Cóż...

Chciałbym ten film jakoś obronić czy coś, ale to prawda, wiele tu gaf naukowych i robienia wody z mózgu. Mimo to, to i tak jeden z lepszych filmów katastroficznych jakie widziałem, przy okazji budujący napięcie. Pamiętam, że zawsze gdy go sobie oglądałem i nadchodziła scena z wilkami na statku to serce mi biło 2x szybciej :D. Serio, może bujda na resorach, ale to jest dobra bujda na resorach.

10

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: