Po prostu dobrze się tą przyjaźń ogląda.

Najbardziej uderzyło mnie to, jak stara gwardia aktorska, wybitna wręcz (Stelmaszyk, Polony, Fronczewski, Peszek) zgrabnie wpasowała się w lekki i przyjemny film, ilościowo zdominowany przez najpopularniejszych i nieco młodszych kolegów po fachu (Topa, Różdźka, Zako, Stramowski, Więdłocha). I dobrze się to ogląda!

40

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: