nie mają nic wspólnego z wiarą czy jej brakiem.
    Nie pozostaje mi nic innego tylko zdobyć ten film i samej ocenić jakie emocje niesie ze sobą.

  • użytkownik usunięty

    Witam
    Ja pójdę w drugą stronę. W jednej ze scen dostrzegłem działanie anioła stróża, miało to miejsce w scenie w której Alice dzwoni do Billa gdy on jest u pani prostytutki. Chodzi mi o to, że po tym telefonie Bill opuszcza tę panią co prawdopodobnie ratuje go przed zakażeniem się wirusem HIV. Użyłem słowa prawdopodobnie bo nie wiadomo do czego mogło by dojść gdyby tak owy telefon nie zadzwonił.
    Pozdrawiam
    P.S. Ciekaw jestem jakiej wierze pan kreator_4 przypisze anioła stróża ? ;-)

    • A mój anioł stróż się właśnie najebał i przybił gwoździa koło mojego pijanego psa.
      Mój post jest skierowany do wszystkich "mądrych" którym to my "ateistyczni fanatycy" mamy udowadniać że np. nie ma raju.
      Gratuluję przenikliwości i zdrowego rozsądku, to ja czy kolega mamy Tobie udowadniać że nie ma Boga Szatana czy Raju.
      I zadajecie pytanie które powala:"Ciekaw jestem jakiej wierze pan kreator_4 przypisze anioła stróża ? ;-)"

      Piwo dla kreator_4 a dla oszołomów krzyż na garba skoro w niego wierzą to niech go mają ))))

      P.S. skojarzenia z mr.satan nie dziwią, gdyż orgia która ma miejsce, oddaje klimat czarnych mszy organizowanych przez bogatych i znudzonych wyznawców kościoła szatana w stanach, La Veya

  • użytkownik usunięty

    Witam
    Chyba trochę rozumiem co masz na myśli ale ja bym tutaj użył sformułowania pokusa. Niektóre sceny w których jest ona mocno zaakcentowana to np.:
    - taniec z nieznajomym w wykonaniu pani Nicole pod wpływem alkoholu
    - dwie piękne kobiety zagadujące pana Tom'a gdy jego żona tańczy
    - spotkanie prostytutki przez pana Tom'a
    Wszystko oczywiście w zakresie IMHO ;-)
    Pozdrawiam

  • Taki był zamysł reżysera, otóż a tym filmie mamy do czynienie z czegoś w rodzaju "motywu drogi" zauważ, że bohater spotyka ludzi w swojej drodze do pałacu który można określić mianem "grzesznego" a do kto kusi do grzechu ? Po drodze wszystko mu sprzyja: zdobywa strój mimo póznej pory, udaje mu się dostać do pałacu bo go coś kusi. Kiedy trafia do pałacu zostaje odkupiony przez prostytutkę i kiedy wraca w te miejsca nic nie jest już takie samo. Kubrick był bardzo wierzącą osobą i w tym filmie który jest traktowany jako jego testament wyraził swój ubolewanie jak ten świat się "szmaci' seksualnie a zapomina się o miłości.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: