Wyciskacz łez...??? - raczej wyciskacz banałów, ze słabym zakończeniem, które można rozszyfrować już w połowie filmu. Przeciętny.

Reżyser, Nick Cassavetes, powiedział, że "Pamiętnik" oprócz miłości miał pokazać jak
okrutną chorobą jest Alzheimer - jednak wcale tego nie pokazał. Wszystko jest naciągane,
sztuczne, zrobione na siłę i ciągnące się przez 2 godziny. Rozczarowanie jak na taką wysoką
ocenę. Z sympatii dla Ryana Gosling i Rachel McAdams oceniam na naciągane 6. Niestety
wszystkie możliwe banały dotyczące potęgi miłości, drugiej połówki itd. itp. zostały tu
wciśnięte na maksa, a co za dużo to nie zdrowo :-) Niby wszystko zrobili co mogli historia o
rozłące, ponownym spotkaniu po latach, dramat bo ona ma innego narzeczonego, a jednak
trudno to odebrać jako prawdziwe. Większość ludzi uważa ten film za genialny. Na wielu
portalach można poczytać o "ochach" i "achach" z zachwytu. A więc co wyróżnia ten obraz z
pośród tak wielu innych, bardzo wybitnych dzieł. Według mnie kompletnie nic. Powielony
temat "ona bogata, on biedny". Spodziewałam się czegoś dużo lepszego, jednak nie
oznacza to, że ten film został całkowicie pozbawiony jakichkolwiek plusów.

7

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: