Sentymentalna Podróż

To monumentalne dzieło ma w sobie coś magicznego, co przykuwa uwagę widza na całe 4 godziny. Począwszy od tła historycznego, czasów na wpół mitycznych, o których współczesnemu człowiekowi tak niewiele wiadomo, poprzez świat magii, dawnych srogich bogów, odchodzących w niepamięć wobec nowej religii chrześcijańskiej i dworskich intryg na ponadczasowym wątku miłosnym skończywszy. Oczywiście ogólny zarys fabularny może się wydawać banalny (siła przeznaczenia, nieszczęśliwa miłość)lecz należy pamiętać, że jest to ekranizacja XIII-wiecznego eposu rycerskiego, który odzwierciedla modny ówcześnie nurt na tego typu wątki. Trudno wyobrazić sobie lepszą adaptację. Po raz czwarty oglądałem dzisiaj "Pierścień Nibelungów" i z niemniejszą przyjemnością i fascynacją niż za razem pierwszym. Jego magia znów mnie porwała. Znakomita filmowa epopeja, przybliżająca widzowi jak kształtowała się europejska średniowieczna kultura. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników fantasy, dawnych mitologii, historii i romansów rycerskich.

Dla zainteresowanych podobną tematyką polecam "Mgły Avalonu" (bardzo podobne pod względem tematyki jak i jakości dzieło, traktujące o legendach arturiańskich) oraz "Tristana i Izoldę" Kevina Reynoldsa. (luźna adaptacja książki, aczkolwiek godna obejrzenia i polecenia)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: